Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Orange chce zwolnić prawie trzy tysiące pracowników. Nawet 26 tys. zł odszkodowania za odejście

Orange chce zwolnić prawie trzy tysiące pracowników. Nawet 26 tys. zł odszkodowania za odejście

Prezes Orange Polska, Jean-Francoise Fallacher chce się pozbyć 2,7 tys. pracownikow. Odejścia będą dobrowolne Fot. East News / Bartosz Krupa
Prezes Orange Polska, Jean-Francoise Fallacher chce się pozbyć 2,7 tys. pracownikow. Odejścia będą dobrowolne

Orange Polska dało sobie dwa lata, by zredukować zatrudnienie. Spółka dogadała się ze związkami zawodowymi. Te nie miały nic przeciw. Tym bardziej, że odejścia będą dobrowolne, a najstarsi pracownicy dostaną dodatkowo nawet 26 tys. zł.

Orange Polska podpisał ze związkami zawodowymi umowę społeczną na lata 2018-2019. W jej ramach z odejść dobrowolnych będzie mogło skorzystać maksymalnie 2 680 pracowników. Z czego w przyszłym roku 1 450.

- Umowa społeczna na lata 2018-2019 określa m.in. wielkość odejść dobrowolnych na najbliższe 2 lata na poziomie 2 680 osób oraz pakiet finansowy dla pracownika odchodzącego z Orange Polska w ramach odejść dobrowolnych - napisano w komunikacie spółki.

Wartość pakietu przypadająca na odchodzącego pracownika będzie zależała od stażu pracy w grupie, zgodnie z układem zbiorowym i będzie powiększona w roku 2018 o 5 tys. zł dla pracowników ze stażem pracy od 10 do 15 lat, o 10 tys. zł ze stażem pracy od 15 do 20 lat oraz o 26 tys. zł ze stażem od 20 lat.

Zobacz również: Dni wolne od pracy w 2018 roku

 

 

Przewidziana jest także możliwość podwyżek wynagrodzeń zasadniczych o 2,5 proc. w roku 2018 i w roku 2019. Orange zaoferowało przy tym program wsparcia w poszukiwaniu pracy na rynku. Ustalono też wysokość dodatkowego odszkodowania dla pracowników, którzy osiągną wiek emerytalny.

Zapisy umowy społecznej 2018-2019 przewidują również kontynuowanie programu "przyjazne środowisko pracy" oraz utrzymanie pakietu opieki medycznej.

- W ramach wynegocjowanego porozumienia określono dla Orange Polska limit odejść pracowników w 2018 r. na poziomie 1 450, a także zasady odejść dobrowolnych w 2018 r. - napisano w komunikacie.

Efekt finansowy, wynikający z umowy zostanie uwzględniony w księgach czwartego kwartału 2017 r. Informacja o planowanych zwolnieniach pojawiła się niecały miesiąc po wiadomości o utracie przez Orange na rzecz Play pozycji lidera na polskim rynku telefonii komórkowej.


telekomunikacja, zwolnienia, redukcja zatrudnienia, orange polska, opl
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
AnJa
2018-02-27 22:25
Nadzór giełdowy nadal daje oszukiwać akcjonariuszy przez kreatywną księgowość spółek akcyjnych.
Spółki te ukrywają koszty utrzymania firm przenosząc je fikcyjnie do wydatków na rozwój.
Z tego powodu zwalnia się pracowników etatowych a zatrudnia firmy zewnętrzne, które w cenę rozwoju mają wliczane kilkuletnie utrzymanie produktów, sprzętu a nawet sprzątanie.
Wartość firmy nie wzrośnie, jeśli ten sam kibel będzie umyty 365 razy w roku po jego zamontowaniu.
Mycie kibla tak samo jak utrzymanie pracy serwerów to jest koszt i tak powinien być ten wydatek wykazywany. Tak samo cena samochodu nie rośnie tylko dlatego, że zużył on 100 tys. litrów paliwa.
Kreatywna księgowość prowadzi do zwolnień pracowników a w konsekwencji do konieczności wypłacenia im zasiłków. Zatrudniając do wykonania prac firmy zewnętrzne utrzymuje się prezesów i dyrektorów tych firm, którzy są tylko zbędnymi pośrednikami pomiędzy spółką a faktycznie wykonującymi prace ludźmi.
cs
2018-02-21 21:44
Beznadziejna firma. jestem tam niestety od bardzo dawna. I żałuję, że kolejny raz przedłużyłem umowę. Nikomu nie polecam.
XX
2017-12-09 12:09
Zwolnienia grupowe w TP a później w ORANGE trwają od 2001 roku!!!, Francuzi zachowują się jakbyśmy byli kolonią francuską! U siebie we Francji w ORANGE nie robią żadnych restrukturyzacji. kiedyś próbowali coś zrobić to dochodziło do samobójstw , w Polsce też były próby samobójcze ale o tym się nie mówi. Traktują pracowników jak przedmioty które po wyeksploatowaniu wyrzuca się na bruk. Tzw. "odejścia dobrowolne" to w większości to fikcja, pracownicy dostają propozycję przejścia na inne stanowiska pracy w innych miastach często odległych o kilkaset kilometrów są to propozycje nie do odrzucenia i dlatego pracownicy muszą odejść. Francuzi tylko i wyłącznie wypompowują pieniądze z Polski. Zarządowi firmy nie zależy na pracownikach , no cóż jeżeli członkowie zarządu zarabiają ponad 100-tyś zł miesięcznie ............
Pokaż wszystkie komentarze (99)