Wyniki badania przeprowadzonego przez EY wskazują, że niemal połowa europejskich firm przenosi produkcję bliżej swojej siedziby. Decyzje te są motywowane chęcią uniezależnienia się od globalnych zakłóceń w łańcuchach dostaw. 32 proc. prezesów firm zdecydowało się na lokalizację produkcji w kraju sprzedaży, a 16 proc. w regionie.
Przenosiny jako odpowiedź na niepewność
W obliczu zawirowań geopolitycznych, 57 proc. prezesów przewiduje, że niepewność gospodarcza potrwa jeszcze co najmniej rok. Firmy starają się wzmocnić lokalne i regionalne kompetencje, co pozwala im szybciej reagować na zmiany rynkowe i prawne. Paweł Bukowiński z EY-Parthenon Polska podkreśla, że tzw. nearshoring nie jest uniwersalnym rozwiązaniem, ale może zwiększyć odporność operacyjną przedsiębiorstw.
FlyEye to polski dron, który zmienia reguły gry na froncie - Adam Bartosiewicz w Biznes Klasie
Inwestycje i adaptacja
Z badania wynika, że 52 proc. prezesów zwiększa inwestycje, aby przyspieszyć zmiany w ofercie produktów i usług. Celem jest lepsze dostosowanie się do oczekiwań rynków i konsumentów. W Europie ten trend jest jeszcze bardziej widoczny, z 55 proc. firm zwiększających nakłady inwestycyjne.
Fuzje i przejęcia na horyzoncie
EY przewiduje dynamiczny rozwój transakcji fuzji i przejęć. W sierpniu 2025 r. ich wartość globalnie wyniosła ponad 331,6 mld dolarów. Główne motywy to pozyskanie technologii, wejście na nowe rynki oraz poprawa wydajności. Badanie przeprowadzono w sierpniu 2025 r. przez FT Longitude na zlecenie EY, obejmując nim 1,2 tys. prezesów z 21 krajów.