Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
SKOK Stefczyka finansuje kampanię Dudy? PiS odpowiada

SKOK Stefczyka finansuje kampanię Dudy? PiS odpowiada

Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Politycy PO Adam Szejnfeld i Łukasz Abgarowicz pytali w poniedziałek, czy SKOK Stefczyka finansuje kampanię wyborczą kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudy. PiS zapewnia, że SKOK Stefczyka nie finansuje kampanii. Pytaniami PO zdumiona jest Kasa Stefczyka.

Pytania polityków Platformy to pokłosie sobotniej publikacji "Gazety Wyborczej". "GW" zwróciła uwagę, że w 5. rocznicę katastrofy smoleńskiej "Super Express" ukazał się z czterostronicowym dodatkiem, którego partnerem, czyli sponsorem, była Kasa Stefczyka. Obok tekstu o testamencie polityczno-historycznym Lecha Kaczyńskiego i wspomnienia o Przemysławie Gosiewskim zamieszczono komentarz Andrzeja Sosnowskiego, prezesa SKOK-u Stefczyka. Dziś, pięć lat po tamtych wydarzeniach, Polacy wciąż czekają na ludzi, którzy poprowadzą nas w kierunku odbudowy silniejszej Polski - napisał Sosnowski. W tym samym dodatku opublikowano też obszerny fragment wystąpienia Andrzeja Dudy, wygłoszonego podczas konwencji w lutym br. Tekst opatrzono zdjęciem Dudy z Lechem Kaczyńskim.

Jak mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej europoseł PO Adam Szejnfeld, nasuwają się skojarzenia i pytania, czy Kasa Stefczyka finansuje kampanię Dudy. Chcielibyśmy się dowiedzieć, czy Andrzej Duda, albo jego sztab, potwierdziłby bądź zaprzeczył, iż kasy, czy ta kasa, która jest sponsorem i jest tutaj podpisana pod tym tekstem (w SE) sponsoruje kampanię wyborczą prezydencką Andrzeja Dudy? Czy koszty tej kampanii są wliczone w kampanię kandydata zgodnie z przepisami PKW i ustawy sejmowej (Kodeksu wyborczego)? - pytał europoseł PO.

Według niego, jeśli te koszty nie zostały wliczone do finansowania kampanii Dudy, sprawę powinna zbadać Państwowa Komisja Wyborcza.

Szejnfeld zastanawiał się ponadto dlaczego - jeśli okazałoby się to prawdą - prywatne przedsiębiorstwo, jakim jest SKOK Stefczyka, sponsoruje jednego z kandydatów i to w sposób zakamuflowany, nie bezpośredni. Jeśli tą firmą jest jeden ze SKOK-ów, należący do tej grupy SKOK-ów, wobec której mamy tyle niejasności a propos ich działalności pod względem zgodności z prawem, to mnożą się znaki zapytania, które podają pod wątpliwość jasność, transparentność, czytelność kontaktów między Andrzejem Dudą a władzami Krajowej Kasy SKOK - mówił europoseł PO.

Zastępca rzecznika PiS Krzysztof Łapiński zapewnił, że ani SKOK Stefczyka, ani nikt związany z tą instytucją nie finansuje kampanii Andrzeja Dudy. Nie mamy wpływu na to, co się ukazuje w gazecie, ani jakiego partnera gazeta sobie do tego dobiera. Nie mieliśmy pojęcia, że coś takiego ukaże się w Super Expressie - powiedział Łapiński.

W poniedziałkowym komunikacie Kasa Stefczyka podkreśliła, że ze zdumieniem przyjmuje wypowiedzi posłów PO. Kasa wyjaśniła, że jako partner dodatku do "Super Expressu" nie miała żadnego wpływu na treści w nim zawarte. Według Kasy dodatek został przygotowany przez dziennikarzy pisma i stanowił integralną część wydania gazety. Jak czytamy w komunikacie, wszelkie pytania o treści zawarte w dodatku należy kierować do redakcji.

Senator Platformy Łukasz Abgarowicz przypomniał na konferencji zaangażowanie Dudy w prace nad wnioskiem z 2009 r. ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego do TK ws. ustawy o Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych. Ustawa objęła SKOK-i kontrolą Komisji Nadzoru Finansowego. W tym kontekście pytał m.in. o powiązania kandydata PiS na prezydenta z b. szefem Kasy Krajowej, senatorem Grzegorzem Biereckim, którego nazwał oligarchą PiS-owskim. Na ile w sposób skoordynowany ze SKOK-ami i z panem Biereckim pan Duda i z jakim zamysłem bronił SKOK-i przed nadzorem państwowym? - pytał Abgarowicz.

