Nvidia wraca do Chin. Pekin wydał zgodę na sprzedaż chipów AI
Jak donosi agencja Reuters, po miesiącach rynkowej niepewności Nvidia otrzymała od władz w Pekinie zielone światło na sprzedaż zaawansowanych układów sztucznej inteligencji. Decyzja ta kończy okres regulacyjnego impasu i otwiera przed amerykańskim gigantem drzwi do potężnego rynku.
Amerykański potentat w dziedzinie półprzewodników zanotował przełom w relacjach handlowych na rynkach azjatyckich. Według informacji przekazanych przez agencję Reuters na łamach "Pulsu Biznesu", chińscy regulatorzy wydali długo oczekiwaną zgodę na eksport zaawansowanych chipów H200. To kluczowa decyzja, która pozwala firmie na wznowienie dostaw sprzętu niezbędnego do rozwoju sztucznej inteligencji w Państwie Środka.
To wyraźna zmiana w porównaniu z sytuacją sprzed kilku tygodni, gdy Chiny dopiero otwierały rynek na amerykańskie chipy podczas wizyty prezesa Nvidii w Pekinie. Wówczas decyzja dotyczyła jedynie wstępnego zielonego światła, a teraz firma otrzymała pełne licencje eksportowe pozwalające na masową sprzedaż.
Sytuację skomentował bezpośrednio dyrektor generalny przedsiębiorstwa. Jensen Huang potwierdził, że Nvidia dysponuje już stosownymi licencjami pozwalającymi na obsługę wielu klientów na terytorium Chin, a na biurka handlowców spłynęły pierwsze oficjalne zamówienia. Z relacji szefa spółki wynika również, że globalny łańcuch dostaw zaczyna wracać do normalnego tempa pracy. Pozwoliło to na ponowne uruchomienie linii produkcyjnych, które wcześniej musiały zostać wstrzymane ze względu na napięcia i niejasności na tle prawnym.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
Koniec impasu na linii Waszyngton-Pekin
Przypomnijmy, że układy z serii H200 przez długi czas stanowiły jeden z najbardziej wyrazistych symboli wojny technologicznej i handlowej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Z raportów rynkowych wynika, że rynek chiński odpowiadał w przeszłości za znaczącą część, bo kilkanaście procent, całkowitych przychodów amerykańskiego producenta. Utrata tak dużego zbytu stanowiła poważne wyzwanie dla strategii finansowej spółki.
Choć administracja w Waszyngtonie z czasem zaczęła stopniowo łagodzić stanowisko i wydawać odpowiednie amerykańskie zgody eksportowe, główną przeszkodą pozostawał brak analogicznych decyzji po stronie pekińskich urzędników. Obecne przełamanie tej bariery kończy wielomiesięczny okres niepewności wśród inwestorów i analityków śledzących sektor nowych technologii.
Giganci technologiczni i nowa ofensywa
Popyt na amerykańskie technologie na azjatyckim rynku nie słabnie. Zgodnie z doniesieniami prasowymi, w gronie podmiotów, które jako pierwsze mogły otrzymać wstępne zgody na zakup sprzętu, znajdują się najwięksi gracze tamtejszego sektora technologicznego. Mowa tu między innymi o takich korporacjach jak ByteDance, Tencent czy Alibaba, a także o dynamicznie rozwijającym się startupie DeepSeek.
Pozytywne informacje z frontu regulacyjnego wywołały natychmiastową reakcję na giełdach, wspierając notowania spółek pracujących nad modelami językowymi. Jak podaje Reuters, firmy takie jak MiniMax i Zhipu AI odnotowały silne, blisko dwudziestoprocentowe wzrosty wartości akcji. Impulsem do tych zwyżek miały być słowa Jensena Huanga, który publicznie zwrócił uwagę na rosnącą popularność nowoczesnych rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji w Chinach.
Powrót z modelem H200 to jednak niejedyny krok amerykańskiej firmy w drodze do odzyskania azjatyckiego rynku. Równolegle inżynierowie Nvidii pracują nad kolejnym rozwiązaniem skrojonym pod specyfikę i wymogi lokalnych regulatorów. Mowa o specjalnej wersji układu Groq AI. Zgodnie z zapowiedziami, nowy produkt ma być przeznaczony przede wszystkim do procesów wnioskowania. Oznacza to, że będzie on wykorzystywany w tych systemach sztucznej inteligencji, których głównym zadaniem jest generowanie odpowiedzi, bieżąca analiza danych oraz wykonywanie konkretnych poleceń zlecanych przez użytkowników końcowych.
Temat relacji handlowych między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w obszarze zaawansowanych technologii był szczególnie gorący w ostatnich miesiącach. Pod koniec ubiegłego roku chińskie firmy technologiczne masowo składały zamówienia na chipy H200, licząc na szybkie rozwiązanie impasu regulacyjnego. Nvidia wówczas wzywała do zwiększenia produkcji, by zaspokoić rosnący popyt. Równolegle administracja Donalda Trumpa wprowadziła szereg regulacji dotyczących sektora półprzewodników, a w połowie stycznia prezydent podpisał rozporządzenie ws. ceł na półprzewodniki, co dodatkowo komplikowało sytuację. Obecne przełamanie bariery regulacyjnej przez Pekin może oznaczać początek nowego etapu w relacjach technologicznych między oboma mocarstwami, choć eksperci pozostają ostrożni w prognozach dotyczących długoterminowej stabilności tego porozumienia.