Rafineria Lotosu przerwała pracę z powodu 30-minutowej awarii zasilania. Zastój potrwa 2-3 dni

Jak zapewniono, "zdarzenie to nie ma wpływu na bieżącą sprzedaż produktów naftowych wytwarzanych w rafinerii".

Lotos podkreśla, że prawidłowo zadziałały systemy zabezpieczające i nie było żadnego zagrożenia
Źródło zdjęć: © Lotos
Jacek Bereźnicki

30-minutowa przerwa w zasilaniu energią elektryczną z zewnętrznej stacji należącej do Grupy Energa była powodem zatrzymania instalacji produkcyjnych rafinerii w Gdańsku - poinformowała spółka Lotos. Zakład ma wznowić pracę za 2-3 dni.

Jak zapewniono, "zdarzenie to nie ma wpływu na bieżącą sprzedaż produktów naftowych wytwarzanych w rafinerii".

Lotos podkreśla, że systemy zabezpieczające zadziałały prawidłowo. "Po przywróceniu napięcia obsługa rafinerii przystąpiła do stabilizowania parametrów pracy zakładu i uruchamiania kolejnych instalacji" - czytamy w komunikacie.

Spółka uspokaja też, że przerwa w zewnętrznym zasilaniu, a następnie zatrzymanie większej części instalacji, nie spowodowało zagrożenia dla ludzi i środowiska. Normalna praca ma zostać przywrócona "w ciągu kolejnych 2-3 dni".

Rewolucja ropy naftowej. Zobacz wideo:

Wybrane dla Ciebie