Zakaz handlu w niedziele. "Solidarność" do PiS: oszukaliście nas

Autorzy pierwotnego, restrykcyjnego projektu ustawy zarzucają posłom PiS wprowadzenie nielogicznych i łatwych do obejścia przepisów.

02.09.2016, Sejm. "Solidarność" składa projekt ustawy o zakasie handlu.
Źródło zdjęć: © Jan Bielecki/East News
Jacek Bereźnicki

Sankcjonuje nadmierną eksploatację pracowników i jest zaprzeczeniem deklarowanej przez obóz rządzący polityki prorodzinnej - tak przyjęty przez sejmową komisję projekt ustawy o handlu w niedziele ocenia zorganizowany przez "Solidarność" Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. Komitet, który był pomysłodawcą projektu ustawy, domaga się powrotu do jego pierwotnej wersji.

Aktualizacja 13:49

"Oświadczamy, że aktualna treść ustawy nie spełnia oczekiwań obywateli Rzeczypospolitej, którzy swoim podpisem udzielili poparcia dla ustawowej ochrony niedzieli" - czytamy w oświadczeniu komitetu.

Zdaniem pomysłodawców projektu, poprawki naniesione przez posłów podczas posiedzenia komisji sejmowej, dzielące niedziele na handlowe i wolne, zaprzeczają celowi inicjatywy, jakim jest "ochrona szczególnego charakteru każdej niedzieli".

Autorzy pierwotnego, restrykcyjnego projektu ustawy, którym w marcu rząd wytknął długą listę błędów i absurdów, teraz sami zarzucają posłom PiS wprowadzenie nielogicznych i łatwych do obejścia przepisów. Co więcej, oskarżają ich o realizowanie postulatów lobby zagranicznych sieci handlowych.

Wideo: czy Polacy popierają zakaz handlu w niedzielę?

Komitet uważa, że "rzeczywistym skutkiem poprawek poselskich będzie utrzymanie przez sieci handlowe pełnej operacyjności wielu hipermarketów we wszystkie niedziele roku". "Dotyczy to przede wszystkim zgody na wielkopowierzchniowy handel niedzielny przy dworcach kolejowych i autobusowych, w centrach handlowych połączonych z hotelami, jak również w hipermarketach prowadzących dodatkowo sprzedaż paliwa" - dodano.

Wątpliwości natury konstytucyjnej

W oświadczeniu wskazano również, że naniesione poprawki umożliwiają zatrudnienie niedzielne w każdym sklepie, który w okresie od 1 czerwca do 30 września wprowadzi do swojej oferty jakąkolwiek maszynę rolniczą.

"Wbrew obywatelskiemu projektowi, obowiązek pracy dotknie wreszcie tych pracowników, którzy w niedziele kierowani będą do pracy w magazynach i centrach logistycznych sieci handlowych" - podkreślono.

W opinii Komitetu wprowadzone poprawki "zaburzyły wewnętrzną logikę pierwotnego projektu obywatelskiego". "Projekt rodzi wątpliwości natury konstytucyjnej, nadal sankcjonuje nadmierną eksploatację pracowników i jest zaprzeczeniem, deklarowanej przez obóz rządzący, polityki prorodzinnej" - oceniono.

Komitet uważa, że poprawki wprowadzone do projektu dają szerokie pole do obchodzenia jej zapisów, a dokonane przez posłów zmiany w projekcie realizują postulaty silnego lobby zagranicznych sieci handlowych.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej wzywa posłów do "przywrócenia projektowi ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę treści zawierającej rozwiązania przewidziane w pierwotnej wersji projektu, pod którym podpisało się ponad pół miliona obywateli".

Oszukali nas

Projekt ustawy trafił do Sejmu jesienią ubiegłego roku jako inicjatywa obywatelska autorstwa Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność".

Jego pierwotna wersja zakładała zakaz handlu w niedziele w większości placówek handlowych, z pewnymi odstępstwami. "Solidarność" chciała nawet karać więzieniem za złamanie zakazu handlu. Ustawa miała wejść w życie 1 stycznia 2018 r.

Pod koniec października sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny przyjęła projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wraz z poprawkami naniesionymi podczas prac podkomisji ds. rynku pracy.

Poprawki dotyczyły m.in. tego, że handel miałby być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Podkomisja poszerzyła także katalog placówek, które byłyby wyłączone z zakazu handlu w niedziele.

Nazajutrz po przyjęciu projektu przez sejmową komisję, ostry atak pod adresem polityków Prawa i Sprawiedliwości przypuścił przewodniczący "Solidarności". Piotr Duda mówił, że związek został przez PiS "oszukany" i "przyszedł czas na to, by skarcić" posłów Prawa i Sprawiedliwości. - To już nie jest nasz projekt - podkreślił.

Konieczna będzie notyfikacja Komisji Europejskiej?

Projekt został skierowany do drugiego czytania, które miało się odbyć w czwartek. Jednak w środę wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka oznajmił, że Sejm nie zajmie się tym projektem.

Z kolei szef sejmowej podkomisji ds. rynku pracy poseł PiS Janusz Śniadek w rozmowie z PAP podkreślił, że podczas prac legislacyjnych zwrócono się z prośbą do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o wydanie opinii, w związku z wątpliwościami, jakie w tej kwestii zgłosiło Biuro Analiz Sejmowych.

Według opinii przygotowanej przez MSZ do projektu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta zakaz handlu w wybrane dni w internecie wymagać będzie notyfikacji Komisji Europejskiej.

Śniadek dodał, że w związku z wątpliwościami zawartymi w opinii MSZ konieczna będzie ingerencja w treść projektu ustawy o zakazie handlu w niedzielę lub jego notyfikacja przez KE, co może potrwać do 13 miesięcy.

Zakaz handlu w niedzielę od 1 stycznia "mało realny"

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk w piątek rano stwierdził, że ograniczenie handlu w niedziele od 1 stycznia 2018 roku, jak planowano, jest "mało realne".

- Jest duża różnica zdań. Jeśli jednak dyskusja jeszcze potrwa, założony termin wprowadzenia ograniczenia handlu pierwszego stycznia 2018 staje się mało realny - mówi Henryk Kowalczyk dla radiowej Trójki.

Jak przekonywał, jest dużo możliwości do wyboru, stąd też jest o czym dyskutować. - Zakaz obejmujący wszystkie niedziele, tylko część, albo w ogóle jego brak - wylicza minister Kowalczyk. - Czas na decyzję - przyznał.

Czy PiS w kwestii niedzielnego handlu będzie głosował jednogłośnie? - Jak już będzie ustalone stanowisko, klub będzie głosował jednolicie - zapewnił. - Nie wyobrażam sobie, aby było inaczej, nie jest to kwestia sumienia - podkreślił.

Wybrane dla Ciebie
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
Rosja zarobi więcej na kryzysie. USA przedłużyły zwolnienie z sankcji na ropę
Rosja zarobi więcej na kryzysie. USA przedłużyły zwolnienie z sankcji na ropę
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Kierwiński o aferze Zondacrypto. "Prokuratura powinna przesłuchać prezesa"
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Koniec rosyjskiej ropy i gazu w UE. Słowacja zapowiada skargę
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Natychmiastowy efekt odblokowania cieśniny. "Na całym świecie"
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026