Zasiłki dla bezrobotnych. Podwyżka opóźni się do lipca
Podwyżka zasiłku dla bezrobotnych oraz wypłata trzymiesięcznego świadczenia solidarnościowego została ustalona między prezydentem Andrzejem Dudą a premierem Mateuszem Morawieckim. Rząd jednak nie zdąży wprowadzić tych zmian od czerwca i najpewniej zrobi to od 1 lipca.
Informację o zmianie terminu podała poniedziałkowa "Rzeczpospolita", powołująca się na nieoficjalne ustalenia.
Nie było możliwości - jak pisze "Rz"- podwyższenia zasiłku od razu do 2500 zł, stąd pomysł prezydenta ze świadczeniem solidarnościowym, które ma przysługiwać tylko przez trzy miesiące i po ustąpieniu kryzysu związanego z epidemią koronawirusa nie będzie już pewnie wypłacane. Świadczenie ma wynieść 1200 zł, a zasiłek wzrośnie do 1300 zł (obecnie niecałe 750 zł na rękę).
"Rz" zwraca uwagę, że wypłata w wysokości 2500 zł byłaby spełnieniem postulatów związków zawodowych, by pieniądze po utracie etatu były zbliżone do wsparcia, jakie rząd przewidział w tarczy antykryzysowej dla samozatrudnionych. - Od samego początku kryzysu gospodarczego apelujemy o podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych, który wobec tego, na co mogą liczyć smozatrudnieni, jest bardzo niski – mówi gazecie Henryk Nakonieczny z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.
Zobacz: Gołębiewski traci przez wirusa. "Zakładam, że mogę być bankrutem"
Związki wyliczają, że samozatrudnieni mogą otrzymać wysokie wsparcie z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, zaoszczędzić nawet 1431 zł na uldze w składkach ZUS i wystąpić o 5 tys. zł bezzwrotnej pożyczki.
Jednak pracodawcy oczekują przedyskutowania podwyżki na forum Rady Dialogu Społecznego. – Podwyżka zasiłku dla bezrobotnych, wprowadzenie dodatku solidarnościowego, a także zapowiedziana przez minister rodziny trzymiesięczna przerwa w zatrudnieniu, kiedy bez zerwania umowy pracownikowi miałby być wypłacany zasiłek, i kwestia przyszłorocznej podwyżki płacy minimalnej powinny zostać przedyskutowane przez partnerów społecznych w RDS – mówi Arkadiusz Pączka, dyrektor departamentu monitoringu legislacji Pracodawców RP. Podkreśla, że w sytuacji kryzysu "wszystkie świadczenia są wypłacane z jednego koszyka".
- Podwyżka zasiłków i wprowadzenie nowych dodatków oznacza, że tych pieniędzy może zabraknąć na wsparcie dla przedsiębiorców starających się utrzymać zatrudnienie pomimo strat w czasie kryzysu - podkreśla Arkadiusz Pączka.
Wszystko wskazuje na to - podsumowuje "Rz" - że rząd nie zdąży z podwyżką zasiłku dla bezrobotnych od 1 czerwca. Wymaga to nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Bardziej prawdopodobna jest podwyżka świadczeń od 1 lipca.
Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.
Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie