Wielki powrót Trumpa. Pierwsze decyzje wymierzone w Chiny?

Donald Trump przygotowuje najszersze cła od stulecia, a część z nich zostanie wykorzystana jako karta przetargowa w negocjacjach handlowych - pisze dziennik "Washington Post". Gazeta dodaje, że zapowiadane wprowadzenie uniwersalnego cła podstawowego jest jednak mało prawdopodobne.

Wielu przywódców już pogratulowało Donaldowi TrumpowiWielu przywódców już pogratulowało Donaldowi Trumpowi
Źródło zdjęć: © Getty | 2024 Getty Images

"Trump chce zastosować wysokie cła, aby dostosować światowy handel do krajowej produkcji i zwiększyć dochody rządowe, które mogłyby pomóc w obniżeniu podatków i opłaceniu innych programów" - tłumaczy "WP".

Prezydent elekt zapowiedział nałożenie 60 proc. ceł na import z Chin i 10-20 proc. na wszystkie inne produkty zagraniczne.

Trump w Białym Domu. Będzie podwyżka ceł?

Zdaniem kilku prawników zajmujących się handlem - z którymi rozmawiał amerykański dziennik - pierwsze decyzje handlowe Trumpa będą prawdopodobnie wymierzone w Chiny. "W tym przypadku może on polegać na istniejących uprawnieniach wynikających z dochodzenia ws. chińskich praktyk handlowych z 2018 r." - zauważa "WP".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Emocje w trakcie wieczoru wyborczego. Nagraliśmy zwolenników Trumpa

"Mniej pewna jest jednak możliwość nałożenia ceł uniwersalnych" - dodaje gazeta.

Michael Feroli, główny ekonomista JPMorgan w USA, stwierdza w swojej analizie, że "względy proceduralne" prawdopodobnie utrudnią wprowadzenie uniwersalnej taryfy, jednak działania przeciwko chińskim produktom mogą nastąpić zdecydowanie wcześniej.

"Groźba wprowadzenia ceł jest wykorzystywana jako narzędzie zachęty do krajowych inwestycji i produkcji, a nie jako niezależna polityka, którą należy wdrożyć od pierwszego dnia" - zauważa z kolei Bob Elliott, dyrektor naczelny Unlimited Funds.

Ekonomiści ostrzegają

"Ekonomiści ostrzegają, że cła w połączeniu z planami Trumpa dotyczącymi masowych deportacji nielegalnych imigrantów podniosą ceny i spowolnią gospodarkę USA. Już perspektywa nowych taryf powoduje, że niektórzy menedżerowie opóźniają planowane inwestycje" - pisze "WP".

John Veroneau, zastępca przedstawiciela USA ds. handlu za prezydenta George'a W. Busha, podkreśla, że "Kongres nigdy nie dał prezydentowi szerokich uprawnień do nakładania ceł z dowolnego powodu". Dlatego - jego zdaniem - uniwersalne cło podstawowe napotkałoby poważne wyzwania prawne.

Niektórzy prawnicy handlowi, z którymi rozmawiał dziennik, zwracają uwagę na to, że Donald Trump mógłby uzasadnić wprowadzenie takiego cła, powołując się na szerokie uprawnienia prezydenta na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych, z której korzystał kilkakrotnie podczas pierwszej kadencji, w tym przeciwko chińskim aplikacjom TikTok i WeChat.

- Alternatywnie mógłby powołać się na przepis prawa handlowego z 1974 r., który pozwala prezydentowi nałożyć powszechną stawkę celną w wysokości do 15 proc. na 150 dni w odpowiedzi na duży i poważny deficyt bilansu płatniczego - twierdzi Wendy Cutler, wiceprezes Asia Society Policy Institute.

Przepis ten nigdy wcześniej nie był stosowany - podkreśla "WP"

Wybrane dla Ciebie