Notowania

pwpw
08.02.2017 13:51

Pielgrzymki państwowych spółek. Pracownicy oglądają browar, prezesi sponsorują imprezy

Kościół oświetlony w firmowych barwach, banery reklamowe z logo grupy przy pomnikach świętych. Właśnie taka oprawa towarzyszyła uroczystości Energi. Państwowa i notowana na giełdzie papierów wartościowych spółka kilka dni temu oddała się pod opiekę Matce Boskiej. Po co? By nigdy nie zabrakło "boskiego prądu".

Podziel się
Dodaj komentarz
(Jaroslaw Respondek/REPORTER)

Spór o Matkę Boską w państwowych spółkach trwa w najlepsze. - Na menadżerach (...) spoczywa dziś szczególny moralny obowiązek włączania się w dzieła służące rozwojowi i pielęgnowaniu wartości chrześcijańskich - pisze w liście otwartym zarząd Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. Prezes Piotr Woyciechowski wspiera Energę, która kilka dni temu powierzyła się pod opiekę boskiej opatrzności. Obie firmy powołują się na tradycję pracowników branży energetycznej. Tymczasem pielgrzymki po nowemu to... zwiedzanie browaru.

Kościół oświetlony w firmowych barwach i banery reklamowe z logo grupy przy pomnikach świętych. Właśnie taka oprawa towarzyszyła uroczystości Energi. Państwowa i notowana na giełdzie papierów wartościowych spółka kilka dni temu oddała się pod opiekę Matce Boskiej. Po co? By nigdy nie zabrakło "boskiego prądu".

Nie wiadomo, jak na ten akt zareagowały niebiosa, ale tu - na ziemi - rozpętała się burza. Dominowały sugestie, by zarząd spółki zajął się poważnymi sprawami, a nie modlitwą. Z drugiej strony sporu pojawiły się głosy, by odczepić się od katolików. Prezes i zarząd też mogą wierzyć. Akcjonariusze Energi zareagowali chłodno. Kurs spółki w ciągu tygodnia spadł o prawie 3 proc.

Sprawa zawierzenia spółki boskiej opatrzności dotarła też do Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych. I oburzyła jej zarząd.

Warto dodać, że PWPW to... inna spółka Skarbu Państwa, która oficjalnie sięgnęła po boską pomoc. O mszy w warszawskim kościele Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w intencji nowego zarządu, a także samych pracowników, rozpisywały się i "Gazeta Wyborcza", i "Fakt". Z kolei Michał Krzymowski, dziennikarz "Newsweeka" i autor materiałów nt. zwolnień w spółce i organizowania pracowniczych mszy, ciągle procesuje się z Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych. W sprawie padły już oskarżenia o zmowę i szpiegostwo.

"Nikt z atakujących spółkę nie raczył przy tym zwrócić uwagi na fakt, (...) iż Akty Zawierzenia są polską tradycją, a tego rodzaju uroczystości nie są niczym wyjątkowym. Od lat bowiem w sierpniu na Jasnej Górze wspólnego oddania się pod opiekę Opatrzności Matki Bożej dokonuje blisko 9 tysięcy pracowników spółek energetycznych z całej Polski. Od 1050 lat pielęgnujemy spuściznę naszej wiary, o którą dziś musimy się upomnieć" - pisze zarząd Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych w liście otwartym do zarządu drugiej państwowej spółki.

Zarząd ma na myśli coroczne pielgrzymki pracowników energetycznej branży. W ubiegłym roku spotkanie przebiegało pod hasłem "Gdzie chrzest, tam nadzieja". "Obok energetyków, elektryków i elektroników przybyli także ciepłownicy, prezesi i dyrektorzy, przedstawiciele zarządów i spółek, związkowcy" - możemy przeczytać w materiałach biura prasowego Jasnej Góry. To była już 31. taka pielgrzymka.

Pierwsza pielgrzymka środowiska energetyków na Jasną Górę przybyła już w 1985 r. I od tego czasu chodzi tam co roku. Patronem energetyków, elektryków i elektroników jest św. Maksymilian Maria Kolbe. Energetycy mają też swojego duszpasterza.

