Wojna odbije się na cenach biletów lotniczych? Szef IATA: "to nieuniknione"
Nawet po wznowieniu ruchu w cieśninie Ormuz dostawy paliwa lotniczego i ceny biletów nie wrócą szybko do normy - ocenił dyrektor generalny Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) Willie Walsh. Jego zdaniem rynek będzie odczuwał skutki zakłóceń jeszcze przez wiele miesięcy.
Dyrektor generalny IATA Willie Walsh powiedział w środę w Singapurze, że po zakłóceniach na Bliskim Wschodzie rynek paliwa lotniczego nie odbuduje się szybko. Jak zaznaczył, nawet przy otwartej Cieśninie Ormuz potrzeba czasu, by przywrócić odpowiedni poziom dostaw.
Przez ostatnie tygodnie Cieśnina Ormuz, kluczowy szlak transportu ropy, była niemal sparaliżowana przez wojnę na Bliskim Wschodzie. To podbiło ceny ropy i przetwarzanych z niej produktów, również paliwa lotniczego. W ocenie szefa IATA spadki jego cen "nie wydarzą się szybko".
Powrót do poziomu dostaw (paliwa lotniczego - red.), jakiego potrzebuje rynek, zajmie jeszcze kilka miesięcy, biorąc pod uwagę zakłócenia mocy rafineryjnych na Bliskim Wschodzie - dodał Walsh, cytowany przez agencję AFP.
"Błagam, dogadajcie się". Apel milionera do polityków
Nadzieją na trwałą zmianę trendu są mocne spadki cen ropy po tym, jak w środę Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły dwutygodniowe zawieszenie broni. W jego ramach Teheran ma tymczasowo ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz. Jednak już w środę Irańczycy zaczęli się odgrażać, że ostrzelają każdy statek, który wyjdzie w otwarte morze bez ich zgody.
Walsh podkreślił, że samo wznowienie przepływu surowca nie rozwiąże problemu od razu. - Nawet jeśli ropa znów zacznie płynąć, problem utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, gdy doszło do zakłóceń mocy rafineryjnych. Nie sądzę, aby wszyscy w pełni zdawali sobie sprawę z tego, jak bardzo zdolności produkcji ropy są skoncentrowane w niektórych częściach świata - dodał.
Linie lotnicze mogą podnieść ceny biletów
Zdaniem Walsha wcześniejsze doświadczenia pokazują, że branża lotnicza reaguje na wzrost cen ropy w pierwszej kolejności poprzez podwyżki cen biletów. - To nieuniknione - ocenił krótko szef IATA.
Szef IATA ocenił przy tym, że huby lotnicze w państwach Zatoki odbudują swoją pozycję i zrobią to bardzo szybko. - Myślę, że odrobią straty bardzo szybko - powiedział Willie Walsh.
Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych to założona w 1945 roku organizacja zrzeszająca ponad 300 linii lotniczych z ponad 120 krajów. IATA wyznacza globalne standardy bezpieczeństwa, procedury operacyjne, sprzedaż biletów oraz kody lotniskowe, ujednolicając zasady w branży lotniczej.
źródło: AFP