Zakaz importu rosyjskiego gazu. KE będzie bronić decyzji przed Węgrami i Słowacją
Węgry i Słowacją złożą pozwy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko zakazowi importu gazu z Rosji. Rzecznika KE Anna-Kaisa Itkonen zapowiedziała, że Komisja będzie bronić decyzji o odejściu od rosyjskiego surowca.
Państwa Unii Europejskiej zatwierdziły w poniedziałek zakaz importu rosyjskiego gazu, który ma wejść w życie w 2027 r. Nowe regulacje przewidują też wstrzymanie importu skroplonego gazu ziemnego (LNG) z Rosji do końca tego roku, a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r.
Za przyjęciem przepisów opowiedziała się większość państw członkowskich. Przeciwko głosowały Węgry i Słowacja. Oba kraje zapowiedziały we wtorek pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko zakazowi importu.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen zapytana o zapowiedź Bratysławy i Budapesztu powiedziała, że państwa członkowskie mają prawo zaskarżyć unijne regulacje do TSUE, ale KE zamierza bronić swojej decyzji dotyczącej odejścia od rosyjskiego gazu.
Inwestowanie? Ekspert: nie każdy jest w stanie emocjonalnie znieść straty
Itkonen podkreślił jednocześnie, że priorytetem Komisji jest współpraca z krajami członkowskimi, w tym z Węgrami i Słowacją, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich specyficzną sytuację. KE zakłada pomoc tym krajom w procesie wycofywania dostaw gazu.
Wysokie kary
Zgodnie z nowymi przepisami, do marca 2026 r. kraje UE muszą przygotować plany dywersyfikacji dostaw gazu, informować o kontraktach na rosyjski gaz, a w przypadku kryzysu Komisja może na krótko zawiesić zakaz importu.
Przedsiębiorstwa nieprzestrzegające nowych regulacji mogą być obciążone znacznymi karami finansowymi. Mowa o co najmniej 2,5 mln euro dla osób fizycznych i co najmniej 40 mln euro dla firm.
Niesubordynowane przedsiębiorstwa - mogą też zostać obciążone kwotą w wysokości równej co najmniej 3,5 proc. całkowitego światowego obrotu firmy lub 300 proc. szacowanego obrotu transakcyjnego.
Po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2022 r. przywódcy UE dążyli do ograniczenia zależności od rosyjskich paliw kopalnych, co zaowocowało spadkiem importu gazu i ropy. Wprawdzie import ropy z Rosji zmalał do poziomu poniżej 3 proc., ale rosyjski gaz w 2025 r. wciąż stanowił około 13 proc. importu do UE o wartości ponad 15 mld euro rocznie.
Źródło: PAP