Notowania

uzbrojenie
27.07.2016 14:10

W Mielcu zaprezentowano uzbrojony śmigłowiec Black Hawk

W Mielcu (podkarpackie) zaprezentowany został w pełni uzbrojony śmigłowiec Black Hawk produkowany w miejscowych zakładach PZL. To pierwsza publiczna prezentacja helikoptera w takiej konfiguracji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Polak)

Jak powiedział na konferencji prasowej prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki, wcześniej uzbrojony Black Hawk był pokazywany w Polsce w czasie ćwiczeń Anakonda oraz dwa tygodnie temu na targach lotniczych w angielskim Farnborough.

- Teraz po raz pierwszy prezentujemy go publicznie. To dobrze znany helikopter produkowany w Mielcu, ale w nowym wydaniu, które wzbudziło dużo zainteresowań zarówno na Anakondzie, jak i w Farnborough - dodał.

Zakręcki podkreślił, że zaprezentowanie śmigłowca z uzbrojeniem było możliwe dzięki współpracy między PZL Mielec a właścicielem koncernem Lockheed Martin.

Prezes mieleckiej firmy zaznaczył, że śmigłowiec w tej konfiguracji realizuje zapotrzebowania klientów spółki. - Dzisiaj ten śmigłowiec może być rekonfigurowany w maszynę wielozadaniową. Może być wykorzystywany w misjach poszukiwawczych, ewakuacji medycznej, jako helikopter do transportu czy do wsparcia ataku - mówił Zakręcki.

Wiceprezes PZL Mielec James Katzen zaznaczył natomiast, że Black Hawk w tej wersji jest wielką szansą na eksport dla mieleckiej firmy. Jego zdaniem zainteresowani takim produktem będą zarówno dotychczasowi klienci, którzy już mają Black Hawki, jak i nowi, którzy będą wymieniać stare maszyny na nowoczesne śmigłowce.

- Każdy potencjalny klient patrzy jednak na decyzję kraju, gdzie helikopter jest produkowany. I byłoby bardzo dobrze, gdyby rząd kupował helikopter, który jest wytwarzany w Polsce. To dałoby duże zaufanie do naszego produktu - podkreślił.

Przygotowanie śmigłowca do różnych misji trwa od 30 minut do kilku godzin.

Jak mówił Wojciech Romańczuk pilot doświadczalny Black Hawka, śmigłowiec jest bardzo przyjazny w pilotażu i można go bardzo szybko przekonfigurować w zależności od misji jaką ma wykonać.

- System sam rozpoznaje, co maszyna ma podwieszone po bokach i pomaga pilotowi sterować. Black Hawk nie boi się ani kurzu, ani wilgoci, a to jest ważne na misjach wojskowych. Ten śmigłowiec jest jak kameleon i można go bardzo szybko przygotować do konkretnej misji - podkreślił.

Jak powiedzieli przedstawiciele firmy, już są prowadzone rozmowy z klientem, który jest zainteresowany kupnem mieleckiego helikoptera z pełnym uzbrojeniem.

Prezes PZL Mielec zaznaczył, że gdyby polski rząd chciał zakupić Blacka Hawka z polskim uzbrojeniem, w realizacji oferty mogłaby uczestniczyć maksymalnie duża liczba zakładów z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

W kwietniu ub.r. w przetargu na 50 wielozadaniowych śmigłowców dla wojska MON odrzuciło ze względów formalnych oferty PZL Mielec oraz PZL-Świdnik i AgustaWestland (śmigłowiec AW149). Do końcowego etapu i praktycznych prób resort zakwalifikował H225M (dawniej EC725) Caracal produkcji Airbus Helicopters. Podpisanie kontraktu, wartego ok. 13,3 mld zł, zależy od wyniku toczących się obecnie w resorcie gospodarki negocjacji offsetowych.

Wstępnemu wyborowi dokonanemu przez MON za koalicji PO-PSL sprzeciwiała się m. in. PiS. Obecny szef MON Antoni Macierewicz pod koniec ub.r. zapowiedział przegląd postępowań związanych z zakupami dla wojska, w tym sprawdzenie, czy przetargu na śmigłowce nie należy powtórzyć.

Na początku lipca Macierewicz powiedział, że jeżeli nie uda się osiągnąć porozumienia z Airbus Helicopters, resort obrony będzie "korzystał z produkcji, która ma miejsce w Mielcu i w Świdniku". Zapowiedział rozstrzygnięcie w tej sprawie do końca roku. Kilka miesięcy wcześniej mówił, że MON chce oprzeć "możliwości działania polskich śmigłowców na polskich fabrykach w Mielcu i Świdniku, nie rezygnując też oczywiście z Caracala".

Helikopter Black Hawk może być zaadaptowany do różnych misji operacyjnych, w tym transportu żołnierzy, misji medyczno-ewakuacyjnych (MEDEVAC), misji humanitarnych, poszukiwawczo-ratowniczych, oraz transportu towarów. W wersji uzbrojonej maszyna ta może również służyć jako bliskie wsparcie powietrzne dla oddziałów lądowych.

Polskie Zakłady Lotnicze Mielec produkują m.in. śmigłowiec S-70i Black Hawk, do tej pory w zakładach powstało 39 maszyn i ponad 300 kabin tych helikopterów; zatrudniają ponad 1,5 tys. pracowników. Koncern Lockheed Martin zatrudnia ok. 126 tys. pracowników na całym świecie. PZL Mielec jest największym zakładem koncernu LM poza Stanami Zjednoczonymi.

Tagi: uzbrojenie, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
27-07-2016

raf1121231przepraszam a gdzie milec byl pare lat temu .co oni tam w ogole produkowali chyba tylko helikoptery ratunkowe.nic dziwnego ze nie dostali zlecenia … Czytaj całość

27-07-2016

tak myśleNa offset jankesów nie ma co liczyć wykrecili sie sianem z offsetu przy eFach to i teraz nic nie dadzą

10-10-2016

tatekAntoni , kapitalna zagrywka , pełowskie złodzieje macie przechlapane u żabojadów !

Rozwiń komentarze (11)