Prokuratura wraca do głośnej sprawy. Kempa: to nękanie mnie

Śledczy chcą zbadać, co stało się z tornistrami zbieranymi w 2018 roku dla dzieci w Syrii w ramach akcji pod patronatem Beaty Kempy - informuje "Rzeczpospolita". - Wszczęcie dochodzenia uważam za nękanie mnie - powiedziała była europosłanka PiS.

?wi?to Kuratorskiej S?u?by S?dowejFot. Michal Zebrowski/East News, Warszawa, 26.06.2023. Swieto Kuratorskiej Sluzby Sadowej w Arkadach Kubickiego.
N/z: Beata KempaMichal ZebrowskiWszczęcie dochodzenia uważam za nękanie mnie - powiedziała Beata Kempa
Źródło zdjęć: © East News | Michal Zebrowski
oprac.  KKG

Gazeta przypomina, że akcja zorganizowana w 2018 roku w Sycowie, rodzinnym mieście ówczesnej minister ds. pomocy humanitarnej Beaty Kempy z Suwerennej Polski, nazywała się "Tornister dla Aleppo". W ramach akcji, objętej przez nią patronatem, uczniowie kompletowali plecaki, które miały trafić do ogarniętej wojną Syrii.

Czy rzeczywiście tam dotarły? Zbada to Prokuratura Rejonowa w Oleśnicy. "Jak ustaliliśmy, na początku września zdecydowała ona o podjęciu na nowo dochodzenia w sprawie akcji w Sycowie. Tym samym śledczy zweryfikują wątpliwości, które od lat opisywane są w mediach" - czytamy w "Rz".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W świat poszła informacja o błędzie Tauronu. "Żadnego zrzutu nie było"

Dziennik przypomina, że sprawa zaczęła się od publikacji "Gazety Sycowskiej" w 2019 roku, która napisała, że tornistry nie trafiły od razu do Syrii, lecz miesiącami były składowane w magazynie. "Do dyrekcji szkół miała trafić informacja, że plecaki, wbrew celowi zbiórki, będą rozdawane dzieciom z regionu. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, tornistry wywieziono do Syrii" - zaznacza gazeta.

Wcześniej część z nich miała rzekomo zniknąć. W takim kierunku ma toczyć się dochodzenie wznowione przez prokuraturę. Chce ona zbadać, czy doszło do "zaboru tornistrów szkolnych wraz z wyposażeniem w celu przywłaszczenia", czyli czynu z art. 278 kodeksu karnego, a także "zniszczenia rzeczy", czyli art. 288.

Oba te czyny są zagrożone karą więzienia od trzech miesięcy do lat pięciu. "Pismo w sprawie podjęcia dochodzenia trafiło do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK), który w 2019 roku zawiadomił prokuraturę w sprawie tzw. plecaków Kempy" - czytamy w "Rz".

Gazeta podkreśla, że według Rafała Gawła, fundatora OMZRiK, za czasów, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro, dochodzenie było wstrzymywane z powodów politycznych, bo Beata Kempa jest przecież bliską znajomą byłego ministra. Przypomina, że w grudniu 2019 roku prokurator z Oleśnicy odmówił wszczęcia dochodzenia, a na tę decyzję zażalenie wniósł OMZRiK. W jej efekcie sąd nakazał prokuraturze przeprowadzenie postępowania, jednak zostało ono umorzone.

Kempa: nie organizowałam tej akcji

Jak podkreśla "Rz", sama Beata Kempa twierdzi, że prokuratura nie powinna dawać wiary Gawłowi, który został skazany w Polsce za oszustwa finansowe, a obecnie przebywa w Norwegii, gdzie uzyskał azyl polityczny.

Wszczęcie dochodzenia uważam za nękanie mnie - powiedziała gazecie Kempa.

Podkreśliła, że nie organizowała akcji, lecz jedynie objęła ją patronatem, a zwłoka z przewiezieniem plecaków wynikała z obiektywnych problemów z transportem do kraju objętego wojną. Kempa zaznaczyła, że gdy tylko dostała informację o tych kłopotach, udało się jej uzyskać pomoc Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, które przerzuciło plecaki do Syrii. Stwierdziła, że informacje o rzekomym rozdaniu części tornistrów w Polsce są nieprawdziwe.

Była europosłanka PiS będzie doradzać prezydentowi

Beata Kempa, była europosłanka PiS związana z Suwerenną Polską, będzie pracować w Kancelarii Prezydenta jako doradca Andrzeja Dudy. Była europosłanka potwierdziła te informacje w środę na platformie X.

"Od dzisiaj będę doradzać Panu Prezydentowi RP" - napisała Beata Kempa na platformie X. W swoim wpisie nawiązała również do panującej w Polsce powodzi. "Czas trudny, w moim regionie kataklizm powodzi i ogrom cierpienia. Pierwsze sprawy związane z kierunkami działań zostały omówione" - zapewniła.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport