Od początku stycznia bieżącego roku, niemiecka płaca minimalna wzrosła do 13,90 euro za godzinę. Badania przeprowadzone przez Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową pokazują, że co drugie przedsiębiorstwo jest dotknięte tym wzrostem - pisze "Deutsche Welle".
Szczególnie dotyczy to branży gastronomicznej, gdzie wielu pracowników zatrudnionych jest na płacy minimalnej. Również sektor handlu detalicznego i budownictwa odczuwa skutki tej zmiany.
WIDEO"Na tym się zarabiało poważne pieniądze". Biznesmen mówi o swoich pierwszych krokach
Presja na wzrost wynagrodzeń
W wyniku podwyżki płacy minimalnej, niemieckie przedsiębiorstwa zaczęły dostosowywać płace także dla pracowników zarabiających powyżej minimum, aby zachować odpowiednią proporcję wynagrodzeń.
Według danych DIHK, 40 proc. firm planuje dalsze podwyżki wynagrodzeń w wyższych grupach płacowych, co staje się wyzwaniem w kontekście rosnących kosztów pracy.
Pomimo wzrostu kosztów, wiele firm stara się sprostać sytuacji poprzez podnoszenie cen swoich produktów oraz szuka innych rozwiązań, jak np. redukcja zatrudnienia. Peter Adrian z DIHK zauważa: "Podwyżka płacy minimalnej oraz rosnące składki na ubezpieczenia społeczne zwiększają koszty pracy, co hamuje inwestycje."
Dalsze zmiany i wyzwania
Podwyżka płacy minimalnej do 13,90 euro jest częścią długofalowych zmian, z planowanym wzrostem do 14,60 euro na początku 2027 roku. Zmianie uległ także limit dla mini-prac, wzrastając do 603 euro miesięcznie.
Wpływ tych regulacji na inwestycje i konkurencyjność firm jest już odczuwalny, a niemieckie przedsiębiorstwa apelują do rządu o działania łagodzące skutki ekonomiczne tych podwyżek.
Źródło: dw.com