Nie sposób jednak znaleźć państwowe firmy energetycznych, które urządziły podobne imprezy z udziałem zarządów.

Piotr Woyciechowski postuluje, by wracać do tradycji. I może mieć sporo racji. Wystarczy spojrzeć na pielgrzymki z innej strony - to całkiem niezły biznes. W sieci można znaleźć ofertę pielgrzymki dla pracowników oddziału Enea (większościowy udział Skarbu Państwa) z Gorzowa Wielkopolskiego. Za 635 zł pielgrzymi mają czterodniową podróż, a w niej: zwiedzanie Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, a chwilę później wizytę w browarze w Tychach. "Browarium, seans w kinie 3D, linia rozlewnicza, na zakończenie degustacja piwa i drobny upominek dla każdego zwiedzającego" - można przeczytać w ramowym programie pielgrzymki. Dokumenty można z kolei znaleźć na stronach "Solidarności" z Enei.

Fragment programu pielgrzymki energetyków na Jasną Górę dla pracowników Enea. Całość można zobaczyć tutaj

"Tyskie Browary Książęce, czyli coś dla ducha i dla ciała - tak można podsumować pierwszy dzień pielgrzymowania" - napisali pielgrzymi w relacji z pielgrzymki. Do znalezienia tutaj.

Rok wcześniej dla tej samej grupy pracowników pielgrzymkę organizowało biuro podróży - w cztery dni pracownicy odwiedzili i Poznań, i Trójmiasto, i Częstochowę. Trzeba dodać, że oba te wyjazdy były opłacane przez samych pracowników, a nie przez pracodawcę. Związkowcy po prostu przekazywali propozycję i pomogli w organizacji. Na jednej z ofert znalazła się informacja, że pracownicy mogą się ubiegać o dofinansowanie z Zakładowego Funduszu Świadczeń Pracowniczych.

To niejedyna pielgrzymka, gdzie można spotkać pracowników i dyrektorów z państwowych spółek. Niektórzy jadą na tego typu spotkanie w innym terminie. We wrześniu jest organizowana pielgrzymka ludzi pracy. I tu wsparciem w koordynacji wyjazdów służą związkowcy "Solidarności". Na tej pielgrzymce znaleźli się z kolei pracownicy Orlenu.

I nie są to wcale jednostkowe przykłady. Gdy w Polsce rządziła Platforma Obywatelska, pracownicy państwowych spółek też jeździli na firmowe pielgrzymki. Na przykład zatrudnieni w Energetyce KGHM pojawili się na Jasnej Górze w czerwcu 2011 r. "W jasnogórskim sanktuarium modlili się pracownicy wraz z rodzinami oraz prezesi zarządu firmy Adam Siwek i Bronisław Rybka. Spotkanie modlitewne miało charakter dziękczynny za 15 lat istnienia firmy" - czytamy w relacji jasnogórskiego biura prasowego. Siwek ostatnio zrezygnował ze stanowiska prezesa Towarzystwa Finansowego Silesia. To rządowa spółka, która miała przejąć 11 kopalń.

Prezes PWPW zwrócił uwagę na jeszcze jeden problem. Spółki skarbu państwa i menadżerowie powinni częściej wspierać inicjatywy katolickie. Ale tak, jak i istnieje długa tradycja jeżdżenia na pielgrzymki przez pracowników państwowych firm, tak też istnieje długa tradycja wspierania katolickich przedsięwzięć.

W 2005 r. koncern energetyczny Energa był mecenasem wydania filmu "O nas i za nas" - kroniki wizyty Jana Pawła II w Trójmieście w 1987 r. Film zapisany na trzech 1-godzinnych płytach można było dostać z wydaniem lokalnej gazety.

Z kolei w 2006 r. PKN Orlen sponsorował pielgrzymkę samego papieża Benedyka XVI. "PKN ORLEN, jako największa polska firma, czuje się w obowiązku wspierać ważne inicjatywy życia społecznego, czego naturalną konsekwencją jest decyzja o sponsorowaniu tego wydarzenia" - wyjaśniała spółka.

