Sankcje wobec Rosji. Moskwa odpowiada na nowe obostrzenia ze strony USA

Rosja ma nadzieję, że błędne koło wzajemnych posunięć i kontrposunięć w stosunkach z amerykańską administracją zostanie przerwane - oświadczył wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC.

Obraz
Źródło zdjęć: © Geraint Rowland / Flickr (CC BY 2.0)
Tomasz Sąsiada

W cytowanej w sobotę przez agencję RIA Nowosti wypowiedzi Riabkow przypomniał, że tę kwestię mocno podkreślił w trakcie spotkania z ambasadorem USA w Moskwie Johnem Tefftem.

Według wiceszefa rosyjskiego MSZ po wprowadzeniu przez Rosję środków retorsyjnych obie strony znajdują się "na jednym poziomie". - Jeśli strona amerykańska przedsięweźmie nowe kroki, odpowiemy na nie w sposób lustrzany - zaznaczył Riabkow.

Zwrócił też uwagę, że rosyjskie władze zdecydowały się na kroki odwetowe dopiero obecnie, czyli siedem miesięcy po tym, gdy Waszyngton wydalił grupę rosyjskich dyplomatów i zarekwirował rosyjskie mienie dyplomatyczne, gdyż uważały te posunięcia za inicjatywę poprzedniej administracji USA i oczekiwały, że nowe amerykańskie władze to naprawią. - Ponieważ tak się nie stało, Moskwa zdecydowała się na kontrposunięcia - powiedział Riabkow.

Nowe sankcje przelały czarę goryczy

Kroplą, która przepełniła czarę, wiceszef rosyjskiego MSZ nazwał głosowanie w Senacie USA, który w czwartek 27 lipca przyjął ustawę o nowych sankcjach przeciw Rosji, Iranowi i KRLD.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Ustawę, która wprowadza te sankcje, poparła zdecydowana większość senatorów. Wcześniej uczyniła to także Izba Reprezentantów. Ustawa wprowadza m.in. nowe sankcje wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2016 r. Rozszerza też zakres sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

W odpowiedzi na to rosyjski MSZ zażądał zredukowania przez USA personelu amerykańskich placówek dyplomatycznych w Rosji.

MSZ Rosji ogłosiło w piątek, że od 1 września liczba pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych USA (ambasady w Moskwie i konsulatów generalnych w Petersburgu, Jekaterynburgu i Władywostoku) ma zostać zrównana z liczbą personelu rosyjskiego w placówkach w USA, czyli wynieść 455 osób.

Koniec z relaksem pod Moskwą

Ponadto od sierpnia ambasada USA mają stracić dostęp do magazynów w Moskwie i ośrodka wypoczynkowego na jej przedmieściach.

Rosyjski resort spraw zagranicznych określił to jako reakcję na "podejmowane w USA decyzje o niezgodnych z prawem sankcjach wobec Federacji Rosyjskiej", a także na "zajmowanie rosyjskiego mienia dyplomatycznego i wysyłanie z kraju rosyjskich dyplomatów".

Wybrane dla Ciebie