"Zawał" w branży. Firmy długo nie otrząsną się po kataklizmie

Firmy przewozowe na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku zawieszają przejazdy. Mieszkańcy nie mają, czym dojeżdżać do pracy. Szkoły rezygnują z wycieczek szkolnych, turyści odwołują rezerwacje w hotelach. Branże długo nie otrząsną się po kataklizmie powodziowym - informuje wnp.pl.

Miasta po przej?ciu fali powodziowej
15.09.2024 WROCLAW / KOTLINA KLODZKA /  DOLNY SLASK
N/Z STRONIE SLASKI PO PRZEJSCIU FALI Z PEKNIETEJ ZAPORY ZAPORA 
WIELODNIOWE OPADY W REGIONIE DOPROWADZILY DO POWODZI W KOTLINIE KLODZKIEJ
POWODZ OPADY NIZ GENUENISKI OPADY STRAZ POZARNA WORKI RZEKA POLICJA STAN ALARMOWY RWACE RZEKI SLUZBY

GAZETA WROCLAWSKA
PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS
PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESSFirmy przewozowe i z branży turystycznej długo nie otrząsną się po kataklizmie powodziowym
Źródło zdjęć: © East News | PAWEL RELIKOWSKI / POLSKA PRESS

Zniszczone domy, mosty i drogi. W miejscowościach, przez które przeszła już fala powodziowa, rozpoczyna się szacowanie strat. Zdaniem Marcina Jaworskiego z opolskiego GTV BUS, z którym rozmawiało wnp.pl, połowa dróg w województwie dolnośląskim i opolskim, a wiele też w śląskim jest nieprzejezdna. Dlatego firma firma musiała ograniczyć lub całkowicie zawiesić połączenia na wielu trasach.

Mieszkańcy z powiatów nyskiego, prudnickiego czy głubczyckiego do dotarli w poniedziałek do zakładów pracy we Wrocławiu i Opolu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niesamowita historia firmy Atlas - Paweł Kisiel w Biznes Klasie

- Służby zamknęły drogi, ludzie zostali w zalanych domach. W poniedziałek przewieźliśmy o połowę mniej pasażerów niż zwykle - ocenia Jaworski w rozmowie z serwisem.

Przedsiębiorca posiada 300 autokarów, ale przez najbliższe tygodnie będa stały na parklingu. Otrzymał informację o odwołaniu 12 wycieczek i imprez autokarowych. Jego zdaniem naprawa uszkodzonych dróg zajmie miesiące, bo wiele z nich - choć pozornie wygląda dobrze - jest podmytych.

- Turystyka, hotelarstwo, gastronomia, a także lokalni przewoźnicy na Śląsku długo nie otrząsną się po kataklizmie powodziowym - mówi Jaworski w rozmowie z wnp.pl. Organizatorzy wycieczek mówią o "zawale w turystyce".

Odwoływane wycieczki i rezerwacje w hotelach

Turystyczna Organizacja Otwarta informuje, że wielu dyrektorów odwołuje wycieczki szkolne z uwagi na obawy rodziców. Dotyczy to nie tylko zalanej Kotliny Kłodzkiej, ale także Wrocławia. Turyści rezygnują z wycieczek objazdowych przez Dolny Śląsk do Czech i Austrii, gdzie sytuacja powodziowa jest także dramatyczna. Touroperatorzy mają tylko 14 dni na zwrot klientom pieniędzy. Większość biur zdążyła już zaliczkować hotele i przewodników. Teraz nie mają, z czego zrobić wypłat - informuje wnp.pl.

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego (IGHP) utworzyła Hotelowy Sztab Kryzysowy, który zbiera informacje o skali szkód wyrządzonych przez powodzie w polskich obiektach.

Odbudowa dróg i torów pochłonie miliardy

Drogowcy, czekając na kolejną falę powodziową, monitorują drogi i mosty m.in. w pobliżu Odry, Nysy Kłodzkiej i rzeki Bóbr. Kolej odwołuje pociągi na lokalnych liniach, rosną opóźnienia - czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Tam, gdzie woda opada, oceniany jest stan techniczny dróg i obiektów, szacowane są szkody oraz planowane naprawy - informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która została włączona do systemu zarządzania kryzysowego i przygotowuje się do kolejnej fali powodzi.

Szymon Piechowiak z Biura Generalnego Dyrektora GDDKiA zapewnił "Rz", że GDDKiA "ma dostęp do informacji i raportów Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Wód Polskich". - Wiemy, z jakimi ilościami wody będziemy musieli się zmierzyć w najbliższych dniach - powiedział w rozmowie z dziennikiem.

Jak wyjaśniono, szczególnym monitoringiem objęte są drogi i mosty m.in. w pobliżu Odry, Nysy Kłodzkiej i rzeki Bóbr, ale też innych mniejszych rzek i cieków wodnych, które w ostatnich godzinach zmieniały się w rwące potoki.

- Cała zniszczona infrastruktura zostanie przywrócona - zapewnia GDDKiA.

Po powodzi w 2010 r. łączne straty tylko na sieci dróg krajowych szacowano na ponad 900 mln zł, a na drogach wojewódzkich było to blisko 500 mln zł. Jak informował Polski Kongres Drogowy, łączna wartość zniszczeń związanych z infrastrukturą drogową, także tą lokalną, sięgnęła 4,2 mld zł.

Wybrane dla Ciebie