Oszukani w rządowym programie walczą o sprawiedliwość. Minister: sprzątamy
Beneficjenci programu "Czyste powietrze" zgłaszają, że zostali oszukanych przez nieuczciwe firmy, co zmusza ich do zwrotu pieniędzy uzyskanych w ramach dofinansowań. Co na to ministerstwo klimatu? - To są porządki, które sprzątamy z 2023 roku. Sprawy do prokuratury zostały zgłoszone. Czekam z utęsknieniem na finał tych spraw. Potrzebujemy tego, by oczyścić kwestię całkowicie - powiedziała w Radiu ZET Paulina Hennig Kloska.
Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje u minister klimatu ws. programu "Czyste Powietrze". Do RPO nadal napływają skargi: część beneficjentów ma zwracać dofinansowanie, mimo że inwestycje nie powstały przez działania nieuczciwych wykonawców.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
O oszukanych beneficjantów rządowego programu pytana była w Radiu ZET Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu.
- To właśnie są porządki, które sprzątamy z 2023 roku. Program jest uporządkowany, chodzi już właściwie - zapewnia minister klimatu i środowiska.
Paulina Hennig-Kloska dodaje, że "parametry programu, które narażały ludzi na niebezpieczeństwo zostały zmienione". Jej zdaniem "dziś przestrzeń do nadużyć jest dużo mniejsza".
Sprawy do prokuratury zostały zgłoszone. Czekam z utęsknieniem na finał tych spraw. Bardzo potrzebujemy tego, by oczyścić kwestię całkowicie - mówi polityk i dodaje, że "jest w konsultacji ustawa, która wprowadza pomoc dla poszkodowanych osób, które padły ofiarami wyłudzenia".
Minister podkreśla, że konieczna jest "mocna weryfikacja", żeby "Jan Kowalski miał pewność, że ma właściwie rozliczoną inwestycję".
- Jest ogromne przyspieszenie w tym zakresie. Musimy też nadrobić zaległości administracyjne. Przez lata program "Czyste Powietrze" był oferowany, a nie było dokumentacji na rozliczenie z KE - przekonuje minister w Radiu ZET.
Szefowa resortu klimatu i środowiska dodaje także, że przez 2 lata obecny rząd wypłacił pieniądze i rozliczył inwestycje "za 12 mld złotych" i to jest więcej, niż poprzednicy zrobili przez 8 lat".