Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|
aktualizacja

Wielka kumulacja problemów na kolei. "Takiego dnia, jak dzisiaj na torach, nie pamiętamy"

40
Podziel się:

W czwartek doszło do trzech groźnych incydentów na torach. Wszystkie spowodowały duże utrudnienia, które w części przypadków potrwają jeszcze do przyszłego tygodnia. Władze spółki PKP PLK, zarządzającej torami w Polsce, przyznają: z czymś takim nikt w firmie nie miał wcześniej do czynienia.

Wielka kumulacja problemów na kolei. "Takiego dnia, jak dzisiaj na torach, nie pamiętamy"
Miejsce zderzenia dwóch pociągów na linii kolejowej Warszawa-Łódź w Skierniewicach (PAP, Marian Zubrzycki)

Aktualizacja, piątek 19:02.

Linie kolejowe w Polsce są przejezdne. Sytuacja na Warszawskim Węźle Kolejowym, jak i na pozostałej części sieci, jest ustabilizowana. Bezpieczeństwo pasażerów jest zapewnione - poinformowały w piątek Polskie Koleje Państwowe.

Poinformowano, że powołany został specjalny zespół składający się z zarządcy infrastruktury i przewoźników, który nadzoruje sprawne i bezpieczne kursowanie pociągów po sieci kolejowej.

W czwartek doszło do trzech groźnych incydentów na torach. Na stacji w Skierniewicach zderzyły się pociąg towarowy i Kolei Mazowieckich. Na przejeździe na linii Ustronie Morskie – Mścice kierowca nie zatrzymał się przed znakiem STOP i wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg, w wyniku czego został ciężko ranny. Z kolei rano wykoleił się pociąg PKP Intercity relacji Białystok – Warszawa Zachodnia, który zablokował ruch na białostockiej stacji.

Drugiego takiego dnia nie pamiętają

W reakcji na te wydarzenia PKP Polskie Linie Kolejowe zwołały konferencję prasową. Wziął w niej udział wiceprezes Mirosław Skubiszyński. - Polska kolej należy do jednych z najbezpieczniejszych w kolejach europejskich. Mimo to również na naszej infrastrukturze zdarzają się takie dni jak dzisiaj. Chociaż jak szukaliśmy w pamięci i statystykach, to przyznam szczerze, że ci z nas, którzy pracują najdłużej w firmie, takiego dnia nie pamiętają - stwierdził Skubiszyński.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: W Polsce brakuje aut elektrycznych i ładowarek. "Izera ma szansę wypełnić lukę"

Zaznaczył, że poza kierowcą, który wjechał pod pociąg, ani pasażerowie, ani personel kolejowy nie doznali żadnych obrażeń. Jeśli chodzi o wypadek w Skierniewicach, to według Skubiszyńskiego najprawdopodobniej maszynista Kolei Mazowieckich pominął sygnał "stop", znajdujący się przy torze, i kontynuował jazdę.

- Jednocześnie odbywał się wjazd pociągu cargo. W momencie, kiedy maszynista pociągu cargo zorientował się, że pociąg pasażerski znajduje się na jego drodze. Maszynista pociągu PKP Cargo wcisnął "Radio Stop", a więc urządzenie, które ma za zadanie zatrzymać wszystkie pociągi znajdujące się w najbliższym otoczeniu. Co też się stało" - wyjaśnił.

I dodał, że na miejscu trwa proces przywracania normalnego ruchu pociągów. - Na miejscu pracują służby, pracuje policja pod nadzorem prokuratury. Szacujemy, że w piątek około godziny 12-14, zależy to od okoliczności, powinniśmy przywrócić na Skierniewicach sprawny ruch pociągów - zapowiedział. Jeszcze w piątek opóźnień mogą się spodziewać podróżujący liniami, które przechodzą przez Skierniewice, ale nie powinny one przekraczać 15-20 minut. W nocy z czwartku na piątek ma być przeprowadzona kluczowa dla likwidacji utrudnień operacja podniesienia dźwigiem wykolejonej lokomotywy cargo.

Z kolei po wykolejeniu się pociągu towarowego na poznańskie Starołęce przywrócenie pełnej sprawności ruchu towarowego przez Poznań nastąpi dopiero we wtorek.

Opóźnienia liczące w tysiącach minut

Skubiszyński zaznaczył, że nie ma podstaw, by mówić o wspólnym mianowniku ostatnich wypadków na kolei. W przypadku Skierniewic można przyjąć - jego zdaniem - hipotezę o ludzkim błędzie. Jeśli chodzi o wydarzenia sprzed kilku dni, gdy wagony wykoleiły się w Zgierzu, to doszło tam do uszkodzenia systemu sterowania przez przepięcia w sieci zasilającej. Zgodnie z procedurami sterowanie przejęli dyżurni ruchu i zwrotnicowi. I to właśnie pracy zwrotnicowego przygląda się teraz komisja badająca ten wypadek.

Skubiszyński przyznał, że łączne opóźnienia pociągów spowodowane ostatnimi zdarzeniami będą liczone w tysiącach minut.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(40)
Ot-figiel
11 miesięcy temu
Jawna dywersja na torach. Rosyjska agentura w akcji ...
ojoj
11 miesięcy temu
Do pracy na kolei przyszło młodsze pokolenie, które często siedzi z nosem w telefonach w pracy?
gosc
11 miesięcy temu
Czy ktos panuje na tym jak w Polsce szaleje Rosyjska dywersja ? Czy tylko potrafia krzyczeć i siac nienawisc do Ue, Niemiec i Tuska ?
xxx
11 miesięcy temu
Nie sygnał "Stop" tyko "Stój" i nie "zwrotnicowi" tylko "zwrotniczy". Jest różnica.
LTE-R
11 miesięcy temu
Może czas już porządnie zmodernizować i zabezpieczyć te wszystkie urządzenia sterownicze?
...
Następna strona