Notowania

Sankcje wobec Rosji. Moskwa odpowiada na nowe obostrzenia ze strony USA

Rosja ma nadzieję, że błędne koło wzajemnych posunięć i kontrposunięć w stosunkach z amerykańską administracją zostanie przerwane - oświadczył wiceszef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Riabkow w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Geraint Rowland / Flickr (CC BY 2.0))

W cytowanej w sobotę przez agencję RIA Nowosti wypowiedzi Riabkow przypomniał, że tę kwestię mocno podkreślił w trakcie spotkania z ambasadorem USA w Moskwie Johnem Tefftem.

Według wiceszefa rosyjskiego MSZ po wprowadzeniu przez Rosję środków retorsyjnych obie strony znajdują się "na jednym poziomie". - Jeśli strona amerykańska przedsięweźmie nowe kroki, odpowiemy na nie w sposób lustrzany - zaznaczył Riabkow.

Zwrócił też uwagę, że rosyjskie władze zdecydowały się na kroki odwetowe dopiero obecnie, czyli siedem miesięcy po tym, gdy Waszyngton wydalił grupę rosyjskich dyplomatów i zarekwirował rosyjskie mienie dyplomatyczne, gdyż uważały te posunięcia za inicjatywę poprzedniej administracji USA i oczekiwały, że nowe amerykańskie władze to naprawią. - Ponieważ tak się nie stało, Moskwa zdecydowała się na kontrposunięcia - powiedział Riabkow.

Nowe sankcje przelały czarę goryczy

Kroplą, która przepełniła czarę, wiceszef rosyjskiego MSZ nazwał głosowanie w Senacie USA, który w czwartek 27 lipca przyjął ustawę o nowych sankcjach przeciw Rosji, Iranowi i KRLD.

Zobacz też: Jest porozumienie ws. rakiet Patriot dla Polski

Ustawę, która wprowadza te sankcje, poparła zdecydowana większość senatorów. Wcześniej uczyniła to także Izba Reprezentantów. Ustawa wprowadza m.in. nowe sankcje wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2016 r. Rozszerza też zakres sankcji ekonomicznych dotyczących amerykańsko-rosyjskiej wymiany inwestycyjno-handlowej.

W odpowiedzi na to rosyjski MSZ zażądał zredukowania przez USA personelu amerykańskich placówek dyplomatycznych w Rosji.

MSZ Rosji ogłosiło w piątek, że od 1 września liczba pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych USA (ambasady w Moskwie i konsulatów generalnych w Petersburgu, Jekaterynburgu i Władywostoku) ma zostać zrównana z liczbą personelu rosyjskiego w placówkach w USA, czyli wynieść 455 osób.

Koniec z relaksem pod Moskwą

Ponadto od sierpnia ambasada USA mają stracić dostęp do magazynów w Moskwie i ośrodka wypoczynkowego na jej przedmieściach.

Rosyjski resort spraw zagranicznych określił to jako reakcję na "podejmowane w USA decyzje o niezgodnych z prawem sankcjach wobec Federacji Rosyjskiej", a także na "zajmowanie rosyjskiego mienia dyplomatycznego i wysyłanie z kraju rosyjskich dyplomatów".

Tagi: sankcje wobec rosji, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
30-07-2017

potiomkinDla Onuc to dramat będą zdychać jeszcze szybciej od sankcji USA

30-07-2017

PolokTak Prezydencie PUTIN trzeba trupowi i temu z glejakiem pokazać ich miejsce w szeregu. Niech ujeżdząjśą konie i żrą swe koszerne zarcie z judeusa … Czytaj całość

30-07-2017

czeAni słowa w parszywieńkich polskich mediach, że Putin wysyła ponad 700 jankesów do ... doooomu. Tamci wysłali 35 a ruscy 700. Czyli jeden rosyjski … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (43)