W tym samym roku spółka była także sponsorem Forum Dialogu "Świat po Janie Pawle II", zorganizowanego przez areopag gdański w pierwszą rocznicę śmierci papieża. Prezesem Orlenu był wtedy Igor Chalupec (stracił stanowisko w 2007 r., zastąpił go Piotr Kownacki – nominowany przez Wojciecha Jasińskiego, czyli dzisiejszego prezesa firmy).

Zmiany kadrowe i wybory parlamentarne wygrane prze PO nie zmieniły polityki Orlenu względem przedsięwzięć katolickich. W 2008 r. - gdy sternikiem państwowej firmy był Wojciech Heydel - Orlen został mecenasem filmowej opowieści ks. Kardynała Stanisława Dziwisza pod tytułem "Świadectwo". To dokument na temat życia papieża. Wsparcia udzieliło też PZU, którego szefem był już wtedy Andrzej Klesyk.

"Największa polska firma dla Wielkiego Polaka - taka była główna przesłanka naszego zaangażowania w przedsięwzięcie jakim jest zarówno premiera filmu "Świadectwo" w Watykanie, jak i promocja dzieła w Polsce służąca umożliwieniu jak najszerszej popularyzacji wiedzy o życiu Papieża" - opowiadał Heydel. Jego wypowiedzi są w komunikatach prasowych spółki.

"Dla Grupy PZU to zaszczyt być mecenasem filmu o jednym z największych Polaków i światowej premiery tego dzieła. Nasz udział w tym przedsięwzięciu wynika z faktu, że zawsze chcemy być blisko spraw istotnych dla wszystkich Polaków oraz naszych klientów" - dopowiadał Klesyk.

Inna państwowa spółka w 2013 r. wsparła z kolei budowę Centrum Opatrzności Bożej. COB doczekało się kopuły, która została pokryta miedzią. Okrycie kopuły zostało wsparte przez Fundację Polska Miedź, należącą do KGHM Polska Miedź.

- Jesteśmy dumni, że mogliśmy wesprzeć budowę Świątyni Opatrzności Bożej - powiedziała wtedy Cecylia Stankiewicz, prezes Fundacji Polska Miedź. - Miejsce jakie KGHM osiągnął na rynku światowych producentów miedzi i srebra, pozwala spółce na wspomaganie wielu cennych dla Polaków i kraju przedsięwzięć. Budujemy w ten sposób ważną dla rozwoju społeczeństw świadomość i jednocześnie realizujemy naszą misję społecznej odpowiedzialności biznesu.

Centrum Opatrzności Bożej skorzystało nie tylko w czasach rządów Platformy Obywatelskiej. Święto Dziękczynienia, zorganizowane w czerwcu 2016 r. w Warszawie przez Centrum Opatrzności Bożej, wsparł cały szereg państwowych przedsiębiorstw. I tak na plakatach promujących wydarzenie można było zobaczyć Pocztę Polską, fundację banku PKO BP, Telewizję Polską i Polskie Radio.

Plakat zapraszający na Święto Dziękczynienia z 2015 roku

W tym wypadku podobny zestaw sponsorów można było zobaczyć i w 2009 r., i w 2015 r.

Tagi: pwpw, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
09-02-2017

zojaWiem ze do Boga wzosimy modly prosimy o dlugie zycie ,urodzaj ,zdrowie .Spokoj na ziemi .Ale juz do przesady moze samochod sie zepsuje tez Boga … Czytaj całość

09-02-2017

kulfon721XXI wiek ,środek Europy a tu skansen ciemnoty i zabobony.Amen !!!!!!!!!!!!!!!

09-02-2017

TeodorDlaczego katolicy tak chętnie i bez skrupułów sięgają po cudze pieniądze i majątek?Czy tego wymaga religia?Jezus tak nauczał?Czy to moralne? Czy … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (227)