Rynki wysyłają ponury sygnał. "Ta panika ma nietypowy przebieg"

– Ta panika ma nietypowy przebieg. W większości kryzysów finansowych, jakie pamiętam, dolar – jako waluta rezerwowa świata – zyskiwał na wartości. Tymczasem dziś dolar się osłabia – mówi w rozmowie z money.pl dr Adam Drozdowski, zarządzający funduszami InValue Multi-Asset.

DolarObecna sytuacja może stać się punktem zwrotnym - uważa Adam Drozdowski
Źródło zdjęć: © GETTY | Andrew Harnik, Peter Dazeley
Łukasz Kijek

Łukasz Kijek, money.pl: Giełdy świecą na czerwono, w momencie gdy rozmawiamy indeks WIG20 traci 6 proc., DAX zaczął dzień na 10-procentowym minusie - indeksy w Azji, Europie i USA spadają od trzech dni. Co się dzieje?

Dr Adam Drozdowski, zarządzający funduszami InValue Multi-Asset: Obecne spadki mogą wyglądać niepokojąco, ale zanim zaczniemy mówić o krachu, warto spojrzeć na szerszy kontekst. To, co dziś obserwujemy, przypomina mi brexit, czyli sytuację z czerwca 2016 roku, po ogłoszeniu wyników referendum w Wielkiej Brytanii.

Wówczas także doszło do gwałtownej wyprzedaży na rynkach, szczególnie w Europie, a sentyment inwestorów przeszedł gwałtowne załamanie. Wspólnym mianownikiem tamtego i obecnego wydarzenia jest decyzja jednej administracji – polityczna, a nie stricte ekonomiczna – która wywołała globalną reakcję.

Wtedy wyborcy postawili na wyjście z Unii Europejskiej, teraz mamy decyzję administracyjną, prawdopodobnie związaną z polityką celną i napięciami handlowymi. Takie impulsy, choć mogą być dla inwestorów bolesne, są też często potrzebne. Wstrząsy oczyszczają rynek – zmuszają kapitał do przemieszczania się, prowokują rewizję wycen, zachęcają do spojrzenia na mniej oczywiste aktywa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozwija biznesy od zera i zawsze wygrywa - Lech Kaniuk w Biznes Klasie

Wykres dla WIG20

Co powinno się wydarzyć, żeby inwestorzy się uspokoili?

Jeżeli spojrzymy na historię, to takie epizody często kończą się odbiciem – pod warunkiem, że nie dojdzie do eskalacji.

W mojej ocenie, obecna sytuacja może stać się punktem zwrotnym – zwłaszcza jeśli chodzi o podejście inwestorów do różnych segmentów rynku. Ostatnio obserwuję, że małe i średnie spółki zaczynają radzić sobie lepiej od gigantów technologicznych, tzw. Magnificent Seven. To może być pierwszy sygnał zmiany trendu – kapitał szuka okazji tam, gdzie wyceny są bardziej racjonalne.

Wszystko jednak zależy od tego, czy obecny konflikt handlowy zostanie zażegnany, czy też przejdzie w kolejną fazę – ze wzajemnymi cłami, blokadami i rewanżem ze strony Chin czy Unii Europejskiej. W takim scenariuszu najbardziej ucierpiałyby duże spółki eksportujące – nie tylko z USA, ale i z Europy. Wówczas ryzyko recesji będzie realne.

A jak zinterpretować skalę reakcji inwestorów? Czy to już panika?

Tak, widać nerwowość. Ale co ciekawe, ta panika ma nietypowy przebieg. W większości kryzysów finansowych, jakie pamiętam, dolar – jako waluta rezerwowa świata – zyskiwał na wartości. Tymczasem dziś dolar się osłabia. To naprawdę nietypowe zjawisko.

Złoty zyskuje wobec dolara, schodząc poniżej poziomu 3,90 zł, a chwilowo nawet w okolice 3,80 zł. Dla porównania – w czasie paniki covidowej złoty bardzo się osłabiał. Nawet w 2022 roku, w trakcie szczytu inflacyjnego, byliśmy powyżej 5,00 za dolara.

Wykres dla USD
Teraz mamy sytuację odwrotną – mimo napięć, dolar traci. To może sugerować, że osłabienie amerykańskiej waluty nie jest przypadkiem.

Co może za tym stać?

Osłabienie dolara może być celowe – tak jak w 1985 roku, gdy w ramach tzw. porozumienia z hotelu Plaza Accord ministrowie finansów pięciu największych gospodarek świata zdecydowali się wspólnie zbić wartość dolara. Taki manewr miał wtedy wesprzeć amerykański eksport i wyrównać bilans płatniczy. Dziś możliwe, że obserwujemy coś podobnego. Osłabiony dolar wspiera amerykańskie spółki eksportowe, co powinno poprawić koniunkturę w USA.

Drugim celem może być obniżenie rentowności obligacji. Jeszcze niedawno amerykańskie 10-latki dawały ponad 5 proc., teraz spadły do poziomu około 3,9 proc. W warunkach spowolnienia gospodarczego i walki z inflacją niższe rentowności oznaczają tańsze finansowanie dla państwa. To również może być jeden z elementów szerszego planu administracji.

Mamy do czynienia z grą o bardzo wysoką stawkę? To wszystko dopiero może się wymknąć spod kontroli?

Dokładnie tak. Świat stoi dziś na skrzyżowaniu bardzo różnych wektorów: politycznych, ekonomicznych i walutowych. Zmienność na rynkach jest ogromna i wszystko może się jeszcze wydarzyć. Ale jedno jest pewne – obecna sytuacja to nie jest przypadkowe tąpnięcie. To efekt decyzji, które będą miały długofalowe konsekwencje – zarówno dla rynku akcji, jak i dla całej światowej gospodarki.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Polski przemysł pokazał, co potrafi. Wyraźna zmiana w najnowszym raporcie
Polski przemysł pokazał, co potrafi. Wyraźna zmiana w najnowszym raporcie
Goldman Sachs podnosi prognozę dla złota do 5400 dolarów za uncję
Goldman Sachs podnosi prognozę dla złota do 5400 dolarów za uncję
Rachunek za mrożenie cen energii. Zapłaciliśmy 83 miliardy złotych
Rachunek za mrożenie cen energii. Zapłaciliśmy 83 miliardy złotych
TSUE: Polska nie dostanie zwrotu kar za Turów
TSUE: Polska nie dostanie zwrotu kar za Turów
Pensje w Polsce blisko 10 tys. zł. GUS podał dane za grudzień 2025 r.
Pensje w Polsce blisko 10 tys. zł. GUS podał dane za grudzień 2025 r.
Przełom w polskiej energetyce. Historyczny wynik dotyczący węgla
Przełom w polskiej energetyce. Historyczny wynik dotyczący węgla
Niemiecka elektromobilność tylko dla bogatych? Nowe dane Destatis
Niemiecka elektromobilność tylko dla bogatych? Nowe dane Destatis
"Pozostawieni sami sobie". Lawina skarg od oszukanych w programie
"Pozostawieni sami sobie". Lawina skarg od oszukanych w programie
Stawki żywieniowe idą w dół. Szpitale biją na alarm
Stawki żywieniowe idą w dół. Szpitale biją na alarm
Putin porównał Grenlandię do Alaski. Podał szacunkową wartość transakcji
Putin porównał Grenlandię do Alaski. Podał szacunkową wartość transakcji
Rosja wyciąga z hangarów stare samoloty. "Nie odpowiadają standardom"
Rosja wyciąga z hangarów stare samoloty. "Nie odpowiadają standardom"
Wzrost cen miedzi po decyzjach Trumpa. Rosną też zapasy czerwonego metalu w USA
Wzrost cen miedzi po decyzjach Trumpa. Rosną też zapasy czerwonego metalu w USA