Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
aktualizacja

Zakaz handlu pod lupą. Morawiecki: dokonujemy przeglądu, w najbliższym czasie zapadną decyzje

474
Podziel się:

Coraz więcej znaków zapytania nad tym, jak będzie w przyszłości wyglądał zakaz handlu w niedziele. Kolejną cegiełkę dołożył we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Premier przyznaje, że rząd pilnie przygląda się skutkom zakazu handlu
Premier przyznaje, że rząd pilnie przygląda się skutkom zakazu handlu (East News, reporter poland)
bETxnUeZ

- Dokonujemy przeglądu tego, jaki wpływ ta ustawa miała na większe, mniejsze sklepy, sklepy rodzinne, a przede wszystkim na ludzi: jakie są ich preferencje, czego oczekują - powiedział we wtorek o ustawie o zakazie handlu premier Morawiecki. I dodał: - W najbliższym czasie zapadną decyzje związane z tym tematem.

Zobacz także: Zobacz też: PiS chce zaostrzyć zakaz handlu. Prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji: zupełnie tego nie rozumiem

Słowa premiera padają dzień po tym, jak minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz stwierdziła, że w sprawie zakazu handlu "są możliwe korekty ustawowe". W rozowie z RMF FM minister na pytanie o możliwe rozluźnienie przepisów odpowiedziała: - Nie ma takiej sytuacji, w której pod wpływem danych nie zmienia się decyzji wcześniej podjętych. Tu mamy pewne bazowe dane.

bETxnUfb

Na początku stycznia do opinii publicznej trafiły wyniki ekspertyzy wykonanej przez Biuro Analiz Sejmowych. BAS zwraca uwagę, że na obowiązującym od marca 2018 r. zakazie straciły mniejsze sklepy. Cytowane w analizie badania Nielsena wskazują, że od stycznia do lipca 2018 r. w małych sklepach sprzedaż spadła o 1,1 proc., ale już w średnich sklepach spożywczych wzrosła o 7,2 proc., a w dyskontach - o 8,1 proc.

Uderzenie w małe sklepy to efekt zupełnie odwrotny do zamierzonego. Zakazem handlu rząd chciał pomóc rodzinnym, lokalnym sklepikom, które mogą być otwarte w każdą niedzielę. Jednak to duże sieci handlowe potrafiły przyciągnąć do siebie więcej klientów w inne dni tygodnia.

Eksperci z Biura Analiz Sejmowych sugerują też, by zrezygnować z trzeciej w miesiącu już obowiązującej niedzieli z zakazem handlu oraz wycofać się z pomysłu czwartej. W tym przypadku niehandlowe byłyby tylko dwie niedziele każdego miesiąca.

Już tylko 28 proc. Polaków popierało w grudniu zakaz handlu w niedzielę - wynika z badania przeprowadzonego przez Maison & Partners na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

bETxnUfh

- Myślę, że liczba przeciwników zakazu handlu będzie rosła. Miesiące zimowe nie są tak przyjazne do spędzania czasu poza domem jak letnie. Będziemy apelowali do rządu o zniesienie zakazu i wprowadzenia w Kodeksie pracy dwóch wolnych niedziel dla pracowników wszystkich branż, nie tylko handlu - komentował wówczas wyniki badania prezes ZPP Cezary Kaźmierczak.

Przypomnijmy, że od stycznia zakaz handlu w niedzielę obowiązuje w zmienionej formie. Już nie w dwie, a zaledwie w jedną niedzielę w miesiącu będziemy mogli zrobić zakupy. Od 2020 r. wszystkie niedziele mają być niehandlowe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bETxnUfC
KOMENTARZE
(474)
qsxwert
3 lata temu
tak to jests jak poslami sa nasi dziadkowie. oni NIC nke wiedza o dzisiejszym swiecie. swoja mlodosc spedzili w komunie i latach 90ych i uwazaja ze swiat jest taki sam jak wtedy. 20 lat temu moze taki zakaz dalby taki efekt jaki zakladali tzn spedzenie ludzi do kosciolow a pptem do domu. dzis ludzie sa inni i maja inne mozliwosci. jest wiecej glupich programow w telewizji, jest inny system wartości i inne priorytety. teraz czas ppza praca i sklepami to czas na internet a dla rodziny byl cza s galerii. niedziela byla swietem do 2018r. bo taka tradycja, dla starczych tradycja sie nie zmienia a mlodzi nie sa do tradycni przywiazani wiec odwracana aobie weekend i rajd po galeriach a potem odpoczynek jest w sobote a a niedziele czas na prace domowe. w sobote nie ma mszy ale dla mlodych to nie jest problem. odwracaja sie od koaciola i tego ucza swoje dzieci wiec ten zakaz nie tylko nie zagonil ludzi do kosciola ale mlodych z niego wypchnal.
Edek
3 lata temu
Proponuję załatwić to bez zbędnych biur analiz i komisji eksperckich. Każdy powinien móc otworzyć sklep w niedzielę pod warunkiem stawki godzinowej 300 procent za ten dzień. Resztę ureguluje prawo rynku.
Prawda
3 lata temu
Gdyby małe sklepy nie zrobiły takich podwyżek po zakazie handlu to by nie padały jak muchy.
bETxnUfD
R.
3 lata temu
Ten artykuł i inne mu podobne to bzdury zamawiane przez wielkie sieci handlowe. Kasjerki i małe sklepiki są zadowoleni i to bardzo, to są artykuły sponsorowane
asd
3 lata temu
Mam nadzieję, że zakaz będzie obowiązywał jak najdłużej i dzięki temu padnie więcej małych nieprofesjonalnych polskich sklepików a ich miejsce zajmie handel nowoczesny z Lidle, Biedronką i Zabką na czele
...
Następna strona