Notowania

Rating Polski. Agencja Fitch utrzymuje swoją ocenę

Obniżka ratingu oznaczałaby degradację Polski do poziomu m.in. Islandii, Meksyku, Peru czy Tajlandii.

Podziel się
Dodaj komentarz
(P.Tracz/KPRM (Flickr.com))

Rating wiarygodności kredytowej naszego kraju pozostał na niezmienionym poziomie "A minus" (7 wynik w 22-stopniowej skali). Nie spełniły się obawy części ekspertów, którzy ostrzegali przed obniżką perspektywy na negatywną. Złoty chwilę po 22. zaczął się umacniać.

Agencja dołożyła łyżkę dziegciu, wskazując, że co prawda gospodarka dobrze prosperuje, ale "zmniejszona przewidywalność w polityce gospodarczej, która pojawiła się w październiku 2015 roku, zwiększa ryzyko pogorszenia prognoz gospodarczych i fiskalnych". Jak wskazuje Fitch, chodzi przede wszystkim o przewalutowanie kredytów walutowych. Natomiast niekorzystny wpływ programu 500+ na budżet niwelują zwiększone wpływy do budżetu z tytułu nowych podatków (bankowego, a od jesieni handlowego).

Żaden z siedmiu ekonomistów ankietowanych przez money.pl nie obstawiał obniżki ratingu, jednak wielu ostrzegało przed możliwą zmianą perspektywy na negatywną (zapowiedź rychłej obniżki). Pozostawienie oceny wiarygodności Polski można w tym kontekście uznać za pewne zaskoczenie, tym bardziej, że w maju Moody's obniżył nam perspektywę, a w styczniu Standard & Poor's nieoczekiwanie obciął nam rating, wywołując ogromne zamieszanie na rynkach finansowych.

O tym, że Fitch może zostawić swoją ocenę bez zmian, mówił w rozmowie z money.pl Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP, wskazując, że polska gospodarka znajduje się w dobrej kondycji, a niektóre wskaźniki w ostatnim czasie nawet się poprawiły.

- Od ostatniej oceny wiarygodności kredytowej Polski poprawił się stan
równowagi zewnętrznej. Polska utrzymuje otwartą linię kredytową z MFW,
poprawiły się prognozy salda obrotów bieżących bilansu płatniczego oraz
zmniejszył się udział inwestorów zagranicznych wśród posiadaczy polskich
papierów skarbowych - wyjaśnił.

Zobacz, jak zachowuje się złoty względem euro

Odetchnąć z ulgą mogą m.in. kredytobiorcy, którzy spłacają raty w walutach obcych. Decyzja o obniżce perspektywy, a tym bardziej ratingu mogła wywołać gwałtowne osłabienie złotego.

- W takiej sytuacji osłabienie złotego do euro do poziomu 4,50 byłoby minimalnym wymiarem kary - ostrzegał przed ogłoszeniem decyzji Fitch Damian Rosiński, analityk Domu Maklerskiego AFS. W przypadku franka szwajcarskiego moglibyśmy nawet zobaczyć poziomy zbliżone do tych ze stycznia 2015 roku.

Z ulgą może odetchną także rząd z ministrem finansów Pawłem Szałamachą na czele. Na oficjalny komentarz ze strony resortu musimy jednak poczekać do poniedziałku. Na godzinę 11.00 jest zaplanowany briefing w tej sprawie.

Decyzja o utrzymaniu ratingu jest korzystna dla Polski nie tylko ze względów wizerunkowych, ale też finansowych. Unikamy negatywnych konsekwencji spadku zaufania inwestorów zagranicznych w postaci gwałtownego odpływu kapitału. Z takim mieliśmy do czynienia w pierwszych trzech miesiącach tego roku, po tym jak drastycznie rating obcięła nam agencja Standard & Poor's. Z rynku polskich papierów wartościowych wyparowało wtedy 25,3 mld zł. To najwyższy odpływ środków w ciągu ostatnich 20 lat - poinformował w czwartek Narodowy Bank Polski. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Powinno nam zależeć na pozytywnej ocenie ze strony inwestorów zagranicznych, bo to w dużej mierze od nich zależą koszty pożyczania pieniędzy przez rząd. A tych bardzo potrzebuje w związku z ogromnymi wydatkami związanymi z finansowaniem w kolejnych latach programu 500+, obniżeniem wieku emerytalnego czy pomocy frankowiczom. Sam minister Mateusz Morawiecki wspominał w ostatnich dniach, że 500 zł na dziecko jest na kredyt i tylko w tym roku na promocję dzietności zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł.

Dzięki utrzymaniu ratingu, przynajmniej w statystykach, nasz kraj pod względem wypłacalności jest postrzegany wyżej niż Hiszpania, Włochy czy Słowenia. Degradacja jednak uplasowałaby nas także pomiędzy takimi krajami jak: Islandia, Meksyk, Peru czy Tajlandia.

Kraje z taką samą oceną wiarygodności jak Polska (wg różnych agencji)
Fitch (A-) Standard & Poor's (BBB+) Moody's (A2)
Łotwa Hiszpania Botswana
Litwa Tajlandia Słowacja
Malezja Aruba Bermudy
Islandia
Malta
Meksyk
Peru
źródło: tradingeconomics.com

Ocena jest pozytywna, ale rząd musi z dużą odpowiedzialnością podejść do realizacji obietnic wyborczych, a przede wszystkim poradzić sobie z budżetem na przyszły rok. Od tego będą zależeć kolejne aktualizacje ratingu przez Fitch.

- Myślę, że ryzyko zmiany ratingu na poważnie pojawi się dopiero we wrześniu i październiku - mówił jeszcze przed ogłoszeniem decyzji Fitch analityk i ekonomista Marek Zuber. - Głównie dlatego, że wtedy będziemy znali już projekt ustawy budżetowej i będziemy jasno wiedzieć skąd i na co będą pieniądze. W tej chwili trudno mówić, że od ostatniej oceny sytuacja polityczna i gospodarcza się zmieniła.

Dlaczego agencje ratingowe trzęsą rynkami?

Tagi: rating polski, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-07-2016

AdiBrawo PiS aby tak dalej na pochybel fraierom i złodziejom

16-07-2016

annaGratulacje dla rządzących, oby tak dalej, niech Pan Bóg prowadzi.

15-07-2016

gospodarekNo to KODziakom, oraz wszystkim gadzinom i sprzedawczykom RP nie w sosie, ze gospodarka ma sie dobrze, a i finanse takze prosperuja. Czarne wizje … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (146)