Zachodnie samochody płyną z Chin do Rosji. "Uszczelnienie niemożliwe"
Dziesiątki tysięcy samochodów marek zachodnich i azjatyckich trafia do Rosji przez Chiny pomimo sankcji - ujawniła agencja Reutera. Proceder polega na rejestracji w Chinach pojazdów z zerowym przebiegiem i ich natychmiastowej reklasyfikacji jako auta "używane", co pozwala pośrednikom eksportować je bez wymaganej zgody producentów.
Z danych firmy Autostat wynika, że w ubiegłym roku do Rosji trafiło blisko 30 tys. Toyot i niemal 47 tys. aut marek z grupy Volkswagen, BMW i Mercedes. W ogólnym ujęciu niemal połowa ze 130 tys. sprzedanych w Rosji aut marek objętych sankcjami pochodziła z fabryk w Chinach.
Cały proces odbywa się poprzez nieformalne sieci i łańcuchy pośredników, którzy sprowadzają auta na indywidualne zamówienia rosyjskich klientów.
Na emeryturę zmienili dom. Na tym zaoszczędzili tysiące
Koncerny motoryzacyjne deklarują sprzeciw, ale przyznają, że są bezradne wobec pośredników - przyznał Reuters.
Mercedes zaznaczył w oświadczeniu, że śledzenie naruszeń jest "czasochłonne i złożone", a BMW podkreślił, że nieautoryzowany import odbywa się "wbrew woli" tego koncernu i poza jego kontrolą.
Eksperci: uszczelnienie dostaw jest niemal niemożliwe
Eksperci przyznają, że przy obecnej skali chińsko-rosyjskiej wymiany handlowej całkowite uszczelnienie dostaw produktów objętych restrykcjami jest niemal niemożliwe.
Po pełnowymiarowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Zachód nałożył na Moskwę sankcje, a zachodnie i japońskie koncerny wycofały się z rosyjskiego rynku.
Pekin, który zacieśnił relacje gospodarcze z Kremlem, stał się kluczowym kanałem dostaw dla objętej restrykcjami rosyjskiej gospodarki.