Trump chce kapitulacji. Co zrobi Iran? Ekspert: to ostateczna bitwa
Trump chce kapitulacji. Co zrobi Iran? Ekspert: to ostateczna bitwa
Ceny ropy i gazu szybują, USA i Iran grożą wzajemnie kolejnymi potężnymi atakami na zakłady produkujące ropę i gaz. Irański reżim, wbrew wyraźnie artykułowanym oczekiwaniom Donalda Trumpa, nie jest skłonny, by ogłosić kapitulację. – Albo upadną, albo uda się im zmienić zasady gry – i na to właśnie stawiają – ocenia ekspert od Iranu Vali Nasr.
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Wojna Izraela i USA z Iranem znów się zintensyfikowała. Irańskie drony uderzyły w czwartek w dwie duże rafinerie w Kuwejcie. Iran ostrzelał także jedną z rafinerii w Arabii Saudyjskiej. Arabia Saudyjska zaostrzyła w ostatnim czasie postawę wobec Iranu. Minister spraw zagranicznych tego kraju zapowiedział w czwartek, że jego kraj zastrzega sobie możliwość podjęcia działań militarnych.
Eksperci wskazują jednak na jeden duży problem – irański reżim, dla którego to wojna o przetrwanie i który – wbrew oczekiwaniom Trumpa – nie jest skłonny, by ogłosić kapitulację.
– Iran nigdy nie rozważał scenariusza, w którym składa broń, poddaje się i zawiera pokój z Izraelem oraz Stanami Zjednoczonymi. Był zdecydowany walczyć, co jest prawdopodobnie szaleństwem lub konsekwencją strategii realizowanej przez ajatollahów – wynikającej z przekonania, że to USA stanowią zagrożenie dla Iranu, że USA chcą odebrać nam suwerenność, dlatego nie możemy dopuścić ich do Iranu i wyrzucić z Bliskiego Wschodu. Ta strategia okazała się dla nich niezwykle kosztowna – wyjaśniał Vali Nasr, ekspert od Iranu, doradca Departamentu Stanu w czasie prezydentury Baracka Obamy, w programie Bloomberga "The Mishal Husain Show".
– A teraz nadchodzi ostateczna bitwa. Irańczycy sami tak to nazywają. Innymi słowy – albo upadniemy, albo uda się przełamać ten kordon. Doskonale rozumieją, że tego 47-letniego oporu wobec Stanów Zjednoczonych nie da się już dłużej utrzymać w dotychczasowej formie – tłumaczył ekspert.
Iran upada gospodarczo. Jest nieustannie atakowany przez Izrael i Stany Zjednoczone, także na własnym terytorium. A więc to jest ostateczna rozgrywka – albo upadną, albo uda się im zmienić zasady gry – i na to właśnie stawiają (obecne władze Iranu – red.)
Irański minister: Amerykanie i Izraelczycy wciąż nie zrozumieli
Władze w Iranie jak na razie wysyłają USA i Izraelowi jasny sygnał – nie chcą zawieszenia broni, zakończenia wojny nie tylko z Iranem, ale w całym regionie Zatoki Perskiej. Mówił o tym w opublikowanej w środę rozmowie z Al Jazeerą irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi.
– Nie wiem, dlaczego Amerykanie i Izraelczycy wciąż nie zrozumieli tej kwestii: Islamska Republika Iranu posiada silną strukturę polityczną z ugruntowanymi instytucjami politycznymi, gospodarczymi i społecznymi. Obecność lub brak jednej osoby nie ma wpływu na tę strukturę – powiedział Araghchi.
W czwartek zagroził kolejnymi atakami na obiekty energetyczne.
– W dotychczasowych atakach na infrastrukturę energetyczną w regionie wykorzystaliśmy jedynie ułamek naszych możliwości. Nie będziemy się powstrzymywać, jeśli nasze obiekty ponownie staną się celem ataków – stwierdził.
Źródło: "The Mishal Husain Show", Al Jazeera
Marta Bellon
Dziennikarka mediów biznesowych od 13 lat, z których połowę spędziła w prasie, a połowę w internecie. W przeszłości pisała o inwestycjach, samorządach i startupach. W ostatnich latach o branży kosmicznej, amerykańskiej polityce i pandemii COVID-19 w kontekście gospodarczym. Pisała dla "Pulsu Biznesu" i współtworzyła serwis Business Insider Polska. Obecnie redaktor prowadząca money.pl.