Wyciek danych z SGGW. UODO skontroluje uczelnię

UODO wszczyna kontrolę w sprawie wycieku danych studentów SGGW, do którego doszło po kradzieży laptopa jednego z wykładowców.

SGGW pod kontrolą UODO.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY | Adrian Grycuk
Witold Ziomek

UODO sprawdzi, czy dane studentów Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego były przechowywane zgodnie z przepisami RODO.

Kontrolę wszczęto po kradzieży laptopa jednego z wykładowców. Na dysku komputera były dane studentów, przetwarzane w trakcie postępowań rekrutacyjnych w ostatnich latach.

Pliki zawierały m.in. numery PESEL, numery dowodów osobistych, paszportów, informacje o adresach, numery telefonów, informacje o ukończonych szkołach i wynikach matur.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

"W przypadku poważnych naruszeń bardzo ważny jest czas reakcji. Dlatego, gdyby okazało się np. że administrator powinien powiadomić nie tylko Prezesa UODO, ale także osoby, których dotyczy dane zdarzenie, a tego nie zrobił, wówczas można szybko wskazać mu taką konieczność. Bardzo ważne jest bowiem, by osoby, których dane zostały np. ujawnione czy skradzione albo w inny sposób naruszone, mogły po takim powiadomieniu jak najszybciej same podjąć działania, które zabezpieczą je przed kolejnymi zagrożeniami" - czytamy w komunikacji Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Tymczasem informacje o wycieku danych przekazano studentom dopiero po pięciu dniach od kradzieży.

Część studentów rozważa złożenie pozwy zbiorowego przeciwko uczelni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie