Podatek od smartfona trafi do ZAIKS-u. Łepkowska: Ktoś musi reprezentować artystów
Zbliża się kolejny parapodatek, rząd chce rozszerzyć opłatę reprograficzną o smartfony, tablety, laptopy i telewizory smart. - Nie jest to nowa opłata, istnieje od dawna, tylko nie obejmowała smartfonów. Jeśli nie kopiujemy już utworów, to odtwarzamy je i to odtwarzamy po wielokroć. A płacąc za abonament platformy streamingowej to jest jedna opłata na miesiąc, a odtwarzać można wielokrotnie i to jest poza kontrolą - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Ilona Łepkowska, scenarzystka filmowa i serialowa. - Stwierdzenie, że to są pieniądze, które bierze ZAIKS to tak, owszem, ale to jest nic innego, jak organizacja zrzeszająca twórców. Trudno stać pod każdym kinem i odbierać od każdego po 10 gr od biletu. To nie jest tak, że ZAIKS bierze jakąś straszną marżę. Otóż to jest marża dla osób, które o te pieniądze zabiegają. A koszty są olbrzymie - dodała.
Sebastian Ogórek
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Paweł Orlikowski