ZUS obiecuje rewolucję. Pracodawcy już się boją

Wychodzisz od lekarza i już masz przyznane świadczenie chorobowe – tak według ZUS-u ma wyglądać niedaleka przyszłość ze zautomatyzowanym pobieraniem składek i przyznawaniem świadczeń. Czy to się może udać?

zusZakład Ubezpieczeń Społecznych ma się zmienić nie do poznania
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Plan Zakładu Ubezpieczeń Społecznych są ambitne. Zakładają pełną automatyzację pobierania składek i przyznawania świadczeń. Co to oznacza w praktyce? Pacjent wychodzący z lekarskiego gabinetu ma mieć już przyznane świadczenie, bez składania jakichkolwiek dokumentów.

Jednocześnie każdy pracodawca dostanie polecenie przelewu za składki swoich pracowników, wyliczone w sposób automatyczny. Dzięki temu z pracodawców zostaną zdjęte pracochłonne obowiązki.

Niedługo ZUS może stać się wirtualnym biurem rachunkowym, które przejmie odpowiedzialność za przeprowadzanie większości rozliczeń. Chodzi m.in. o podliczanie i przygotowywanie dokumentów, które przedsiębiorca będzie musiał tylko sprawdzić i podpisać. Można to porównać z tym, jak obecnie wygląda składanie deklaracji PIT.

Jeśli takie rozwiązania faktycznie wejdą w życie, może to znacząco ułatwić pracę firm, szczególnie mikro i małych przedsiębiorstw, które nie mają działów odpowiedzialnych za tego typu działania.

Jak pisze "Rzeczpospolita", pewne wątpliwości co do tych obietnic mają eksperci. Bo zasady pobierania składek i wyliczania świadczeń są zdecydowanie niejednolite. Zależą między innymi od typu umowy (etat, zlecenie, działalność gospodarcza), a także od samych zapisów w umowach.

Eksperci ubezpieczeniowi podkreślają, że automatyzacja jest możliwa, ale pod jednym ważnym warunkiem – znacznego uproszczenia całego systemu ubezpieczeń emerytalnych. A więc rewolucję w automatyzacji rozliczeń musi poprzedzić rewolucja systemowa.

Poza tym przedsiębiorcy mają pewne obawy związane z automatyzacją. Co prawda obecnie sami wyliczają składki i kosztuje ich to sporo pracy, ale przejęcie tego obowiązku przez systemy ZUS-u może oznaczać podwyższenie składek.

W końcu ZUS-owi nie będzie przecież zależeć na zminimalizowaniu wysokości pobieranych należności. Interes pracodawcy nie jest równoznaczny z interesem Zakładu, więc i tak sporo pracy trzeba będzie poświęcić na analizę wysokości składek i próby ich obniżenia.

Wybrane dla Ciebie
Życie za płacę minimalną w Polsce i Niemczech. Sprawdzili, kogo stać na więcej
Życie za płacę minimalną w Polsce i Niemczech. Sprawdzili, kogo stać na więcej
Afera Epsteina. Francuska prokuratura finansowa bada wątek byłego ministra
Afera Epsteina. Francuska prokuratura finansowa bada wątek byłego ministra
Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc
Dziura w budżecie Rosji puchnie. Połowa rocznego planu w miesiąc
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
Oto plan rywali Viktora Orbana. TISZA chce odbudowy relacji z Polską
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
SpaceX Elona Muska zmienia plany. Księżyc przed Marsem
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Seria kryzysów uderzyła w Niemcy. Policzyli kwotę strat dla gospodarki
Fatalna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Fatalna pomyłka na giełdzie kryptowalut w Korei Płd. Miliardy euro dla użytkowników
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
Amerykańskie firmy osiągają lepsze wyniki niż przewidywano
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
"Adidas jest prawdziwym sponsorem". Prezes PKOl odpowiada rzecznikowi rządu ws. strojów Polaków
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
UE gwałtownie podniosła cła na chińską ceramikę. Ma to chronić europejskie firmy
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Lód utrudnia żeglugę na Bałtyku. Odwołane rejsy polskich promów
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton
Chiński bank centralny kontynuuje zakupy złota. Ma już ok. 2307 ton