Zamienia nienawiść w złoto. Celuje w "starych" Brytyjczyków na Facebooku
Dziennikarskie śledztwo wykazało, jak Geeth Sooriyapura, influencer ze Sri Lanki, wykorzystuje AI i fake newsy do zarabiania kroci na Facebooku. W tym celu tworzy antyimigranckie i islamofobiczne treści, skierowane do "starych ludzi" w Wielkiej Brytanii.
Geeth Sooriyapura uważa się za "króla reklam na Facebooku", jak czytamy w serwisie The Bureau of Investigative Journalism, które wspólnie z Institute for Strategic Dialogue oraz "The Times" sprawdziły działalność influencera w sieci.
Mężczyzna ze Sri Lanki twierdzi, że zarobił 300 tys. dol. wyłącznie na prowadzeniu stron na Facebooku. Uczy tego innych. Sposób ma prosty - trzeba tylko wygenerować przy pomocy sztucznej inteligencji wideo lub grafikę, która wywołają skrajne emocje, co gwarantuje odpowiednie zasięgi.
Sooriyapura za cel obrał sobie "starych" Brytyjczyków. Ocenił, że to oni nie lubią migrantów, dlatego zaczął generować wymierzone w nich treści rasistowskie, antyimigranckie oraz islamofobiczne.
Potężna rewolucja tuż za rogiem. Kiedy komputer kwantowy?
Zauważył, że wystarczy przerobić zdjęcie łodzi przepełnionej czarnoskórymi osobami na 15-sekundowy filmik z melancholijną muzyką. Twierdzi, że odpowiednia muzyka jest kluczem do sukcesu.
Lukratywna dezinformacja
Influencer ze Sri Lanki nie stroni od dezinformacji. Dziennikarskie śledztwo wykryło, że to on stał m.in. za nieprawdziwymi informacjami, jakoby burmistrz Londynu Sadiq Khan, który jest muzułmaninem, miał zamiar wybudować 40 tys. domów dla współwierców specjalnie blisko meczetów lub sklepów halal.
Kolejnym celem Sooriyapura jest brytyjski premier Keir Starmer i Partia Pracy, którą reprezentuje. W jednym poście fałszywie podano, że polityk - prywatnie ateista - chce wprowadzić prawo szariatu w Wielkiej Brytanii.
Na innej grafice Starmer był pokazany w muzułmańskiej szacie z podpisem: "Ostarmer Bin Laden poszukiwany za przestępstwa terrorystyczne przeciwko białym chrześcijanom, emerytom i niepełnosprawnym".
W sumie strony na Facebooku, które prowadził Geeth Sooriyapura i jego uczniowie, miały 1,6 mln subskrybentów. Zostały skasowane po nagłośnieniu sprawy przez media.