Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rekord składek w PZU. To nie tylko efekt podwyżek OC. Klienci przechodzą od konkurencji

Rekord składek w PZU. To nie tylko efekt podwyżek OC. Klienci przechodzą od konkurencji

Fot. Stefan Maszewski/REPORTER

Pierwsze trzy miesiące roku to czwarty kwartał z rzędu, w którym PZU bije dotychczasowe rekordy w ściąganiu składek. To nie tylko efekt podwyżek cen ubezpieczeń samochodów. Klienci ubezpieczeń komunikacyjnych przechodzą od konkurencji do PZU. Grupa zarobiła dzięki temu ponad miliard złotych, co jest najwyższym wynikiem pierwszego kwartału w historii.

Półtora roku temu KNF martwiła się o zyski ubezpieczycieli i zaapelowała o podwyżki cen. Ceny polis OC samochodowych miały być za niskie, nie gwarantując dochodowości. Podawano kwoty strat technicznych rynku, które miały wynikać ze zbyt ostrej konkurencji.

Interwencja była skuteczna, ceny poszły ostro w górę. Widać to chociażby w wynikach pierwszego kwartału b.r. w PZU. Największy ubezpieczyciel w Polsce miał aż 1,007 mld zł skonsolidowanego zysku netto wobec 559 mln zł zysku rok wcześniej. Tak dobrego wyniku PZU nie miał w pierwszym kwartale roku w historii, a wyższe zyski osiągał tylko cztery razy - ostatnio w 2013 roku.

Nie dziwne, że notowania akcji skoczyły w środę o 2,9 proc., choć wpływ na to mogła mieć też wiadomość, że do przejęcia przez PZU pakietu akcji Pekao od Unicredit dojdzie już 7 czerwca, czyli ubezpieczyciel dostanie jeszcze dywidendę za 2016 rok.

Notowania PZU

Wysokie zyski to w pierwszej kolejności efekt przyrostu pieniędzy wpłacanych przez klientów. Grupa PZU odnotowała wzrost składki przypisanej brutto o 20,1 proc. rok do roku do rekordowych 5,768 mld zł. Zresztą poprzednie trzy kwartały były jeden po drugim rekordowe, czemu towarzyszyła obserwowana na rynku podwyżka cen OC.

Wartość składek z ubezpieczeń komunikacyjnych wzrosła w grupie PZU dla tzw. klienta masowego o aż 46 proc. rok do roku, a od klientów korporacyjnych o 63 proc. Ogółem ze składek OC na samochody PZU dostało o 417 mln zł więcej niż rok temu, czyli o 47 proc.

Co ciekawe towarzyszył temu wzrost przychodów również z AC komunikacyjnego. Łącznie PZU udało się tu zebrać 849 mln zł składki, czyli o 28 proc. więcej niż rok wcześniej. W pozostałych segmentach rynku dynamika była niewielka, z wyjątkiem ubezpieczeń od ognia i szkód majątkowych dla korporacji.

Wzrost przychodów z AC nie można tłumaczyć tylko wyższymi cenami. Ubezpieczyciel chwali się wzrostem liczby klientów ubezpieczeń komunikacyjnych, których odbiera konkurencji. Na koniec pierwszego kwartału PZU miało 8,7 mln czynnych polis samochodowych, czyli o aż 800 tys. więcej niż rok wcześniej (+10 proc.). Udział w rynku wzrósł przez to do 40,1 proc. z 38,1 proc. rok temu.

Wzrosły jednak nie tylko składki, ale też odszkodowania i to o aż 696 mln zł do 3,71 mld zł. To jednak nastąpiło głównie w ubezpieczeniach na życie (o 456 mln zł), a nie majątkowych (o 240 mln zł).

Wzrost wypłaty odszkodowań był jednak dużo niższy niż przyrost składki brutto - ta zwiększyła się o aż 967 mln zł (z tego 601 mln zł w ubezpieczeniach komunikacyjnych), co przełożyło się na znaczący wzrost zysków.

- W pierwszych trzech miesiącach 2017 roku osiągnęliśmy najwyższą kwartalną sprzedaż ubezpieczeń w historii Grupy PZU - powiedział prezes Paweł Surówka. - Także z wynikowego punktu widzenia nigdy nie mieliśmy tak mocnego otwarcia roku - zysk netto Grupy PZU wyniósł ponad 1 mld zł - dodał.

Oprócz wzrostu liczby klientów prezes chwali się wynikami inwestycyjnymi, które "w portfelu głównym, są dwukrotnie wyższe, niż w ubiegłym roku". To między innymi wynik dobrych notowań na warszawskiej giełdzie. W pierwszym kwartale wynik netto na działalności inwestycyjnej Grupy PZU wyniósł 1 674 mln zł, co oznacza wzrost o 58,4 proc. rdr.

"Odnotowano również pozytywny efekt względem analogicznego okresu poprzedniego roku w związku z wyższą wyceną pakietu akcji Grupy Azoty z portfela aktywów długoterminowych" - napisano w komunikacie. Efekty te zostały częściowo skompensowane niższą wyceną odsetkowych instrumentów finansowych.

Wzrost sprzedaży zanotowały wszystkie spółki w krajach bałtyckich. W ubezpieczeniach majątkowych i pozostałych osobowych łącznie o 14,4 proc., w ubezpieczeniach na życie o 27,3 proc. - napisano w komunikacie.

W ramach grupy działa jeszcze Alior Bank. Jego zyski dały dodatkowe 118 mln zł do łącznego wyniku grupy kapitałowej.

Grupa kapitałowa Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA (Grupa PZU) jest jedną z największych instytucji finansowych w Polsce, a także Europie Środkowo-Wschodniej. Oprócz działalności ubezpieczeniowej Grupa PZU prowadzi także działalność w zakresie zarządzania otwartym funduszem emerytalnym, funduszami inwestycyjnymi i programami oszczędnościowymi.
pzu, bankowość, ubezpieczenia, alr, ubezpieczenia oc
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zorientowany
2017-06-02 23:25
Pzu sa tonajwiekszy oszust i zlodziej ubezpieczeniowy
kierowca
2017-05-30 13:41
Zawsze płacę OC, tam gdzie najniżej żądają. OC jest dla policji i dla obrony własnego "tyłka" - taka jest prawda. Prawdziwe ubezpieczenie samochodu to - ..... AC. Przez ponad 30 lat jeżdżenia nie miałem żadnej kolizji.
olo
2017-05-19 17:53
Znaczący wpływ na wzrost cen ubezpieczeń komunikacyjnych sma coraz mniejsza konkurencja. Liczące się grupy ubezpieczeniowe można policzyć łatwo: PZU, Axa,Generali, może Warta i ALLianz. I koniec.
A niedawno było jeszcze Liberty (obecnie to już AXa), Link 4 (od kilku lat PZU), BRE Ubezpieczenia. Powoli nie ma kto z kim konkurować. A zyskuje na tym gigant _PZU (40 proc udziału). Przy takim udziale tode facto PZU decyduje o cenach ubezpirczeń.
Pokaż wszystkie komentarze (89)