Wielkie zmiany w podatkach. Rząd ogłosił, co zrobi prezydent? Tusk mówi wprost

Rząd proponuje podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz 24-proc. stawkę PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł. Będzie też podwyżka podatków, która sfinansuje te propozycje, w tym wyższy CIT dla największych firm. Czy rząd nie boi się weta prezydenta?

Tusk, NawrockiPremier Donald Tusk i prezydent RP Karol Nawrocki
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Kalus

- Bardzo trudno podejmuje się rządowe decyzje, by zmienić prawo, gdy gdzieś tam za rogiem czai się prezydent z długopisem i groźbą weta - przyznał na konferencji prasowej premier Donald Tusk.

Jeśli chodzi o weta, prezydent Nawrocki jest rekordzistą w tej sprawie, myślę że nie tylko w skali naszego kraju. Już raz stanął po stronie wielkich koncernów paliwowych, które chcieliśmy obciążyć podatek i stanął przeciwko polskim kierowcom, którzy czasami płaczą, jak tankują. Nadal nie rozumiem tej decyzji - stwierdził.

- Chcemy, by obniżkę w podatkach sfinansowały najbogatsze firmy i które mają najniższe obciążenia w podatkach. Ci, którzy zarabiają najwięcej w Polsce, płaca proporcjonalnie najniższe podatki. Jeżeli prezydent przyjmie logikę "paliwową", ochroni tych którzy mają 200 mln zł przychodu, a średnio zarabiającym na skali zabierze te pieniądze. Być może tak będzie i też nie będę tego rozumiał. Ale presja tych milionów ludzi, którzy czekają na ulgę może wywoła impuls w sumieniu. Musimy liczyć na jakąś elementarną logikę w wykonaniu prezydenta - przyznał szef polskiego rządu.


WIDEO
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada


Tusk poinformował w środę na konferencji prasowej, że wraz z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim przygotował propozycje zmian podatkowych, które miałyby zacząć obowiązywać od 2027 r.

Jak wynika z jego wypowiedzi, z tych propozycji w przyszłym roku miałoby skorzystać 3,5 mln podatników. Chodzi przede wszystkim o podniesienie drugiego progu podatkowego do 130 tys. zł wobec obecnych 120 tys. zł. Ponadto, osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł miałyby być objęte 24-proc. stawką podatku, a nie najwyższym 32-proc. podatkiem.

Kiedy przekraczamy 130 tys. zł, to nie łapiemy się na ten najwyższy, 32-proc. próg, tylko będziemy mieli 24 proc. - tłumaczył Tusk.

Przyznał, że propozycje te to wielomiliardowe koszty, dlatego rząd proponuje podwyżki niektórych podatków. Premier zapewniał, że celem jest sprawienie, aby system podatkowy był "trochę bardziej sprawiedliwszy".

- Zaproponujemy podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł, oraz dla podatkowych grup kapitałowych, a więc tych osiągających największe przychody koncernów i dużych przedsiębiorstw - powiedział szef rządu.

Inne propozycje to: zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.) oraz powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Od 2021 r. obowiązuje wyższy niż dotychczas limit przychodów dla podatników ryczałtowych; wcześniej było to 250 tys. euro, a od 2021 r. jest to już 2 mln euro.

Wybrane dla Ciebie