Powrót Polaków z Bliskiego Wschodu. Kto pokryje koszty?
Ostateczna decyzja dotycząca finansowania powrotów Polaków z Bliskiego Wschodu należeć będzie do polskiego rządu. Wiele zależy od uznania sytuacji za akcję humanitarną.
"Jeśli chodzi o kwestie dotyczące powrotu Polaków, który organizuje rząd - czyli podjęcie decyzji o tym, aby to była akcja humanitarna organizowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej - wówczas płaci państwo" Onet cytuje wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Wiesława Szczepańskiego.
Dodał, że koszty powrotu Polaków, którzy mieli wykupione wycieczki powinny pokryć także biura podróży.
Polacy na Bliskim Wschodzie. Tusk postawił sprawę jasno
Premier: jesteśmy logistycznie przygotowani do akcji
Ponad 480 polskich obywateli opuściło Izrael, Jordanię i Liban, czyli miejsca "zagrożone bezpośrednio działaniami wojennymi" - poinformował we wtorek premier Donald Tusk.
Dodał, że na razie nie ma bezpośredniego zagrożenia dla 14 tys. polskich obywateli w ZEA, ale rząd jest przygotowany logistycznie do ewakuacji.
Dodał, że to jest skomplikowany mechanizm, a Polska współpracuje z innymi państwami europejskimi.
- Nasi partnerzy w Emiratach Arabskich zapewniają także, że państwo bierze na siebie obowiązek i wywiązuje się z tego obowiązku opieki nad tymi wszystkimi, którzy utknęli albo kończy im się czas wypoczynku w Emiratach, więc nie będą pozostawieni sami w sobie - zapewnił Tusk.
Tusk poinformował też, że zlecił we wtorek ministrowi sportu i turystyki Jakubowi Rutnickiemu koordynowanie pracy zespołu, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych resortów. - Działamy w trybie kryzysowym od soboty, od momentu, kiedy pojawiły się pierwsze sygnały o ryzykach związanych z wojną, jeśli chodzi o transport lotniczy, etc. – powiedział szef rządu.