Notowania

Pracownicy Lidla dostają podwyżki. Kto może im pozazdrościć?

Praca w sklepie na kasie przestaje się źle kojarzyć. Dziś Lidl podał informację o 9-proc. podwyżkach dla swoich pracowników. My pytamy: kto zarabia mniej?

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay.com/Domena publiczna)
Niektórzy mogą pozazdrościć pracownikom dyskontów

Aktor, kasjer w banku czy nauczyciel. Wszyscy oni zarabiają mniej niż pracownik dyskontu. Dla kogo jeszcze pensje w sieciach handlowych mogą wydać się atrakcyjne?

Lidl od marca podwyższa wynagrodzenia.Od 2800 zł do 3550 zł brutto, czyli o 250 zł więcej niż przed rokiem, mają dostać pracownicy sieci już przy podpisaniu pierwszej umowy. Po roku pensja rośnie do poziomu 2950-3750 zł brutto, a po dwóch latach od 3150 do 4050 zł brutto.

Płaca minimalna w górę. Zobacz, ile z tego zabiera ci państwo

Przyjmijmy 4050 zł brutto. Wobec średniej krajowej, która w czwartym kwartale ubiegłego roku wynosiła ok. 4,5 tys. zł brutto, to wciąż nie tak dużo. Ale jednak coraz więcej. Sieci handlowe podnoszą pensje, by przyciągnąć pracowników. I prawda jest taka, że przedstawicielom wielu zawodów mogą wydać się one atrakcyjne.

Nie warto być Judymem

Lekarz. Przedstawiciele tej profesji cieszą się sporym zaufaniem społecznym. Kształcą się latami. Ale potem zarabiają niewiele. Jak podaje serwis wynagrodzenia.pl, miesięczna przeciętna płaca (mediana) na tym stanowisku wynosi 3607 zł brutto.

Weźmy nauczyciela. Tu miesięcznie możemy wyciągnąć 3251 zł. Lepiej zarobi dziennikarz - 3995 zł. Jednak to wciąż mniej niż pracownik Lidla.

Nie najlepiej wychodzi się też na pędzie do sławy. Aktorzy, jak pokazują dane, to wbrew pozorom jedna z gorzej opłacanych profesji. Tylko 2959 zł miesięcznie.

Fryzjer zarabia 2390 zł, kosmetyczka 2359 zł. Podobnie kelner - 2308 zł. Wszyscy oni mogą jednak liczyć na dodatkowy grosz od zadowolonych klientów.

Miesięczne zarobki:
Aktor: 2 959 zł
Agent ubezpieczeniowy: 3 206 zł
Animator kultury: 2 390 zł
Ankieter: 2 699 zł
Bibliotekarz: 2 671 zł
Blacharz: 3 343 zł
Cukiernik: 2 693 zł
Dziennikarz: 3 995 zł
Fryzjer: 2 390 zł
Glazurnik: 3 230 zł
Grabarz: 3 956 zł
Kasjer: 2 418 zł
Kelner: 2 308 zł
Kierowca autobusu: 3 297 zł
Kosmetyczka: 2 359 zł
Lekarz: 3 607 zł
Listonosz: 2 286 zł
Nauczyciel: 3 251 zł
Opiekunka do dzieci: 2 314 zł
Źródło: wynagrodzenia.pl. Dane pochodzą z Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń.

Sektor prywatny? To wiele zmienia

- Płace w handlu na najniższych stanowiskach były niskie, a jako że rynek boryka się z brakiem rąk do pracy, to wzrost wynagrodzeń był tu nieunikniony - zauważa Monika Kurek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. Jak dodaje, sieciom należącym przecież do sektora prywatnego zależy na sprawnej obsłudze, więc muszą pokazać się jako atrakcyjny pracodawca.

Z kolei sektor państwowy ma, jak dodaje, mniejsze możliwości manewru. Przykładem wspomniany już lekarz czy nauczyciel. - Gdybyśmy jednak spojrzeli na pensje lekarzy w sektorze prywatnym, dane wyglądałyby inaczej - mówi Monika Kurek.

Pensje rosną, ale są wciąż dalekie od wymarzonych zarobków Polaków. O tym, kiedy będziemy zarabiać 6 tys. brutto, pisaliśmy niedawno.

Tagi: wynagrodzenia, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
20-02-2018

sceptykJeśli wszyscy zarabiają poniżej średniej krajowej, to skąd ta średnia?

20-02-2018

PortofinoCo oni piszą glazurnik na wlasnyy wikcie i opierunku to min 5000 przytula:-) a znam takich co kolo 10 k wyciągają.

20-02-2018

RtNauczyciele i tak zarabiają za dużo patrząc na to jak uczą ( oczywiście są chlubne wyjątki)

Rozwiń komentarze (47)