Notowania

PiS-u skok na kasę. Zobacz, na co rząd wydaje publiczne pieniądze

Miało być skromnie, ale nie wyszło. "Dziś władza nie zaciska pasa" - czytamy w najnowszym "Newsweeku". Tygodnik przyjrzał się wydatkom ekipy rządzącej.

Podziel się
Dodaj komentarz
(STANISLAW KOWALCZUK/ EastNews)
Aż 1,5 miliona złotych wydała w 2017 roku na nagrody dla ministrów ówczesna premier Beata Szydło

- Na zewnątrz dbają o pozory. Błędy PO czegoś ich nauczyły. Nawet pan nie wie, jaką wagę przywiązują do tego, żeby nie nosić zegarka - mówi "Newsweekowi" urzędnik z biura PiS.

PiS chętnie powołuje się na rozpasanie poprzedniego rządu, którego symbolem stały się ośmiorniczki zamówione podczas spotkania Marka Belki (ówczesnego prezesa NBP) z Bartłomiejem Sienkiewiczem (ministrem spraw wewnętrznych), kolacja Radosława Sikorskiego (szefa MSZ) i Jacka Rostowskiego (ministra finansów) z rachunkiem na 1352 zł czy właśnie zegarek Sławomira Nowaka, ministra transportu, wyceniany na 11-15 tys. zł.

Tygodnik przypomina jednak, że rząd PO, bojąc się opinii publicznej, nie zdecydował się kupić samolotów dla VIP-ów i latał wynajętymi maszynami LOT. Jego następcy natomiast poszli na całość: poza dwoma Gulfstreamami za 440 mln złwydali 2,5 mld zł na trzy Boeingi 737-800.

W artykule przeczytamy też o wysokich nagrodach przyznanych przez Beatę Szydło swoim ministrom (a także sobie) - wyniosły od 65 do 82 tys. zł, o czym pisaliśmy w money.pl. Premie otrzymali też prawie wszyscy wojewodowie i wicewojewodowie. 15 tys. zł zgarnął nawet Dariusz Drelich, wojewoda pomorski, który zasłynął tym, że nie zwołał sztabu kryzysowego po nawałnicach, które latem przeszły nad Polską.

"Newsweek" przygląda się także mniejszym wydatkom. Zauważa np., że Andrzej Adamczyk, szef resortu infrastruktury, chce kupić swoim pracownikom warte po 3,5 tys. zł iPhony 8, a Ministerstwo Finansów szuka dla urzędników luksusowych tabletów.

Nagrody Szydło. Kto dostał najwięcej?

W sobotę portal oko.press informował o wysokich zarobkach Artura Michalskiego, wiceszefa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej mianowanego na to stanowisko przez poprzedniego ministra środowiska - Jana Szyszkę. W 2017 r. zarobił ponad 400 tys. zł.

Cały artykuł do przeczytania w poniedziałkowym wydaniu "Newsweeka".

Tagi: wydatki publiczne, rząd pis, wiadomości, waluty, gospodarka, pieniądze, najważniejsze, giełda na żywo
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
25-02-2018

GF6543Najgorsze jest to, że patologiczny elektorat PISu nic nie rozumie z takich informacji. Dostali po 5 stówek i są szczęśliwi. Nie rozumieją, że PIS … Czytaj całość

25-02-2018

GośćNapiszcie na co poszli nasze pieniądze i ile za 8 letnich rządów PO-PSL!

25-02-2018

qasBanda oszustów dorwali się do pieniędzy jak świnie do koryta nagrody po 40 ,70 , 80 tys zł nie swoje póki są przy korycie suweren nie ma głosu … Czytaj całość

Rozwiń komentarze ()

Wybrane dla Ciebie