Rekord chętnych na polski paszport. Urzędy radykalnie zmieniły politykę
Ubiegły rok przyniósł wzrost liczby wniosków od cudzoziemców o uznanie za obywatela polskiego - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Jednak urzędy radykalnie zmieniły politykę wobec cudzoziemców i wydają coraz więcej decyzji odmownych. - Wystarczy niezapłacenie drobnego mandatu, by wniosek został negatywnie rozpatrzony przez urzędnika - alarmują prawnicy.
W 2025 r. odnotowano zwiększenie liczby wniosków o uznanie za obywatela polskiego. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", liczba ta wzrosła do 19,6 tys. w porównaniu do 16,1 tys. rok wcześniej, co świadczy o nieustającym zainteresowaniu cudzoziemców osiedlaniem się w Polsce.
Jednak urzędy wojewódzkie coraz częściej tonują entuzjazm wnioskodawców. Wyraźnie zwiększyła się bowiem także liczba wydawanych decyzji odmownych - czytamy w "DGP".
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Zjawisko to niepokoi przedsiębiorców i prawników, którzy obawiają się negatywnego wpływu na rynek pracy.
Ich zdaniem wskazuje to na usztywnienie polityki urzędów. Eksperci alarmują, że polityka "zero tolerancji", gdy nawet drobny mandat blokuje prawo do paszportu, sprawi, że wykwalifikowani specjaliści zaczną omijać Polskę - czytamy w dzienniku.
"Polityka wobec cudzoziemców uległa radykalnej zmianie"
Zdaniem Joanny Torbe-Jacko, adwokatki i ekspertki BCC ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, z którą rozmawiał dziennik, to wynik znacznie dokładniejszej, wręcz drobiazgowej weryfikacji przesłanek ustawowych.
- W poprzednich latach cudzoziemiec nie miał większego problemu z uzyskaniem polskiego obywatelstwa, nawet jeśli w jego kartotece widniały poważniejsze wykroczenia czy wręcz przestępstwa, takie jak jazda pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku. Dziś polityka uległa radykalnej zmianie. Wystarczy niezapłacenie drobnego mandatu, by wniosek został negatywnie rozpatrzony przez urzędnika - podkreśla prawniczka.
Ekspertka przytacza przykład swojej klientki. - Jest prezesem spółki w Polsce. Kobieta od wielu lat legalnie przebywa w naszym kraju, tu wyszła za mąż, a jej dzieci mają polskie obywatelstwo. Mimo to nie może nabyć paszportu. Powód? Została ukarana mandatem w wysokości zaledwie 20 zł za niedopełnienie obowiązku informacyjnego w związku z zatrudnieniem cudzoziemca na podstawie ustawy o promocji zatrudnienia - mówi Torbe-Jacko w rozmowie z "DGP".