Szefczovicz potwierdził po spotkaniu z ministrami ds. handlu z krajów członkowskich w Luksemburgu wcześniejsze słowa przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen na temat oferty wobec USA, dotyczącej wprowadzenia zerowych stawek na import i eksport samochodów. Jak powiedział, badali taką opcję z amerykańskim sekretarzem handlu Howardem Lutnickiem w trakcie ich pierwszego spotkania w lutym.
UE utrzymuje ofertę zerowych stawek w negocjacjach z USA
Podkreślił, że ma nadzieję, iż powrócą do rozmowy na ten temat w przyszłości.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORozwija biznesy od zera i zawsze wygrywa - Lech Kaniuk w Biznes Klasie
- Samochody mają duże znaczenie symboliczne dla naszych amerykańskich partnerów, więc porównywaliśmy liczby dotyczące importu, eksportu i całego segmentu przemysłu samochodowego - mówił Szefczovicz. Jak zaznaczył, to prawda, że w przypadku pojazdów osobowych cła po stronie amerykańskiej były niższe, ale w kategoriach vanów i pickupów już tak nie było. W jego ocenie istniała więc równowaga.
- Ponieważ przeprowadziliśmy sporo dyskusji, spędziliśmy sporo czasu, wiele, wiele godzin razem, to mogę powiedzieć, że - jeśli chodzi o ten segment - powiedziałem, że jesteśmy gotowi omówić zerowe stawki dla samochodów. Ale jesteśmy również gotowi omówić zerowe stawki dla wszystkich towarów przemysłowych - oznajmił.
Poza samochodami Szefczovicz mówił m.in. o chemikaliach, produktach farmaceutycznych, plastiku, maszynach i "reszcie produktów przemysłowych".
Takie "zero za zero" w wymianie pomiędzy UE a USA funkcjonowało np. w handlu napojami alkoholowymi.
Komisarz zapowiedział, że UE nie zamierza podejmować w rozmowach z USA kwestii podatku VAT, który jest postrzegany przez Waszyngton jako bariera pozacelna. Jak podkreślił, VAT jest elementem systemu podatkowego w Europie i ważnym źródłem dochodu dla krajowych budżetów, dlatego nie podlega negocjacjom handlowym.
Nowe cła USA
W środę wieczorem prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, w przypadku towarów z UE wyniosą one 20 proc.
Zapowiedziane przez USA stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. W przypadku Chin taryfy wyniosą 34 proc. (stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20 proc. ceł; będzie wynosić 54 proc.), Japonii - 24 proc., Indii - 26 proc., Korei Płd. - 25 proc. Uniwersalna 10-proc. stawka celna weszła w życie 5 kwietnia, zaś cła na poszczególne państwa - 9 kwietnia.
Choć wielu światowych przywódców zareagowało na zapowiedź Trumpa niemal od razu, przewodnicząca Komisji Europejskiej, która odpowiada za prowadzenie unijnej polityki handlowej, Ursula von der Leyen czekała z reakcją ponad siedem godzin. W porannym oświadczeniu w czwartek nie podała - wbrew oczekiwaniom - wartości towarów z USA, jakie zostaną objęte przez UE cłami odwetowymi. Przypomniała za to, że UE kończy prace nad cłami ogłoszonymi w odpowiedzi na podniesienie przez USA stawek na stal i aluminium (mają wejść w życie 13 kwietnia), i zapowiedziała nowe cła.