Koniec drążenia. "Jadwiga" skończyła najdłuższy tunel kolejowy w Polsce
We wtorek wieczorem maszyna TBM "Jadwiga" wydrążyła ostatnie centymetry tunelu kolejowego od miejscowości Męcina do Mordrarki w woj. małopolskim. To w momencie oddania będzie prawdopodobnie najdłuższy tego typu obiekt w Polsce. Długo jednak tego tytułu nie utrzyma.
Maszyna TBM "Jadwiga" we wtorek (14 kwietnia) wieczorem zakończyła najważniejszy etap modernizacji linii kolejowej nr 104 pomiędzy Limanową a bocznicą Klęczany. Dodajmy, że zakończyła dwa miesiące przed czasem, po 10 miesiącach działań. To koniec drążenia głównego tunelu o długości ok. 3,75 km. Wykonawcą inwestycji jest konsorcjum firm Budimex i Gulermak. Umowa opiewa na 1,9 mld zł netto, jednak jej wartość może wzrosnąć z uwagi na zmienność warunków rynkowych.
– Zakończenie drążenia przez "Jadwigę" ma szczególne znaczenie, bo dotyczy obiektu zasadniczego – tunelu, którym w przyszłości pojadą pociągi. Takie projekty jeszcze kilka lat temu były w naszym kraju rzadkością, a dziś stają się realną częścią nowoczesnej kolei – ocenia Artur Popko.
Trudny teren
Budowa prowadzona była w wymagającym, górskim terenie Beskidu Wyspowego, jak podkreślają wykonawcy. Przy realizacji inwestycji wykorzystano dwie maszyny TBM — "Kingę", która wcześniej zakończyła drążenie tunelu ewakuacyjnego, oraz "Jadwigę", odpowiedzialną za główny tunel kolejowy.
Dlaczego zarabiasz za mało? Ekspert wskazuje jeden nawyk
Większa z tunelownic waży ponad 2,5 tys. ton, ma niespełna 90 metrów długości i średnicę sięgającą niemal 11 metrów. Maszyna wyposażona jest w obrotowe czoło ze stalowymi zębami.
Jak wyglądała budowa? W wielkim skrócie, praca maszyny TBM przebiega etapami: głowica z tarczą drąży około dwóch metrów, po czym układa pierścień z kilku prefabrykowanych segmentów żelbetowych. Następnie tarcza "odpycha się" od powstałej konstrukcji i cykl się powtarza.
Warto dodać, że fabryka produkująca te elementy powstała na miejscu w ciągu 12 miesięcy. Urobek wydobyty z tunelu transportowany jest na powierzchnię za pomocą taśmociągu i zostanie wykorzystany przy budowie dróg lub odcinków kolejowych.
Zakończenie pracy "Jadwigi" i - kilka tygodni temu - "Kingi", oznacza, że modernizacja linii kolejowej nr 104 pomiędzy Limanową a bocznicą Klęczany wchodzi w nowy etap. Kolejnym krokiem będzie wykonanie przejść między tunelami oraz rozpoczęcie robót wykończeniowych, a także montaż wyposażenia i systemów bezpieczeństwa, które przygotują obiekt do obsługi ruchu kolejowego. Zakontraktowany termin to 2026 rok, ale na miejscu dowiadujemy się, że realny termin finalizacji prac to koniec przyszłego roku - trwają procedury w tej sprawie.
Co dalej?
Modernizacja linii 104 między Limanową a bocznicą Klęczany stanowi część — jak oceniają PKP Polskie Linie Kolejowe — "jednego z największych przedsięwzięć infrastrukturalnych na południu Polski", którego zakończenie planowane jest na przełomie lat 20. i 30.
Chodzi o projekt Podłęże — Piekiełko, który ma skrócić czas przejazdu pomiędzy Krakowem a Nowym Sączem do około godziny (w przypadku najszybszego połączenia), a pomiędzy stolicą Małopolski a Zakopanem do 90–100 minut.
Inwestycje PKP PLK w tym rejonie obejmują nie tylko modernizację i elektryfikację 75-kilometrowej trasy Chabówka – Nowy Sącz, ale także budowę 58 kilometrów nowej linii kolejowej, łączącej Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną.
O skali przedsięwzięcia świadczy m.in. fakt, że tunel pomiędzy miejscowościami Męcina i Modrarka nie utrzyma długo statusu najdłuższego w Polsce. Tytuł ten przejmie tunel, który powstanie na wcześniejszym, jadąc od Krakowa, odcinku modernizacji linii 104 Tymbark – Szczyrzyc. Będzie mierzył 3,82 km. Ale i on długo nie utrzyma tego tytułu. Wspomnijmy jedynie, że tunel wylotowy z Warszawy dla Kolei Dużych Prędkości ma być długi na blisko 10 km.
Jacek Losik, dziennikarz money.pl