Zwrot Bodnara. Tłumaczy, dlaczego zmienił decyzję ws. KRS

Być może przyjęcie kryterium stażowego wobec sędziów chcących kandydować do Krajowej Rady Sądownictwa będzie rozwiązaniem w potencjalnej nowej ustawie - ocenił szef MS Adam Bodnar, wyjaśniając powody, dla których zmienił decyzję w sprawie poprawki dot. biernego prawa wyborczego dla "neosędziów".

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam BodnarMinister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Leszek Szymański

W czwartek sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka negatywnie zaopiniowała poprawkę Senatu do nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która umożliwia kandydowanie do składu KRS sędziom, którzy uzyskali nominację po 2017 r. W ostatnich tygodniach Bodnar mówił o poparciu dla tej poprawki. Na czwartkowym posiedzeniu komisji minister rekomendował jednak posłom odrzucenie tej poprawki Senatu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

13 miliardów złotych obrotów. Zaczynał od pożyczki na dostawczaka

- Ta sprawa stała się przedmiotem bardzo głębokiej debaty publicznej - powiedział Bodnar, który na konferencji prasowej był pytany o powody zmiany decyzji w sprawie senackiej poprawki. Przypomniał, że głównym celem noweli jest, by 15 sędziów-członków KRS było wybieranych w wyborach bezpośrednich i w głosowaniu tajnym przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie - jak jest po zmianie przepisów z grudnia 2017 r. - przez Sejm, co - w ocenie resortu - upolitycznia ten organ.

Bodnar zaznaczył, że jego decyzja w sprawie wycofania poparcia MS dla senackiej poprawki wiąże się ze stanowiskiem prezydenta Andrzeja Dudy w tej sprawie. - Prezydent powiedział, że niezależnie od tej poprawki, i tak ustawę zawetuje, ponieważ nie zgadza się na skrócenie funkcjonowania tego organu, który się teraz mieni Krajową Radą Sądownictwa. Myślę, że to jest okoliczność, którą trzeba brać pod uwagę - zaznaczył.

Wygląda na to, że te konsultacje (z prezydentem w sprawie nowelizacji - PAP) nie okazały się skuteczne, nie doprowadziły do wstępnej promesy ze strony prezydenta, że rozważy podpisanie tej ustawy - dodał.

Minister Bodnar powołał się na jedną z ekspertyz

Minister poinformował, że w dalszych pracach dotyczących zmiany ustawy o KRS, po ewentualnym wecie prezydenta, należy wziąć pod uwagę rekomendacje Komisji Weneckiej w tej sprawie.

- Trzeba będzie prawdopodobnie - na bazie tej ustawy, którą mamy, bo ona była przekonsultowana na wszystkie możliwe sposoby - zastanowić się, w jaki sposób wprowadzić kryterium stażowe w kontekście kandydowania (sędziego) do Krajowej Rady Sądownictwa - powiedział Bodnar. Powołał się na jedną z ekspertyz, przygotowanych na potrzeby prac sejmowej komisji, dr hab. Jacka Zaleśnego z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Wskazywał, że obecnie, żeby zostać sędzią Sądu Najwyższego, też nie można być tak po prostu bez doświadczenia. Trzeba mieć 10 lat doświadczenia i być może przyjęcie jakiegoś kryterium stażowego, że na przykład (kandydat do KRS) musi być co najmniej sędzią sądu rejonowego przez 5, 7, 10 lat, żeby kandydować, będzie rozwiązaniem, które zostanie zaproponowane w tej potencjalnie nowej ustawie - wyjaśnił Bodnar.

Nie uprzedzajmy faktów, być może pan prezydent jednak ustawę podpisze i zdecyduje się na wzięcie współodpowiedzialności za reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce - dodał Bodnar.

W poprzednich tygodniach szef MS mówił, że nie wycofuje się z poparcia poprawki dotyczącej możliwości kandydowania do KRS sędziów wyłonionych przez Radę po 2017 r., kiedy zmieniły się przepisy dotyczące wyboru 15 sędziowskich członków KRS. Bodnar zastrzegał, że czeka na dalszą dyskusję.

- Chciałbym jednak rekomendować posłom i posłankom odrzucenie tej poprawki senackiej (...). Moja rekomendacja jest wyrazem troski i odpowiedzialności za odbudowywanie praworządności w Polsce, bo jest to proces, który będzie trwał jeszcze przez wiele miesięcy, ale który musi uwzględniać kompleksowy charakter planowanych zmian - powiedział Bodnar podczas czwartkowego posiedzenia komisji.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
To był rok podwyżek pensji. Od upadku PRL-u tylko trzy razy wzrosty były większe [OPINIA]
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Starcie gigantów budowlanych. W tle umowa na miliardy. Branża zabrała głos
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Trump wysyła do Grenlandii okręt szpitalny. Premier Danii reaguje
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady