Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Śmigłowce dla armii. MON: tempo przetargu zależy od oferentów

Śmigłowce dla armii. MON: tempo przetargu zależy od oferentów

Fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/EAST NEWS

Ministerstwo Obrony Narodowej chce kupić 12 śmigłowców dla polskiej armii: osiem dla wojsk specjalnych i od czterech do ośmiu do zwalczania łodzi podwodnych. Jak poinformował wiceminister obrony Bartosz Kownacki, to jak szybko zostaną dostarczone śmigłowce, zależy od oferentów.

Kownacki potwierdził, że do przetargu stanęło trzech oferentów: PZL Mielec, PZL Świdnik i Airbus Helicopters. Unikał podania terminów rozstrzygnięcia przetargu i dostawy śmigłowców. - One będą bardzo szybko, naprawdę nie lekceważymy tej sprawy - zapewnił. Jego zdaniem postępowanie i tak toczy się dziesięć razy szybciej niż to samo postępowanie prowadzone przez poprzednią ekipę. - Jesteśmy gotowi w każdej chwili przystąpić do następnych etapów postępowania - powiedział i dodał, że tempo zależy w znacznej mierze od oferentów.

Jak wyjaśnił wiceminister, MON chce kupić osiem śmigłowców dla wojsk specjalnych i cztery dla marynarki. Maszyny do zwalczania okrętów podwodnych mają też mieć funkcję ratownictwa morskiego. W ich przypadku resort dopuszcza kupno jeszcze czterech - w zależności od tego, jak będą się kształtowały oferty cenowe. Świdnik i Airbus chcą dostarczyć śmigłowce dla marynarki, natomiast oferty dotyczące tych dla wojsk specjalnych złożyli wszyscy trzej oferenci.

- W tym momencie nie ma potrzeby kupowania śmigłowców testowych lub szkoleniowych - poinformował.

Teraz urzędnicy inspektoratu uzbrojenia analizują oferty. Każda z nich to - jak mówił wiceminister - metr sześcienny papieru. - To są tysiące stron - dodał. Następnym etapem jest dialog techniczny, a w następnej kolejności ofert wiążące. Równolegle mają być prowadzone rozmowy dotyczące offsetu.

Zobacz także: MON, kupując używane okręty, wcale nie oszczędzi. Wszystko przez rakiety i silniki

Postępowanie na śmigłowce trzeba było rozpocząć na nowo po tym, jak w październiku Ministerstwo Rozwoju zakończyło bez podpisania umowy negocjacje offsetowe z Airbus Helicopters, producentem H225M Caracal. Caracale zostały wskazane jako przyszły śmigłowiec dla wojska jeszcze przez poprzedni rząd, w kwietniu 2015 r. Wówczas PiS - jeszcze w opozycji - protestował przeciw temu wyborowi.

Czytaj także
Polecane galerie
p.por.
2017-03-31 03:42
Internacjonaliści czepili się śmigłowców jak pijany płotu. Najpierw zniszczyli armię -po 89 roku generalnie zginęło więcej generałów niż w II-giej wojnie światowej, a teraz udają , że im na armii zależy. A zamiast tych kilku śmigłowców możemy sobie równie dobrze kupić motyki , bo to będzie ten sam efekt w stosunku do sił Rosji. Lepiej z tą Rosją współpracujmy i żyjmy w zgodzie . Nie bądźmy narzędziem w rękach światowych internacjonalistów i nie drażnijmy jej na ich życzenie. Bo jeździmy "kijem po parkanie" a potem zdziwimy się jak pewnego dnia pies znajdzie dziurę w płocie.
Pablo
2017-03-30 22:58
Efekty pisania artykułu przez osobę totalnie nieprzygotowaną z zakresu tematycznego. Postępowanie prowadzone przez MON nie jest przetargiem! To zupełnie inna procedura mająca umocowanie w innych orzepisach i działająca na innych zasadach. Nie ma "łodzi podwodnych". Są okręty podwodne... Wymieniać dalej?
bolek
2017-03-30 19:55
widzisz i nic robisz
Pokaż wszystkie komentarze (11)