Pierwsza decyzja RPP po wygranej Nawrockiego. Ekspert zabiera głos

Kredytobiorcy raczej nie powinni martwić się o to, że wybór Karola Nawrockiego na prezydenta powstrzyma Radę Polityki Pieniężnej przed kolejnym cięciem stóp procentowych w tym roku - ocenia Marek Rogalski z DM BOŚ. Zdaniem części ekspertów w bardziej odległej perspektywie cięcia są już jednak nieco bardziej wątpliwe. Dlaczego?

Czy wybór Nawrockiego wpłynął na decyzję RPP?Czy wybór Nawrockiego wpłynął na decyzję RPP?
Źródło zdjęć: © East News, PAP | Andrzej Iwanczuk, Paweł Supernak, REPORTER
Robert Kędzierski

Rada Polityki Pieniężnej postanowiła w środę pozostawić stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, utrzymując główną stopę referencyjną na poziomie 5,25 proc. Decyzja była zgodna z przewidywaniami analityków rynkowych, którzy po majowej redukcji nie spodziewali się kolejnych zmian w bieżącym miesiącu.

Czy wpływ na decyzję RPP mogło mieć zwycięstwo w wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego - kandydata wspieranego przez opozycyjny PiS? Pogłębiło to bowiem wątpliwości co do tego, czy rząd koalicyjny Donalda Tuska będzie skłonny do skutecznego wprowadzania reform - między innymi tych, których celem jest dalsza dezinflacja.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Posłowie o porażce Trzaskowskiego. "Był kandydatem aroganckim"

Brak cięcia stóp nie jest zaskoczeniem

Zdaniem Marka Rogalskiego z DM BOŚ dla RPP polityka ma znacznie mniejsze znaczenie niż makroekonomia. Ekspert nie zgadza się z tezą, że zwycięstwo Nawrockiego bezpośrednio oddala perspektywę dalszego cięcia stóp procentowych z powodu niepewności politycznej.

- Nie zgodziłbym się z tezą, że Rada Polityki Pieniężnej w środę nie zmieniła stóp, bo to pan Nawrocki będzie prezydentem. Dzisiejsza decyzja nie jest jakimś zaskoczeniem, właśnie takie były przewidywania - podkreśla rozmówca money.pl. Rogalski przypomina wypowiedzi prezesa Glapińskiego po majowym posiedzeniu, w którym przewodniczący RPP wyraźnie zaznaczał, że obniżka w czerwcu nie jest wykluczona, ale nie jest też przesądzone.

- Po posiedzeniu w maju stało się jasne, że czekamy do lipca. Na nowe dane inflacyjne i nową projekcję inflacyjną. W tym dokumencie będziemy widzieć jak na dłoni, czego spodziewają się eksperci NBP i jak szybko inflacja będzie spadać - tłumaczy Rogalski. Projekcję inflacyjną NBP przygotowuje trzy razy w roku - aktualnie najświeższy dokument jest z marca.

Możliwe napięcie na linii rząd-prezydent

Marek Rogalski zauważa, że wygrana kandydata wspieranego przez PiS może rodzić pewne problemy. - Pan Nawrocki, co również nie jest zaskoczeniem, może blokować ważne reformy. A one wydają się konieczne - wskazuje analityk.

Wielu zagranicznych ekspertów w swoich ostatnich raportach zaczęło zwracać uwagę na wysoki deficyt budżetowy. I to przy całkiem dużym wzroście gospodarczym. Uzasadnione jest więc pytanie: dlaczego nic się nie robi, żeby ten deficyt ograniczać? Analitycy podkreślają też, że trudna współpraca rządu z prezydentem może powodować pewne problemy w dłuższej perspektywie - twierdzi Marek Rogalski.


Podkreśla też, że RPP działa według własnej logiki, niezależnie od zmian politycznych.

Myślę, że rada nie obniżyła stóp w czerwcu, bo dość wyraźnie sugerowała, że tego nie zrobi. Natomiast inflacja i tak będzie spadała, więc jeszcze jedna, dwie obniżki w tym roku wydają się sensowne. Czy to będzie w lipcu, czy dopiero we wrześniu, a później jeszcze pod koniec roku? Do czasu lipcowej projekcji naprawdę trudno tu coś przewidzieć - mówi Marek Rogalski.

Jego zdaniem polityka monetarna obiera już konkretny kierunek - na obniżki stóp. - Utrzymywanie stóp bez zmian w sytuacji, kiedy będziemy mieć inflację na poziomie, powiedzmy, 3,5 procenta pod koniec roku, byłoby niewłaściwe. Myślę, że na decyzję RPP wpływ będą miały wskaźniki makroekonomiczne, nie polityka - podsumowuje ekspert.

Późniejsze cięcia pod znakiem zapytania?

Możliwe jednak, że RPP nie będzie już tak chętna do obniżek stóp w kolejnych latach. Jak zauważają eksperci PKO BP, cytowani przez PAP, zwycięstwo Karola Nawrockiego może ograniczyć apetyt Rady Polityki Pieniężnej do cięć stóp procentowych w 2026 i 2027 r.

"Po ostatniej konferencji prasowej prezesa NBP i wypowiedziach przedstawicieli RPP czujemy się komfortowo z prognozą cięć stóp procentowych o łącznie 50 punktów bazowych do końca roku. Ostatnie niespodzianki inflacyjne prawdopodobnie przesunęły ich rozkład w czasie – cięcie w lipcu jest bardziej prawdopodobne niż wcześniej" - napisali w raporcie ekonomiści.

"Jednocześnie, perspektywa luźniejszej polityki fiskalnej po wyborach ograniczy apetyt RPP do cięć stóp w 2026 i 2027 r. Spodziewamy się, że stopa referencyjna NBP spadnie do 4,25 proc. na koniec 2026 i do 3,75 proc. na koniec 2027 (wcześniej: 3,5 proc. na zarówno na koniec 2026, jak i 2027 roku)" - dodali analitycy.

Niepewność wzrasta

Pojawiają się także głosy nieco bardziej sceptyczne. Analitycy Santandera wskazują w najnowszym raporcie, że zwycięstwo kandydata wywodzącego się z opozycji w wyborach prezydenckich może skutkować osłabieniem stabilności politycznej oraz bardziej ekspansywną polityką fiskalną do czasu wyborów parlamentarnych w 2027 roku.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"