Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Wybory prezydenckie: Apel do kandydatów o reprywatyzację

Wybory prezydenckie: Apel do kandydatów o reprywatyzację

Fot. Andrzej Iwańczuk/REPORTER, AFP/East News

Polskie Towarzystwo Ziemiańskie zwróciło się z apelem do kandydatów na prezydenta, by zadeklarowali w kampanii, czy uważają problem reprywatyzacji za ważny i czy są zdecydowani wyjść z inicjatywą legislacyjną zmierzającą do jego rozwiązania w przypadku objęcia urzędu.

 

Apel PTZ przedstawił we wtorek, prezes Towarzystwa Marcin Schirmer. Liczy na to, że za pośrednictwem mediów apel towarzystwa dotrze do kandydujących na urząd prezydenta Andrzeja Dudy i Bronisława Komorowskiego. Towarzystwo chce także wysłać apel wraz z pytaniami, na które powinni odpowiedzieć kandydaci, do dziennikarzy, którzy w czwartek poprowadzą debatę prezydencką w TVN.

"Środowiska byłych właścicieli wzywają Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudę do jasnych deklaracji w sprawie ochrony własności prywatnej" - napisali członkowie stowarzyszenia we wstępie.

"W kontekście nadchodzącej II tury wyborów pragniemy przypomnieć, że pomimo upływu ponad ćwierć wieku od przemian ustrojowych w Polsce, do tej pory nie potrafiono rozwiązać kluczowego dla społeczeństwa i kraju problemu, jakim jest kwestia ustawowego uregulowania skutków zagarnięcia przez władze polskim obywatelom ich mienia na mocy dekretów z lat 40. i 50. XX w., powszechnie zwanego reprywatyzacją" - można przeczytać w apelu.

PTZ ocenia też, że "przeprowadzona wówczas bez odszkodowania nacjonalizacja była aktem nielegalnym, sprzecznym zarówno z prawem krajowym jak i międzynarodowym". Tym samym, ponieważ problem ten nie został rozwiązany "prawo do posiadania własności prywatnej - podstawowe i niezbywalne prawo ludzkie - nie jest w Polsce przestrzegane".

Polskie Towarzystwo Ziemiańskie zwraca się do kandydatów z apelem o jasną deklarację: "Czy uważają problem restytucji mienia w Polsce za ważną i niezbędną do rozwiązania kwestię? Czy zdecydowani są wyjść z inicjatywą legislacyjną w tym zakresie w przypadku objęcia urzędu?".

Restytucja mienia dotyczy środowiska, które szacowane jest na około 1-1,5 miliona osób. "Jest to więc kluczowa kwestia dla istotnej części społeczeństwa, a jej rozwiązanie powinno odbywać się na bazie konsensusu" - piszą członkowie Towarzystwa.

Podczas wtorkowej debaty dotyczącej reprywatyzacji, odbywającej się w pomieszczeniach IPN okoliczności powojennej nacjonalizacji majątków przez władze komunistyczne przedstawił historyk Instytutu Jan Żaryn.

- Można jednoznacznie powiedzieć, że dekret z 6 września 1944 r. (PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej) był jawnym bezprawiem. Nie był dekretem praworządnej władzy, ponieważ tej władzy nikt poza związkiem sowieckim, który ją zainstalował, nie uznawał - ocenił Żaryn.

Jak dodał dekret ten nie był też przestrzegany przez władze, która go wytworzyła, jednocześnie władza zaczęła prowadzić przy użyciu siły bezprawne wypędzenia właścicieli ziemskich.

- Mamy rok 2015 i jesteśmy niewolnikami tamtej decyzji z lat 44-45. Niewolnikami bezprawia, które wówczas zostało stworzone - podkreślił Żaryn mówiąc o nierozwiązanym problemie reprywatyzacji.

Stanisław Ziemecki z PTZ analizując aspekty prawne nacjonalizacji i jej skutki przypomniał, że Prezydent RP jest strażnikiem konstytucji. "Jest strażnikiem tych praw, które są w konstytucji uchwalone. I nie chodzi tu tylko o prawo własności. Chodzi tu przede wszystkim o prawo do rzetelnego, niezawisłego i sprawiedliwego sądu, bo to prawo należy się wszystkim obywatelom" - mówił o właścicielach ziemskich, którzy do dziś próbują dochodzić swych praw przed sądami. Często bezskutecznie, bo - jak wyjaśnił - nie ma takiej "woli politycznej", co ma wpływ na sądownictwo i wydawane orzeczenia.

Prezes PTZ Marcin Schirmer zapewnił, że Towarzystwo niezależnie od tego, kto wygra wybory będzie po ich zakończeniu "kołatać do drzwi" pałacu prezydenckiego, by przyszły prezydent podjął inicjatywę legislacyjną rozwiązującą problem restytucji majątków.

Czytaj więcej w Money.pl

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Ryszard P.
89.67.177.* 2015-07-08 11:17
Wybory prezydenckie: Apel do kandydatów o reprywatyzację . W przytoczonym apelu, Polskiemu Towarzystwu Ziemiańskiemu, nie tyle chodzi o prawa własności do znacjonalizowanych majątków (jak w nim podano), o ile, o prawo do rzetelnego, niezawisłego i sprawiedliwego sądu. Chcę dodać, że poza rzetelnością i niezawisłością sądu, w moim odczucie wspomniany sąd nie może być sprawiedliwy, jeśli posługuje się nie sprawiedliwym prawem. Żądania Ziemian w cyniczny sposób zauważają sprawiedliwość tylko po swojej stronie. Bo tak naprawdę, traktując tę sprawiedliwość w wymiarze historycznym, majątki ziemian od setek pokoleń w przeważającej mierze były uzyskiwane w drodze ucisku i wyzysku poddanych. To właśnie ci wyzyskiwacze (ziemianie, szlachta, oligarchia) od wieków do dziś zapewnili sobie prawo do tego, aby to, co już raz wpadło w ich ręce nigdy nie stało się niczyją własnością poza nimi. To jest tzw. "Święte Prawo Własności" i kropka (tu o jakiejkolwiek sprawiedliwości czy niesprawiedliwości się zapomina, a nawet powołanie się w tym przypadku na coś takiego traktowane jest jak bluźnierstwo). Ich zdaniem, tym cynicznym, pokrzywdzonym "właścicielom majątków" musimy wypłacić odszkodowania wypracowane, a raczej wyciśnięte z potu uciskanych kolejnych pokoleń, którym nikt żadnych praw do sprawiedliwej zapłaty nie zabezpieczył. Pewnie to oburzy również, przynajmniej część najważniejszych prawników, na bo jak to - przecież prawa własności majątku nawet biedaka, który ma na sobie jedną koszulę, są tak samo konstytucyjnie chronione jak i prawa miliardera. Jest to cyniczne pojęcie sprawiedliwości, na obronę której można przytoczyć tuziny argumentów, byleby nie ktoś nie mógł pomyśleć inaczej. W nieco inny, ale zmierzający do tego samego efektu sposób, amerykańscy Żydzi żądają od Polski 230 miliardów zł odszkodowań za pozostawione lub znacjonalizowane ich mienie. Mienie, w odniesieniu którego - jak przedstawia b. Minister Skarbu p. Wiesław Kaczmarek - było przedmiotem legalnej ugody polskiego rządu z rządem USA z 16.06.1960 r., któremu Polska wypłaciła odszkodowania za pozostawione lub znacjonalizowane majątki żydowskie w ustalonej w tej ugodzie wysokości, a resztę roszczeń żydowskich z tego tytułu zobowiązał się przejąć rząd USA. Dlaczego wraca się dziś do tego ? -Czy dlatego, że ta ugoda podpisana była z legalnym ale komunistycznym rządem polskim ? Przecież USA wiedziały jaki to rząd. Myślę jednak, że sens w tym wszystkim jest jednaki. Najsilniejsi tworzą prawa dla siebie. Reszta jest po to, aby im służyła. Prawa konstytucyjne czy ustawowe - niby równe dla wszystkich - nie mogą być zrealizowane dla tych, którzy nie są równi majątkowo, nie z powodu swojego lenistwa lub aktywności ludzkiej (przynajmniej w daleko przeważającej mierze), jak to, że majątek biedaka składający się z podstawowych rzeczy niezbędnych do "jako takiego" przetrwania jest na równi chronimy z majątkiem miliardera. To jest iluzja równości, którą od dawna wciskają nam na siłę do naszej świadomości nasi twórcy "sprawiedliwych" praw.
Sławomir
46.112.41.* 2015-07-07 22:43
Czyżby nacjonalizacja w Polsce była bezprawna. Może była niesprawiedliwa, ale czy bezprawna. Prawo do prywatnej własności, jak ono wygląda w Izraelu, gdzie Palestyńczycy są wyrzucani z ziem, na których mieszkają od czasów przed przybyciem Abrahama z Ur w Iranie. A jak rozumieć akt nadania ziemi Izraelitom w Kanannie, kto dał prawo wygnać mieszkających tam ludzi. To się kłóci z prawem do ponoć świętego prawa własności. Gdzie jest podstawa prawna by wypędzać Palestyńczyków. To paranoja. A co z Polakami i ich nieruchomościami, którzy żyli na wschód od obecnej granicy polskiej. Panie Szewasie Wais jak byłem w Grodnie to obejrzałem z daleka dom matki oraz mieszkanie ojca. Mój ojciec i matka po prostu pogodzili się z tym. Polscy ziemianie, owszem jak mają akty własności, powinni otrzymać rekompensaty. Żydzi nie powinni dostać " zbiorowego " odszkodowania, to zwykły przekręt. W sytuacji gdy są dokumenty, następuje zwrot mienia. Jeśli państwo polskie po drugiej wojnie światowej było nielegalne, kto mnie przekona, że najazd żydów do Polski był legalny. To nielegalni przybysze, tak samo nielegalni jak dzisiejsi uciekinierzy z Afryki.
oko1
83.12.225.* 2015-07-07 17:05
O polski klub wyzyskiwaczy odezwał sie a co na to polski klub wyzyskiwanych!!!!!!!!!!!! chłopów po których plecach paniska na koń włazili
Zobacz więcej komentarzy (13)