Kryzys lotniczy? Motyka: już słyszymy o ograniczeniu siatki połączeń
Kryzys paliwowy uderza w branżę lotniczą. - Już słyszymy od konkretnych przewoźników o ograniczeniu siatki połączeń. Na razie to jest o kilka procent, to jest kilka połączeń w miesiącu - powiedział w Radiu ZET Miłosz Motyka, minister energii.
Kryzys na rynku paliw na świecie to rezultat rozpoczętej 28 lutego operacji zbrojnej sił USA i Izraela przeciwko Iranowi oraz odwetu Teheranu, który zablokował strategicznie ważną cieśninę Ormuz, a także atakuje infrastrukturę energetyczną krajów regionu Zatoki Perskiej.
W środę prezydent USA Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni i wstrzymał ataki na Iran. Decyzja zapadła tuż przed upływem ultimatum i po otrzymaniu z Teheranu "10-punktowej propozycji". Trump postawił warunek - natychmiastowe odblokowanie cieśniny Ormuz.
"Przemysł ma się bardzo dobrze". Oto jak Polska umacnia swoją pozycję
Wciąż wiele jest pytań na temat zawartego porozumienia i tego, na co faktycznie obie strony konfliktu się zgodziły. Tym samym trudno dziś przewidzieć, kiedy sytuacja na rynku paliw poprawi się.
To największy kryzys paliwowy od 50 lat. Doprowadził do kryzysu energetycznego w wielu państwach azjatyckich, do wprowadzenia stanów nadzwyczajnych w niektórych państwach europejskich, ograniczenia, jeśli chodzi o tankowanie, ograniczenia, jeśli chodzi o paliwo lotnicze - przyznał Miłosz Motyka, minister energii w programie "Gość Radia ZET".
Minister zaznaczył, że jeśli chodzi o paliwo lotnicze - "to jest 20 milionów baryłek dziennie mniej na rynku". - Już słyszymy od konkretnych przewoźników o ograniczeniu siatki połączeń. Na razie to jest o kilka procent, to jest kilka połączeń w miesiącu - komentuje i dodaje, że to jest "na razie", a "jeśli chodzi o kolejne miesiące - tendencja jest niepokojąca".
Wyczerpujące się zapasy paliwa lotniczego dają się już we znaki we Włoszech. Ograniczenia obowiązują na kilku lotniskach, m.in. w Bolonii, mediolańskim Linate, Treviso i Wenecji. W poniedziałek do listy lotnisk, które mają ograniczone zapasy paliwa, dołączyły porty w Reggio Calabria i Pescarze.