"Zachowujemy spokój". Europejski kraj reaguje na cła

Zachowujemy spokój i zabiegamy o umowę handlową z USA - oświadczył w środę późnym wieczorem brytyjski minister handlu Jonathan Reynolds, odnosząc się do "ceł wzajemnych", ogłoszonych tego dnia przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Stawka dla Wielkiej Brytanii wynosi 10 proc.

President Trump Signs Executive Orders In The Oval Office
WASHINGTON, DC - MARCH 31: U.S. President Donald Trump gestures while speaking during an executive order signing event in the Oval Office of the White House on March 31, 2025 in Washington, DC. Trump has signed an executive order against ticket scalping and reforming the live entertainment ticket industry. (Photo by Andrew Harnik/Getty Images)
Andrew HarnikDonald Trump zdecydował o nałożeniu ceł na 70 krajów
Źródło zdjęć: © getty images | Andrew Harnik
Katarzyna Kalus

Reynolds podkreślił w komunikacie, że jego rząd przez ostatnie kilka tygodni był "w pełni skupiony na negocjowaniu umowy gospodarczej ze Stanami Zjednoczonymi, która wzmacnia nasze istniejące sprawiedliwe i zrównoważone relacje handlowe".

USA są naszym najbliższym sojusznikiem, więc nasze podejście polega na zachowaniu spokoju i zaangażowania w osiągnięcie tej umowy, która, mamy nadzieję, złagodzi wpływ tego, co zostało ogłoszone dzisiaj - dodał brytyjski minister, odnosząc się do ceł ogłoszonych przez Trumpa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Trump doprowadzi do pokoju? "Skupia się na sprawach drugorzędnych"

Reynolds zaznaczył, że Londyn nie chce wojny handlowej i liczy na zawarcie porozumienia, ale ostrzegł, że rząd "zrobi wszystko, co konieczne, by bronić brytyjskiego interesu narodowego", posiada "szereg narzędzi" i "nie zawaha się podjąć działań".

"Niższa stawka dowodzi naszej skuteczności"

Źródło w brytyjskim rządzie przekazało dziennikowi "Daily Telegraph", że gabinet premiera Keira Starmera uznaje to za potwierdzenie skuteczności swojego podejścia negocjacyjnego.

- Nie chcemy żadnych taryf, ale niższa stawka niż na inne kraje dowodzi skuteczności naszego podejścia. To ma znaczenie, bo różnica między 10 proc. a 20 proc. to tysiące miejsc pracy - powiedział rozmówca gazety. Zaznaczył, że rząd będzie zabiegał o umowę i obniżenie tych ceł.

Wybrane dla Ciebie