Przełomowy wyrok w Wielkiej Brytanii. Racja po stronie hydraulika "freelancera"

Sąd w Londynie przyznał rację hydraulikowi, który - pracując formalnie jako freelancer - przekonywał, że tak naprawdę był na etacie, a jego pracodawca łamał prawo, odmawiając mu związanych z tym świadczeń. Ten wyrok może sporo zmienić w zatrudnianiu tzw. "wolnych strzelców."

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP/EAST NEWS

Komentatorzy oceniają, że wyrok może zmienić zasady zatrudniania ludzi w rozrastającym się sektorze tzw. "gig economy", opartym na umowach śmieciowych czy pracy tzw. "wolnych strzelców".

Gary Smith był zatrudniony jako "wolny strzelec", ale firma Pimlico Plumbers wymagała od niego, by był w pracy w pełnym wymiarze, charakterystycznym dla etatu. Zakazywała też pracy dla innych przedsiębiorstw. Z drugiej strony, nie opłacała ubezpieczenia i nie gwarantowała prawa do płatnego urlopu. Po tym, jak Smith miał atak serca, poprosił szefa o to, by mógł pracować nieco mniej. Uzyskał odpowiedź odmowną. To wtedy poszedł do sądu.

Ten orzekł, że de facto Smith pracował na etacie i należą mu się prawa pracownicze. Prawniczka Smitha podkreśliła, że bycie samozatrudnionym nie było wyborem jej klienta i zaraz na początku mógł on ofertę samozatrudnienia albo odrzucić, albo przyjąć. Zaapelowała, by rząd przyjrzał się sytuacji ludzi zatrudnionych na podobnych zasadach. "To uderza w najsłabszych" - powiedziała BBC Jacqueline McGuigan.

Jak broni się szef?

Po wyroku szef Pimlico Plumbers, Charlie Mullins podkreślił, że od początku Smith miał podpisany z nim kontrakt na zasadzie samozatrudnienia, a brak przywilejów rekompensowany był przez wyższe wynagrodzenie - dwukrotnie, jak zapewnił Mullins. "Gary czerpał wszystkie korzyści z bycia samozatrudnionym. Potem zachorował i nagle chciał wszystkich benefitów wynikających z zatrudnienia" - powiedział Mullins, dodając, że jego firma będzie się dostosowywać do wyroku i już "poprawiła" istniejące kontrakty.

Dlaczego ten wyrok jest ważny?

Komentatorzy na Wyspach oceniają, że piątkowy wyrok jest ważny, bo otwiera drogę sądową dla innych ludzi zatrudnionych w sektorze tzw. "gig economy". Chodzi o kurierów, kierowców Ubera czy sprzątaczy.

Rząd już jakiś czas temu utworzył komisję, która bada, jak zapobiegać przypadkom omijania przez pracodawców prawa poprzez formalne zatrudnianie na zasadach "pracy na żądanie". Przesłanką pracy komisji jest przekonanie, że tradycyjne świadczenia pracownicze przynależą do ery, gdy podstawową formą zatrudniania był etat, natomiast w ostatnich latach struktura gospodarcza się zmieniła. Część ekonomistów i związkowców ostrzega, że powstała luka: rozwiązania prawne nie nadążają za rzeczywistością.

Wybrane dla Ciebie
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Trump liczy, że gospodarka Iranu upadnie. "Bo chcę wygrać"
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
Kanadyjczycy chcą otworzyć w Polsce kopalnię. Wybrali lokalizację
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
UE ostrzega USA. Możliwe działania odwetowe
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: dwa wątki budzą mój niepokój
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają