Wypełnienie magazynów gazu w Polsce spadło. Resort energii uspokaja
Wypełnienie magazynów gazu w Polsce spadło do 50 proc. wg stanu na 2 marca - poinformował Gas Storage Poland. Według ministerstwa energii Polska jest jednak dobrze przygotowana na ewentualne kryzysy dostaw surowców.
Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wpływa na ciągłość dostaw ropy i gazu do Polski. Obecnie nie ma zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego państwa - zapewniło w poniedziałek Ministerstwo Energii. Dodało, że pojawiają się fałszywe informacje, które próbują wywołać niepokój wokół dostaw paliw i gazu.
Jak podkreślił resort energii, infrastruktura regazyfikacyjna i przesyłowa działa w sposób ciągły i bez zakłóceń. Poziom wypełnienia krajowych magazynów gazu pozostaje wysoki jak na końcową fazę sezonu grzewczego i wynosi obecnie około 50 proc., co plasuje Polskę wśród liderów w Europie.
Faktem jest jednak, że stany magazynowe są systematycznie obniżane. Jeśli 22 września poziom wypełnienia magazynów osiągnął w Polsce 100 proc., to 23 listopada spadł do 95 proc.
Pod koniec grudnia wypełnienie wynosiło już 85 proc., a początek roku przyniósł spadek do 80 proc. 22 stycznia poziom napełnienia osiągnął 70 proc.
W czerwcu 2022 roku, kilka miesięcy po inwazji Rosji na Ukrainę, UE przyjęła rozporządzenie zobowiązujące państwa członkowskie do magazynowania gazu. Zgodnie z przepisami, unijne instalacje gazowe miały być napełniane przez cały rok - tak, żeby do 1 listopada poziom zapasów wyniósł 90 proc.
"Infrastruktura magazynowa i utrzymywane zapasy surowców stanowią dodatkowe zabezpieczenie na wypadek potencjalnych kryzysów dostaw. Bezpieczeństwo energetyczne kraju pozostaje niezagrożone. To rezultat wieloletnich inwestycji infrastrukturalnych prowadzonych od blisko dwóch dekad oraz rozważnej polityki handlowej spółek importujących surowce, nastawionej na dywersyfikację kontrahentów" - podsumował resort energii.
Według ministerstwa Polska jest dobrze przygotowana na ewentualne kryzysy dostaw surowców. Wynika to z rozbudowanej infrastruktury umożliwiającej dostawy gazu i ropy z różnych kierunków na świecie i zdywersyfikowanego portfolio dostawców, dzięki czemu nie jesteśmy uzależnieni od jednego kierunku i jednego dostawcy.
Atak na Iran. Co się wydarzyło, ile potrwa wojna?
- W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły ataki na cele w Iranie. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe.
- Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammada Pakpura oraz wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
- Prezydent USA Donald Trump w orędziu zwrócił się również bezpośrednio do Irańczyków, sugerując, że obecna interwencja jest ich "jedyną szansą od pokoleń" na odzyskanie kontroli nad własnym rządem.
- Konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował w poniedziałek znaczący wzrost ceny ropy i gazu na światowych rynkach.
- Irańskie naloty uderzyły w infrastrukturę związaną z wydobyciem i przetwarzaniem tych surowców w Arabii Saudyjskiej i Katarze. Oba te państwa, podobnie jak m.in. Irak i Izrael, czasowo ograniczyły lub wstrzymały wydobycie ropy i gazu.
- Donald Trump początkowo informował, że bombardowanie Iranu może potrwać około 4-5 tygodni, choć we wtorek rano stwierdził, że arsenał broni, jaką dysponują Amerykanie, pozwala "na prowadzenie wojny bez końca".
- Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział natomiast w poniedziałek, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie "szybką i zdecydowaną akcją", a nie wojną bez końca.