"Wygryźli" LOT z trasy do Pekinu. Tak się lata biznesem Air China
Dania kuchni orientalnej, szampan, fotel rozkładany na płasko – to dostaniemy w klasie biznes linii Air China. Oferuje to, co powinno się w niej znaleźć, i nic ponadto. Największa przewaga konkurencyjna narodowego przewoźnika Państwa Środka leży dziś gdzie indziej – i nie ma jej żadna linia lotnicza z Europy.
Podróż liniami lotniczymi Air China rozpocząłem na lotnisku we Frankfurcie nad Menem. Przewoźnik ten jest członkiem Star Alliance, dlatego pasażerowie m.in. Lufthansy i Polskich Linii Lotniczych LOT mogą korzystać z takich przywilejów jak: podróż na jednym bilecie, odbiór bagażu dopiero na ostatnim lotnisku, wstęp do saloników biznesowych członków sojuszu. Dzięki temu swój bagaż rejestrowany nadałem na Lotnisku Chopina i odebrałem dopiero na lotnisku w Pekinie (PEK).
Boeing 777 w barwach linii lotniczych Air China
Rejs do Pekinu realizowany był samolotem Boeing 777-39L(ER) o rej. B-2039. Wyprodukowany został w 2013 r. Zabiera na pokład 311 pasażerów, z czego 8 w pierwszej klasie, 42 w klasie biznes i 261 w klasie ekonomicznej. W klasie biznes fotele mają układ 2+2+2. Są one rozkładane do płaskiego łóżka. To największa zaleta podróży w klasie biznes.
Na pokładzie samolotu to kapitan rządzi. Może usunąć pasażera z rejsu
Posiłki i napoje na pokładzie samolotu Air China
Jeszcze przed startem pasażerom podawany jest powitalny napój – lampka szampana, szklanka soku lub firmowy koktajl. Wtedy też zbierane są zamówienia na posiłki. W przypadku tego rejsu – kolację i śniadanie. Personel pokładowy pyta również, czy pasażer chce zostać obudzony na jedzenie, jeśli do tego czasu zaśnie.
Co ciekawe, karty menu nie czekają przy fotelach; zapoznać się z nimi można dopiero podczas zbierania zamówień przez personel.
Pierwszy serwis pokładowy zaczyna się od małej przekąski na zaostrzenie apetytu w postaci kanapki na dwa kęsy. Smakuje lepiej, niż wygląda. Później przychodzi czas na mieszankę orzechów w oczekiwaniu na przystawki i dania główne.
Personel pokładowy podaje wówczas wybrane wcześniej napoje – alkoholowe i bezalkoholowe. Przystawki i dania główne są do wyboru w wydaniu zachodnim i chińskim. Przykład? Krewetki z mango i sałatka z owocami oraz pestkami granatu na przystawkę, a duszona wołowina z warzywami i ryżem jako danie główne. Do tego można wybierać z oferty pieczywa. Serwis pokładowy kończy deska serów albo deser (np. brownie), po których podawane są jeszcze lody.
Śniadanie podawane jest około 2 godz. przed planowanym lądowaniem. Wybrałem wariant azjatycki, czyli wybór pierożków. Do tego wędliny, grzyby i sałatka warzywna oraz kleik ryżowy i suszone owoce. Serwowana jest też kawa lub herbata.
Udogodnienia dla pasażerów klasy biznes
Kabina samolotu wyglądała na przestarzałą i skromną. Fotele w układzie 2+2+2 sprawiają, że podróżujący w rzędach przy oknach nie mają swobodnego dostępu do przejścia. W takiej konfiguracji kabiny jest niewiele prywatności, a także mało miejsca na nogi i do przechowywania swoich rzeczy.
Każdy z pasażerów ma przed sobą duży ekran, słabo reagujący na dotyk, przez co lepiej obsługiwać go pilotem. Interfejs graficzny jest prosty, wybór filmów dość skromny. Z tego względu lepiej mieć ze sobą laptopa lub tablet. Alternatywnie można śledzić trasę lotu oraz podstawowe informacje na jego temat.
Przy każdym z foteli jest też uniwersalne gniazdko 220V i port USB-C. Czekają też przewodowe słuchawki nauszne w etui i kosmetyczka. Ta ostatnia zawiera:
- składaną szczoteczkę do zębów,
- składany grzebień,
- zatyczki do uszu w etui,
- materiałową opaskę zaciemniającą,
- chusteczkę nawilżającą,
- pastę do zębów,
- balsam do ust i krem-balsam nawilżający marki L'Occitane En Provance.
Wszystko zapakowane jest w prostą, białą kosmetyczkę z poliestru na zamek. Na tle linii lotniczych oferujących kosmetyczki ze skóry bądź ekoskóry i więcej mini kosmetyków wygląda skromnie – posiada jednak to, co może przydać się w podróży. Dodatkowe kosmetyki dostępne są też w toalecie klasy biznes – krem do rąk, krem nawilżający, tonik do twarzy.
Na fotelu czeka też szeroka poduszka i kołdra w poszewce. Brakuje dodatkowego materaca, który można rozłożyć na tapicerce fotela przed położeniem się spać.
Ogólne wrażenia z podróży klasą biznes Air China
Na trasach z Frankfurtu do Pekinu, z Szanghaju do Pekinu i z Pekinu do Warszawy sprawdziłem produkt pokładowy linii lotniczych Air China w starszej, dominującej obecnie konfiguracji – w Boeingach 777 i Airbusie A330.
Wniosek jest prosty: linie lotnicze Air China oferują to, co powinno się znaleźć w produkcie klasy biznes, i nic ponadto. Konfiguracja i wyposażenie kabiny sprawiają wrażenie przestarzałych.
Posiłki są co do zasady dobre w smaku, wielkość porcji wystarczająca, a ich prezentacja nienaganna. Podawane są na porcelanie i z metalowymi sztućcami. Na tym tle Air China nie odbiega od klasy biznes innych przewoźników.
Dopiero z wprowadzeniem do floty Air China nowych samolotów Airbus A350-900 debiutuje również nowa kabina z konfiguracją klasy biznes 1+2+1 i zamykanymi kabinami.
Air China ma jedną przewagę
Po tym, jak Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Pekinu, jedyne bezpośrednie połączenie między naszym krajem a Chinami oferuje Air China. Dlaczego? Przewoźnik korzysta z jednej przewagi, której nie ma dziś żadna europejska linia lotnicza – prawa do przelotów nad terytorium Rosji. Najkrótsze trasy na Daleki Wschód prowadzą nad Syberią.
Dla wielu innych linii lotniczych konieczność omijania Rosji wydłuża trasy do Pekinu czy Szanghaju o kilka godzin, co czyni je nieopłacalnymi. To dlatego Air China oferuje najkrótsze rejsy z Europy do Chin.
Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl