Agencja S&P obniża rating Grecji

W Grecji narasta panika, nawet taka zwykła, codzienna i materialna - rozumiana jako wykup niezbędnych towarów.

Obraz

W całej tej niepokojącej atmosferze, która ogarnia rynki, warto może chwilami pokusić się o odrobinę humoru. Powyższe teksty zaczerpnięte są rzecz jasna z legendarnego filmu "Miś", tyle że tam wypowiadał je wzorcowy, socjalistyczny szatniarz w odniesieniu do płaszcza pozostawionego nieopatrznie na przechowanie przez prezesa Ochódzkiego. A przecież "za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz nie odpowiada".

Otóż Grecy, jak podał Reuter's, powołując się na tamtejszych informatorów okołorządowych, ogłosili, że nie zapłacą osławionej transzy. Agencja S&P obniżyła tymczasem rating grecki do CCC- z perspektywą negatywną.

W filmie Ochódzkiemu zaproponowano płaszcz kogo innego, następnej osoby w kolejce. Czy Grecja może jeszcze zaproponować jednym wierzycielom np. pieniądze zaciągnięte u innych wierzycieli? Wydaje się to coraz mniej prawdopodobne. Na razie pożyczki z Zachodu otrzymują jeszcze greckie banki, ale finansowanie to nie jest już zwiększane. W Grecji narasta panika, nawet taka zwykła, codzienna i materialna - rozumiana jako wykup niezbędnych towarów.

Wczoraj w ciągu dnia eurodolar dobijał nawet do 1,1275 (wieczorem) i mogło się wydawać, że sprawy już się unormowały, a nasze wcześniejsze założenia były zbyt pesymistyczne. Cóż, być może faktycznie np. na USD/PLN nie wyjdziemy w czasie greckiego kryzysu znacząco powyżej 3,82, ale ogólnie wizja osłabiania euro do dolara czy złotego tak do dolara, jak i do euro - jest realna.

Oto bowiem widzimy dziś poranne spadki głównej pary do 1,1180. Szanse na jakiekolwiek porozumienie maleją. Zresztą, jak twierdzi wielu - być może i z pożytkiem dla Grecji, która wreszcie dostanie szansę odciążenia od długów i wyjścia na prostą, ale w ciągu kilku lat.

Na złotym

USD/PLN po chwilowym powrocie do 3,7210 jest obecnie znów wyżej - przy 3,7440 - 3,75. Nie wykluczamy dalszego osłabiania w perspektywie kolejnych dni, nawet jeśli teraz chwilowo notowania zostaną jeszcze odrobinę skorygowane w dół. Para ta odbija nastroje eurodolara. I tu, i tam tli się jeszcze jakaś wycena ewentualnego kompromisu na linii greckiej, ale nadzieja jest coraz bardziej wątła.

Z kolei na EUR/PLN mamy ponad 4,19 - i dopóki nie wyjdziemy ponad 4,20, to sytuacja jest dość bezpieczna. Para ta jest obecnie stabilniejsza niż USD/PLN. Inna rzecz, że tu złoty już od dawna tracił, więc scenariusz jego osłabienia był poniekąd zrealizowany.

O 8:00 poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej w Niemczech, przed 10:00 - niemieckie bezrobocie, o 11:00 bezrobocie Strefy Euro, o 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller z USA, o 15:45 odczyt Chicago PMI, o 16:00 Conference Board zaufania konsumentów, też z USA. Interpretacja powinna być normalna: dobre dane z Europy posłużą euro, dobre z USA - dolarowi. Wydaje się jednak, że w obliczu Grecji wpływ ew. dobrych odczytów z Europy będzie mocno zniwelowany.

W całej tej niepokojącej atmosferze, która ogarnia rynki, warto może chwilami pokusić się o odrobinę humoru. Powyższe teksty zaczerpnięte są rzecz jasna z legendarnego filmu "Miś", tyle że tam wypowiadał je wzorcowy, socjalistyczny szatniarz w odniesieniu do płaszcza pozostawionego nieopatrznie na przechowanie przez prezesa Ochódzkiego. A przecież "za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz nie odpowiada". Otóż Grecy, jak podał Reuter's, powołując się na tamtejszych informatorów okołorządowych, ogłosili, że nie zapłacą osławionej transzy. Agencja S&P obniżyła tymczasem rating grecki do CCC- z perspektywą negatywną.

W filmie Ochódzkiemu zaproponowano płaszcz kogo innego, następnej osoby w kolejce. Czy Grecja może jeszcze zaproponować jednym wierzycielom np. pieniądze zaciągnięte u innych wierzycieli? Wydaje się to coraz mniej prawdopodobne. Na razie pożyczki z Zachodu otrzymują jeszcze greckie banki, ale finansowanie to nie jest już zwiększane. W Grecji narasta panika, nawet taka zwykła, codzienna i materialna - rozumiana jako wykup niezbędnych towarów.

Wczoraj w ciągu dnia eurodolar dobijał nawet do 1,1275 (wieczorem) i mogło się wydawać, że sprawy już się unormowały, a nasze wcześniejsze założenia były zbyt pesymistyczne. Cóż, być może faktycznie np. na USD/PLN nie wyjdziemy w czasie greckiego kryzysu znacząco powyżej 3,82, ale ogólnie wizja osłabiania euro do dolara czy złotego tak do dolara, jak i do euro - jest realna. Oto bowiem widzimy dziś poranne spadki głównej pary do 1,1180. Szanse na jakiekolwiek porozumienie maleją. Zresztą, jak twierdzi wielu - być może i z pożytkiem dla Grecji, która wreszcie dostanie szansę odciążenia od długów i wyjścia na prostą, ale w ciągu kilku lat.

Na złotym

USD/PLN po chwilowym powrocie do 3,7210 jest obecnie znów wyżej - przy 3,7440 - 3,75. Nie wykluczamy dalszego osłabiania w perspektywie kolejnych dni, nawet jeśli teraz chwilowo notowania zostaną jeszcze odrobinę skorygowane w dół. Para ta odbija nastroje eurodolara. I tu, i tam tli się jeszcze jakaś wycena ewentualnego kompromisu na linii greckiej, ale nadzieja jest coraz bardziej wątła. Z kolei na EUR/PLN mamy ponad 4,19 - i dopóki nie wyjdziemy ponad 4,20, to sytuacja jest dość bezpieczna. Para ta jest obecnie stabilniejsza niż USD/PLN. Inna rzecz, że tu złoty już od dawna tracił, więc scenariusz jego osłabienia był poniekąd zrealizowany.

O 8:00 poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej w Niemczech, przed 10:00 - niemieckie bezrobocie, o 11:00 bezrobocie Strefy Euro, o 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller z USA, o 15:45 odczyt Chicago PMI, o 16:00 Conference Board zaufania konsumentów, też z USA. Interpretacja powinna być normalna: dobre dane z Europy posłużą euro, dobre z USA - dolarowi. Wydaje się jednak, że w obliczu Grecji wpływ ew. dobrych odczytów z Europy będzie mocno zniwelowany.

W całej tej niepokojącej atmosferze, która ogarnia rynki, warto może chwilami pokusić się o odrobinę humoru. Powyższe teksty zaczerpnięte są rzecz jasna z legendarnego filmu "Miś", tyle że tam wypowiadał je wzorcowy, socjalistyczny szatniarz w odniesieniu do płaszcza pozostawionego nieopatrznie na przechowanie przez prezesa Ochódzkiego. A przecież "za rzeczy pozostawione w szatni szatniarz nie odpowiada". Otóż Grecy, jak podał Reuter's, powołując się na tamtejszych informatorów okołorządowych, ogłosili, że nie zapłacą osławionej transzy. Agencja S&P obniżyła tymczasem rating grecki do CCC- z perspektywą negatywną.

W filmie Ochódzkiemu zaproponowano płaszcz kogo innego, następnej osoby w kolejce. Czy Grecja może jeszcze zaproponować jednym wierzycielom np. pieniądze zaciągnięte u innych wierzycieli? Wydaje się to coraz mniej prawdopodobne. Na razie pożyczki z Zachodu otrzymują jeszcze greckie banki, ale finansowanie to nie jest już zwiększane. W Grecji narasta panika, nawet taka zwykła, codzienna i materialna - rozumiana jako wykup niezbędnych towarów.

Wczoraj w ciągu dnia eurodolar dobijał nawet do 1,1275 (wieczorem) i mogło się wydawać, że sprawy już się unormowały, a nasze wcześniejsze założenia były zbyt pesymistyczne. Cóż, być może faktycznie np. na USD/PLN nie wyjdziemy w czasie greckiego kryzysu znacząco powyżej 3,82, ale ogólnie wizja osłabiania euro do dolara czy złotego tak do dolara, jak i do euro - jest realna. Oto bowiem widzimy dziś poranne spadki głównej pary do 1,1180. Szanse na jakiekolwiek porozumienie maleją. Zresztą, jak twierdzi wielu - być może i z pożytkiem dla Grecji, która wreszcie dostanie szansę odciążenia od długów i wyjścia na prostą, ale w ciągu kilku lat.

Na złotym

USD/PLN po chwilowym powrocie do 3,7210 jest obecnie znów wyżej - przy 3,7440 - 3,75. Nie wykluczamy dalszego osłabiania w perspektywie kolejnych dni, nawet jeśli teraz chwilowo notowania zostaną jeszcze odrobinę skorygowane w dół. Para ta odbija nastroje eurodolara. I tu, i tam tli się jeszcze jakaś wycena ewentualnego kompromisu na linii greckiej, ale nadzieja jest coraz bardziej wątła. Z kolei na EUR/PLN mamy ponad 4,19 - i dopóki nie wyjdziemy ponad 4,20, to sytuacja jest dość bezpieczna. Para ta jest obecnie stabilniejsza niż USD/PLN. Inna rzecz, że tu złoty już od dawna tracił, więc scenariusz jego osłabienia był poniekąd zrealizowany.

O 8:00 poznamy dynamikę sprzedaży detalicznej w Niemczech, przed 10:00 - niemieckie bezrobocie, o 11:00 bezrobocie Strefy Euro, o 15:00 indeks cen domów S&P/Case-Shiller z USA, o 15:45 odczyt Chicago PMI, o 16:00 Conference Board zaufania konsumentów, też z USA. Interpretacja powinna być normalna: dobre dane z Europy posłużą euro, dobre z USA - dolarowi. Wydaje się jednak, że w obliczu Grecji wpływ ew. dobrych odczytów z Europy będzie mocno zniwelowany.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Wybrane dla Ciebie
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Problemy giganta. Chińska marka aut spada ósmy miesiąc z rzędu
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Tusk zapowiada kolejny ruch ws. kryptowalut. "Tryb natychmiastowy"
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Notowania Orlenu przebiły kolejną granicę
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Ceny paliw od środy. Jest nowe obwieszczenie
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Najdroższy prąd w Europie. Tak wypada Polska
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Polska firma uruchomiła zakład wzbogacania rud w afrykańskiej kopalni
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Niemcy odcięte od dostaw ropy z Kazachstanu? Motyka składa deklarację
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Jeden z gigantów przepłynął Ormuz pod eskortą USA. Firma potwierdza
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Fałszywe akty urodzenia dzieci z Chin. Władze Tajlandii mają dość
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry
Polsko-chiński statek "Kopernik" gotowy. Imponujące parametry