"GW" pisała w marcu, że Duda, jako ówczesny minister w kancelarii prezydenta, nadzorował prace nad wnioskiem L. Kaczyńskiego do TK. W czasie prac nad skargą prezydencki minister - jak informuje "Gazeta" - przyjął w Pałacu prezesa Kasy Krajowej Grzegorza Biereckiego i szefa rady nadzorczej SKOK Adama Jedlińskiego. Według "GW", Duda nie zamówił niezależnych ekspertyz w sprawie SKOK-ów, wystarczyły mu te sporządzone w interesie Krajowej Kasy SKOK, które uznawały kontrolę KNF nad SKOK-ami za niekonstytucyjną.

Gdańska prokuratura apelacyjna wszczęła w poniedziałek śledztwo, w którym zbada, czy nie doszło do nieprawidłowości w związku z likwidacją Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, będącej głównym udziałowcem Krajowej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. Decyzja o rozpoczęciu śledztwa zapadła po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, w tym analizie treści pisma, jakie przewodniczący KNF Andrzej Jakubiak wystosował do szefa CBA.

Reakcja senatora Grzegorza Biereckiego była natychmiastowa. W oświadczeniu przysłanym do Money.pl wyraził zadowolenie z rozpoczęcie śledztwa. Napisał też: Chciałbym jeszcze raz stwierdzić, że majątkiem Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych dysponowano zgodnie z wolą Fundatora, zgodnie z polskim prawem oraz statutem Fundacji, zgodnie wreszcie z dobrymi praktykami i normami etycznymi. Proces ten był jawny, przeprowadzony w formie aktów notarialnych i odbywał się pod nadzorem sądu i ministerstwa finansów. Wobec osób i instytucji, które powielają spreparowane na potrzeby walki politycznej bezpodstawne zarzuty i kłamstwa dochodzę i będę dochodził swoich praw w sądzie.

Według doniesień mediów, z materiałów zgromadzonych przez KNF wynika, że majątek zlikwidowanej Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, która kontrolowała system SKOK-ów i której prezesem był Grzegorz Bierecki, przekazany został do spółki będącej własnością kilku osób, w tym Biereckiego, mającego w niej najwięcej udziałów, nie zaś do instytucji w systemie SKOK, np. do Kasy Krajowej.

SKOK-i działają w Polsce od 1992 r. System kas oszczędnościowo-kredytowych jest częścią światowego ruchu związków kredytowych; ideą takich związków jest to, że grupa ludzi wspólnie gromadzi oszczędności i udziela sobie wzajemnie pożyczek. W rozumieniu prawa SKOK nie jest bankiem. Działa w oparciu o ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Od października 2012 r. SKOK-i objęte zostały nadzorem KNF. Jak podaje SKOK na swojej stronie internetowej, w listopadzie 2014 r. Kasy obsługiwały blisko 2,5 mln członków, którzy powierzyli im ponad 15 mld zł depozytów.

Czytaj więcej w Money.pl
Ostry atak na prezydenta. "Obiecał i oszukał"
PiS rusza z szerszą ofensywą przeciwko obecnemu prezydentowi.
Resort finansów: SKOK-i są bezpieczne
Wiceminister Izabela Leszczyna ujawnia, które depozyty są zabezpieczone.
Duda: "wielka manipulacja" w sprawie SKOK
- Lech Kaczyński (...) wykonał swój konstytucyjny obowiązek, kierując tę ustawę do Trybunału. Nie mógł zrobić inaczej - powiedział Duda.

duda, PO, pis, skok, kampania
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
marek_61176
31.61.131.* 2015-05-17 09:45
Przecież w każdym dodatku sponsorowanym jest wyraźnie podkreślone, że redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu sponsorowanego - takie tłumaczenie się przez SKOK, że to dziennikarze są odpowiedzialni za treść a nie sponsor - to jawne oszustwo i kłamstwo. Poprostu efekt już jest, a dopiero po kampanii PKW dopiero rozstrzygnie ten problem i będzie po wszystkim. TO, że SKOK-i są politycznie i gospodarczo powiązane z centralami związkowymi i z PIS wiadomo jest od lat, tylko teraz sprawa się wydała w rozciągłości, tylko w czy w całej? - wątpię.
2015-04-14 15:25
Począwszy od PC i dalej PiS przekręty finansowe wpisane w ich działalność.
rotan
194.181.137.* 2015-04-14 12:17
Czy przodkiem pradziadkiem Komorowskiego był niejaki Osip Szczynukowicz rezun wysłany prze bolszewików?
Zobacz więcej komentarzy (15)