Notowania

Ruch Chorzów ratuje się przed bankructwem. Prośba o redukcję długu

Spadek z Ekstraklasy, ujemne punkty na początek sezonu w pierwszej lidze - to niejedyne problemy jednego z najstarszych polskich klubów piłkarskich. Ruch Chorzów próbuje ratować się przed bankructwem. Poprosił wierzycieli o redukcję długu. Długotrwałe straty sprawiają, że może liczyć tylko na łaskę wierzycieli.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)

W piątek Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicachotworzył postępowanie restrukturyzacyjne spółki Ruch Chorzów w trybie tak zwanego przyśpieszonego postępowania układowego. Na nadzorcę sądowego wyznaczono Bartosza Klepacza.

W ubiegłym roku Ruch Chorzów utrzymał się na powierzchni tylko dzięki sprzedaży najlepszego strzelca, Mariusza Stępińskiego, do FC Nantes. Mówiło się o kwocie 1,5-2,8 mln euro. Dzięki temu rok 2015/2016 zamknął na plusie - niecałe 300 tys. zł, a w drugim półroczu 2016 r. zarobił nawet 2,7 mln zł. Problem w tym, że przez poprzednie trzy lata stracił łącznie 34 mln zł. Do tego straty „wróciły” w pierwszym kwartale tego roku - 1,5 mln zł.

Wyniki kwartalne Ruchu Chorzów (tys. zł)

Zobowiązania klubu na koniec marca wynosiły 37 mln zł. A i tak udało się je zredukować z 45 mln zł m.in. dzięki emisji akcji. Kapitał własny jest ujemny i wynosi -21,5 mln zł, czyli spółka teoretycznie jest bankrutem, bo długi są większe niż majątek. Wynagrodzenia zawodników za poprzedni sezon spadły do 5,6 mln zł z 6,7 mln zł rok wcześniej.

- Otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego oznacza zgodę sądu na przeprowadzenie procesu restrukturyzacji zadłużenia Ruchu Chorzów SA oraz w przypadku, gdy większość wierzycieli poprze w trybie głosowania zaproponowane przez Ruch warunki restrukturyzacji zadłużenia, daje Klubowi szansę na nawiązanie do najpiękniejszych momentów swojej historii - napisano na stronie klubu.

Ma to stworzyć szansę na rozciągnięcie płatności w czasie, ograniczenie należności bądź ich zamianę na przykład na akcje spółki. Akcje Ruchu notowane są od 2008 roku na warszawskim rynku NewConnect.

Zobacz również: Rozróby na meczu Ruch Chorzów-Górnik

Klub spadł w tym sezonie z Ekstraklasy do pierwszej ligi. I tak może mówić o łagodnym podejściu Komisji Licencyjnej, która łaskawym okiem spojrzała na działania nowych władz klubu i dała mu szansę na powrót do normalności. Po terminie, ale wywiązał się z zapłaty zaległości. Dzięki temu będzie grał w Nice I Lidze, a nie w czwartej lidze, a może nawet w B klasie.

Na start dostał jednak trzy ujemne punkty, co jest karą za nieterminowe uregulowanie licencyjnych zobowiązań. Do tego dwa pierwsze mecze rozegra bez kibiców.

Pod koniec lutego nowym udziałowcem Ruchu został Janusz Paterman, przedsiębiorca prowadzący sieć kawiarni i restauracji „Chopin”, przedsiębiorstwo zajmujące się obrotem nieruchomościami i zakład produkcji cukierniczej. Przejął akcje byłego prezesa Klubu Dariusza Smagorowicza i obecnie ma 35 proc. akcji. 1 marca został mianowany prezesem zarządu.

Tagi: ruch chorzów, rch, giełda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
24-06-2017

RumburakNajlepiej przez kilkadziesiąt lat kombinować a na koniec poprosić o redukcję długu. To samo co z kopalniami. Dziwna ta śląska mentalność.

24-06-2017

Anonimusprzecież to bankrut.. Piłkarze ktorych mozna było sprzedać odeszli, kasy z transmisji tv już nie będzie.. Jakie postępowanie ja się pytam??

25-06-2017

yrykdzlodzieje doprowadzili ten zasluzony klub na dno tak jak slaskie kopalnie

Rozwiń komentarze (8)