Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Lubiński
|
aktualizacja

Kolejne ciosy w finanse Polaków? Inflacyjne prognozy niepokoją

280
Podziel się:

We wtorek Rada Polityki Pieniężnej rozpocznie pierwsze w tym roku, wyjątkowe, bo dwudniowe posiedzenie, na którym podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Natomiast dopiero w czwartek poznamy szybki szacunek grudniowej inflacji CPI. Czego możemy się spodziewać po tych dwóch kluczowych dla polskiej gospodarki wydarzeniach? Oto prognozy ekspertów.

Kolejne ciosy w finanse Polaków? Inflacyjne prognozy niepokoją
Prezes NBP Adam Glapiński (Flickr, NBP)

Listopadowy odczyt inflacji CPI przerwał trwającą od marca 2022 serię wzrostów wskaźnika. Gdyby nie wprowadzenie tarczy antyinflacyjnej w lutym, seria byłaby jeszcze dłuższa.

Inflacja w grudniu może zwolnić, ale znowu przyspieszy

Komentujący dane Głównego Urzędu Statystycznego eksperci wskazują, że na ogłoszenie sukcesu w walce z inflacją jest zdecydowanie za wcześnie. W grudniu 2022 r. inflacja może nieco zwolnić lub utrzymać się na poziomie z listopada, czyli w okolicach 17,5 proc. rok do roku. Według analityków Credit Agricole wzrost inflacji bazowej oraz dynamiki cen żywności zrównoważyły spadki tempa wzrostu cen paliw i nośników energii. Zgodnie z ich prognozą, w grudniu wskaźnik inflacji wyniesie 17,3 proc. i będzie on neutralny dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.

"Zakładamy, że w grudniu inflacja obniżyła się do 17,2 proc. r/r, czemu sprzyjały miesięczne spadki cen paliw oraz nośników energii, w tym węgla. Z drugiej strony inflacja bazowa kontynuowała swój zwyżkowy trend - oczekujemy, że przyspieszyła w grudniu do 11,7 proc. r/r. Dalej rosły ceny żywności" - przewidują z kolei analitycy Banku Pekao S.A.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: RPP wstrzymuje podwyżki stóp. Co dalej? Prof. Marek Belka: zaczynamy płacić za ekscesy z lat poprzednich

Na początku 2023 r. tempo wzrostu cen ma jednak przyspieszyć. To niemal pewne, ponieważ wzrost inflacji będzie związany z wchodzącymi w życie podwyżkami cen towarów, prawdopodobnym wzrostem cen usług (m.in. na skutek podwyżki płacy minimalnej) czy zmianami w zapisach tarcz antyinflacyjnych. W rezultacie inflacyjny szczyt ma nastąpić w lutym 2023 r., na poziomie powyżej 20 proc.

Taki start 2023 r. nie daje praktycznie żadnych nadziei na to, by do końca roku inflacja w Polsce spadła do jednocyfrowego poziomu. "Mimo zapowiedzi rządzących i NBP inflacja w 2023 roku nadal pozostanie dwucyfrowa. Wycofanie się z tarcz antyinflacyjnych przyniesie oczekiwany efekt - podbije inflację na początku 2023 r. W czarnym scenariuszu będziemy mówili prawdopodobnie o inflacji w lutym przekraczającej 20 proc. W całym roku nie uda się na pewno jej ograniczyć poniżej granicy 13 proc." - ocenia w swojej prognozie na 2023 r. Mariusz Zielonka z Konfederacji Lewiatan.

Podobnie brzmi najnowsza prognoza Narodowego Banku Polskiego. Według niej inflacja w 2023 r. spadnie do 13,1 proc., a dopiero w 2024 r. osiągnie poziom jednocyfrowy i wyniesie 5,9 proc.

Mimo utrzymującej się wysokiej inflacji RPP nie podwyższy stóp procentowych

Eksperci pozostają więc zgodni co do tego, jak będzie wyglądała sytuacja inflacyjna w Polsce w 2023 r. Zgadzają się ze sobą także w przekonaniu, że RPP w styczniu kolejny miesiąc z rzędu utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie, czyli 6,75 proc.

Jak stwierdzają w swojej prognozie ekonomiści Credit Agricole, prezes NBP Adam Glapiński oraz członkowie RPP w swoich wypowiedziach wyrażają niechęć do dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej "mimo uporczywie wysokiej inflacji i niskiego prawdopodobieństwa powrotu inflacji do celu (1,5-3,5 proc. - red.)".

Decyzja o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie będzie też zgodna z wypowiedziami prezesa NBP z jego grudniowej konferencji. Glapiński dał wówczas do zrozumienia, że RPP stara się jak najszybciej zdusić inflację, ale jednocześnie chce uniknąć zbyt silnego ograniczenia aktywności gospodarczej.

Ważnym argumentem dla rady ma być też spadek inflacji CPI odnotowany w listopadzie i jej prognozowany dalszy spadek w grudniu. Według analityków stopy procentowe na niezmienionym poziomie mogą utrzymać się przez dużą część 2023 r.

Wydłużająca się "pauza" w cyklu podwyżek sugeruje, że został on de facto zakończony. RPP jest przygotowana na dalszy wzrost inflacji w styczniu i lutym 2023 r., a kluczowymi z punktu widzenia perspektyw polityki pieniężnej są tempo dezinflacji (spadku tempa wzrostu cen - red.) od marca tego roku oraz kształtowanie się kursu złotego. Spodziewamy się, że przed nami szereg kwartałów ze stabilizacją stóp NBP - oceniają analitycy ING Banku Śląskiego.

Jak stwierdzają, z powodu oczekiwanych słabych danych o kondycji polskiej gospodarki w I kwartale 2023 r., rynek może spodziewać się obniżki stóp NBP jeszcze w 2023 r. W ich ocenie jednak, w tym roku nie będzie jednak warunków do złagodzenia polityki pieniężnej.

Kurs złotego może wykazać większą wrażliwość na wieści z USA

Złoty ma za sobą trudny rok - stracił na wartości zarówno względem euro (3 proc.), jak i dolara (ok. 10 proc.). Jak podkreśla dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista domu maklerskiego XTB, chociaż teraz polska waluta wydaje się nieco niedowartościowana, to dalej istnieją zagrożenia, które mogą spowodować jej dalsze osłabienie. Jednym z nich jest inflacja.

Nie chodzi tylko o to, że inflacja w Polsce jest wyższa i za chwilę jeszcze wzrośnie w wyniku zmian cen administrowanych, ale także o to, że rynek może postrzegać brak determinacji do jej obniżenia jako negatywny czynnik - podkreśla Kwiecień.

Determinacja w walce z inflacją w USA ze strony Fed (amerykański bank centralny - red.) stwarza w ocenie eksperta zagrożenie w postaci nagłego spadku płynności na globalnych rynkach, które zwykle wywołuje skokowe umocnienie dolara z jednej strony, a z drugiej osłabienie złotego.

W tym tygodniu, jeśli RPP podejmie decyzję zgodną z oczekiwaniami, w zgodnej opinii ekspertów ta decyzja nie powinna to mieć większego wpływu na kurs złotego w krótkim terminie. Dla rynków finansowych i także dla naszego złotego, jak stwierdza Kwiecień, ważniejsze będą piątkowe dane z amerykańskiego ryku pracy.

Jak zauważają ekonomiści Credit Agricole, publikowane w tym tygodniu dane gospodarcze nie będą miały takiej wagi dla złotego, jak jakiekolwiek nadchodzące informacje sugerujące ewentualną zmianę nastawienia amerykańskiej Rezerwy Federalnej oraz Europejskiego Banku Centralnego.

Kluczowa dla złotego może być w tej perspektywie zaplanowana na środę publikacja z grudniowego posiedzenia FOMC (amerykański odpowiednik RPP - red.). "W naszej ocenie może ona sprzyjać podwyższonej zmienności kursu złotego" - prognozują.

Mateusz Lubiński, dziennikarz money.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(280)
Adelajda
miesiąc temu
Niestety prawda jest smutna nieudolny rząd odklejony od rzeczywistości biedni polacy beż perspektyw co raz większą przepaść między bogatymi a bednymi ale widocznie tak mosi być
swa
miesiąc temu
o co Panu chodzi sam rząd jest winien ze Panu pozwala na takie numery które Pan wycina Polsce
ABCD
miesiąc temu
Inflacja przyspiesza dlatego że mamy nieudolny rząd pełny nieudaczników.Oraz nie u dolna Radę polityki pieniężnej z nieudolnym nieudacznikiem jakim jest Glapiński
Ragak
miesiąc temu
Jacy ludzie w tym kraju żyją. Paliwo nie zdrożało , źle. Stopy nie wzrosły, też źle. O co wam chodzi? Komu służycie?
Kamil
miesiąc temu
No tak a w dzień jest jasno a w nocy ciemno... Takie tłumaczenie jastrzębia było jest i będzie.
...
Następna strona