Z obawy przed koronawirusem rezygnujesz z wyjazdu? Niełatwo będzie odzyskać pieniądze za wycieczkę

Lecieć czy jednak zmienić plany? Turyści, którzy mają zaplanowany urlop we Włoszech lub innym kraju, w którym wykryto koronawirus, mają ciężki orzech do zgryzienia. Muszą się liczyć z tym, że w razie rezygnacji z wyjazdu nie odzyskają już wpłaconych pieniędzy.

Biura podróży przyznają, że klienci pytają o zwrot pieniędzy w razie rezygnacji z wyjazdu do Włoch
Źródło zdjęć: © Pixabay.com
Martyna Kośka

Z każdym dniem docierają do nas nowe niepokojące doniesienia na temat koronawirusa. Zastanawiamy się, kiedy dotrze do Polski i czy nasze służby rzeczywiście są na to przygotowane tak dobrze, jak zapewnia minister zdrowia. Z kolei ci, którzy mają zaplanowany – i choćby częściowo opłacony – wyjazd do Włoch lub jakiegokolwiek innego kraju, w którym stwierdzono ogniska wirusa, zastanawiają się, czy mogą zrezygnować z wyjazdu.

Stan na środę 26 lutego jest taki, że władze Włoch zakazały wstępu do 10 gmin na terenie Lombardii oraz jednej w okolicach Wenecji. Do pozostałych miejsc można swobodnie wjeżdżać, ale przybywający muszą liczyć się z różnymi utrudnieniami od zamkniętych atrakcji rozpoczynając. Nie ma pewności, że opuszczą Włochy tak łatwo jak do nich wjechali – wszak sytuacja zmienia się dynamicznie.

"Gazeta Wyborcza" informuje, że osoby, które wykupiły wycieczkę w biurze podróży teoretycznie mogą zrezygnować z wyjazdu i otrzymać pełny zwrot wydatków. Przewiduje to art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych. Taka rezygnacja możliwa jest w sytuacji wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego okolicy. Ale czy epidemia jest taką okolicznością? Wspomniana regulacja jest na tyle nowa, że brakuje do niej linii orzeczniczej. A więc decyzja o tym, czy zwrócić pieniądze, należy do organizatora wyjazdu. Jeśli klient ją kwestionuje, powinien skierować sprawę do sądu.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jeśli biuro podróży zgodzi się na to, by klient odstąpił od umowy, zwróci mu jedynie wpłacone koszty wyjazdu, ale już nie ma obowiązku wypłaty zadośćuczynienia za zmarnowany urlop – bo przecież nie on ponosi odpowiedzialność za zaistniałą sytuację.

W innej sytuacji są osoby, które wyjazd organizują samodzielnie. Jeśli linia lotnicza odwoła lot, to pasażer otrzyma pełen zwrot kosztów. Jeśli natomiast samoloty latają do miejsca docelowego, a pasażer podejmie decyzję o rezygnacji, pieniędzy nie otrzyma, chyba że wykupił bilet z taką możliwością. Przypisana jest ona jednak tylko najdroższym biletom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie