Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. WS
|
aktualizacja

Wiatraki obok domów? Polacy zabrali głos

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
39
Podziel się:

Ustawa wiatrakowa zakłada minimalną odległość turbin od budynków na 700 m. Pierwotnie w noweli ustawy dystans ten wynosił 500 m. Jak wynika z badania CBOS, 49 proc. Polaków popiera aktualnie wprowadzony wymóg.

Wiatraki obok domów? Polacy zabrali głos
Polacy ogółem są za budową farm wiatrowych (Agencja Wyborcza.pl, Jakub Orzechowski)

Centrum Badania Opinii Społecznej w swoim raporcie pt. "Opinie o energetyce wiatrowej" zwróciło uwagę, że pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych jest jednym z istotnych elementów strategii ograniczania emisji gazów cieplarnianych i dążenia do neutralności klimatycznej.

CBOS zauważył, że o ile fotowoltaika jest niekontrowersyjnym, rozpowszechniającym się w Polsce sposobem wytwarzania energii, o tyle wokół lądowych farm wiatrowych trwają spory. Przeciwnicy wiatraków wskazują przede wszystkim na generowany hałas i pogorszenie estetyki krajobrazu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kupili stary dom z działką za 90 tys. zł. Właściciel mówi, jak oszczędnie go wyremontowali

Zmiany w przepisach ustawy wiatrakowej

Przypomniano, że w 2016 r. wprowadzono tzw. regułę 10H, określającą minimalną odległość turbin wiatrowych od zabudowy mieszkalnej i obszarów ochrony przyrody na 10-krotność całkowitej wysokości konstrukcji. Ponieważ przeciętna turbina mierzy 150–200 m, chodzi o dystans od 1,5 do 2 km.

"Zdaniem ekspertów wyklucza to spod budowy elektrowni wiatrowych 99,7 proc. powierzchni Polski. Projekt nowelizacji ustawy wiatrakowej zakłada liberalizację tych warunków. Choć pierwotnie mowa była o 500 m (taka jest też poprawka Senatu), wszystko wskazuje na to, że wymagana minimalna odległość będzie wynosiła 700 m" - dodano.

Odległość od zabudowy mieszkalnej

Jak wynika z przeprowadzonego przez CBOS badania, projekt wyznaczający minimalną odległość turbin od budynków mieszkalnych na 700 m popiera 49 proc. Polaków, natomiast przeciwnych mu jest 36 proc.

W podsumowaniu ankiety zaznaczono, że sprzeciw niekoniecznie musi wynikać z niechęci do liberalizacji zasady 10H. "Może on być również związany z tym, że pierwotnie dystans ten miał wynosić 500 m, a 700 m to nieoczekiwana poprawka wprowadzona do projektu przez rządzące ugrupowanie" - oceniono.

"Głosy w tej sprawie są mocno zróżnicowane. Wydaje się, że pewna część wyrażających sprzeciw zajmuje takie stanowisko nie dlatego, że nie chce liberalizacji prawa w tym względzie, lecz dlatego, że 700 m to dla nich wciąż za dużo" - zauważono.

Farma wiatrowa w okolicy

Według CBOS "nieco wyższy niż przeciętnie" poziom dezaprobaty rozwoju lądowej energetyki wiatrowej obserwujemy wśród osób o poglądach prawicowych i najbardziej zaangażowanych w praktyki religijne. Do entuzjastów tego sposobu wytwarzania energii elektrycznej nieco rzadziej niż inni zaliczają się również zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości.

"Farmę wiatrową w okolicy miejsca zamieszkania zaakceptowałoby ponad dwie trzecie badanych (68 proc.), natomiast więcej niż jedna piąta (22 proc.) sprzeciwiłaby się jej budowie. Przez niespełna dwa lata poziom aprobaty obecności turbin wiatrowych w pobliżu miejsca zamieszkania nieco się zwiększył (o 5 pkt proc.)" - podano.

Za budową elektrowni wiatrowej w swoim sąsiedztwie najczęściej opowiedzieliby się robotnicy wykwalifikowani, respondenci o najwyższych dochodach per capita, osoby o poglądach lewicowych, popierające KO, Lewicę lub Polskę 2050.

Farm wiatrowych w okolicy swojego miejsca zamieszkania najczęściej nie chcieliby natomiast badani pracujący w prywatnych gospodarstwach rolnych, w tym rolnicy, a ponadto robotnicy niewykwalifikowani. Na tle pozostałych wyróżniają się pod tym względem także ankietowani najbardziej zaangażowani w praktyki religijne, identyfikujący się z prawicą oraz wyborcy PiS.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(39)
2300m od...
10 miesięcy temu
Ciekawe kogo pytali? Mieszkańców miast, czy wiosek? Może zapytamy sie czy chcemy mieć na sąsiedniej ulicy "ekologiczną" spalarnię śmieci?? Jako niemiastowy zgadzam się oczywiście!
KLF
rok temu
Jaki jest bilans przy 20% sprawności.Ilość uzyskanej energii do kosztu wyprodukowania,montażu,demontażu i utylizacji.
Ania
rok temu
Ministerstwo Zdrowia w 2012 r oświadczyło, że wiatraki ze względu na szkodliwość zdrowotną i negatywny wpływ na człowieka powinny być oddalone od zabudowań mieszkalnych od 2 do 4 km. Czy coś od tamtego czasu się zmieniło?
NIK
rok temu
Mieszkam 560 m od najbliższego wiatraka Oddałby dużo pieniędzy żeby został zlikwidowany. Urabianie społeczeństwa od kilku lat, przekazywanie nieprawdziwych informacji stało się codziennością. Wiatrak to największy przekręt który nie prowadzi do tańszej energi oraz poprawienia stanu natury.
El Verdugo
rok temu
Każdy kto ma chociaż trochę oleju w głowie i nie jest zaczadzony ideologicznie ten wie że wiatraki to pic na wodę fotomontaż i cofanie się w rozwoju technologicznym Ale zdaje się taki jest cel Unii Europejskiej Róbcie tak dalej a PiS będzie rządził kolejne 8 lat
...
Następna strona