Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Hojna Beata Szydło. 1,5 mln zł na nagrody dla ministrów

Hojna Beata Szydło. 1,5 mln zł na nagrody dla ministrów

Premier Szydło dostała 65,1 tys. zł nagrody Fot. Rafal Oleksiewicz/REPORTER
Premier Szydło dostała 65,1 tys. zł nagrody

Od 65,1 tys. zł do aż 82,1 tys. zł - takie nagrody otrzymali w zeszłym roku ministrowie gabinetu Beaty Szydło. Sama była premier zgarnęła ponad 65 tys. zł, ale rekordzistą jest były szef MSW Mariusz Błaszczak. Dostał ponad 82 tys. zł.

Kwoty nagród ujawniła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w odpowiedzi na interpelację posła PO Krzysztofa Brejzy. Sprawę opisał "Super Express". Łącznie na nagrody dla ministrów poszło w zeszłym roku 1,5 mln zł.

Najbardziej docenionym ministrem został Mariusz Błaszczak, były szef MSW, obecnie kierujący MON. Otrzymał 82,1 tys. zł. Jak pisaliśmy w money.pl, Szydło nagradzała też zastępców Błaszczaka.

Zobacz też: Ewa Kopacz w "Kto nami rządzi?". Szydło odeszła, bo tak zdecydował Kaczyński

 

 

Były wicepremier, a obecnie szef rządu Mateusz Morawiecki otrzymał 75,1 tys. zł. Taka sama nagroda przypadła także minister edukacji Annie Zalewskiej. Wśród najhojniej nagrodzonych znaleźli się także Piotr Gliński, Witold Bańka, Anna Streżyńska, Witold Waszczykowski i Zbigniew Ziobro. Oni wszyscy dostali po 72,1 tys. zł.

Andrzej Adamczyk, Antoni Macierewicz, Elżbieta Rafalska, Jan Szyszko i Krzysztof Tchórzewski zgarnęli po 70,1 tys. zł. Pozostali ministrowie otrzymali po 65,1 tys. zł.

Warto zauważyć, że gdybyśmy przeliczyli te nagrody na miesiące, to ministrowie dostawaliby od 6,8 tys. do 5,4 tys. zł "ekstra pensji". Jak komentuje w rozmowie z gazetą politolog prof. Antoni Kamiński, tak nie powinno być. - Polityk powinien wykonywać swoje obowiązki w ramach pensji, a nagroda powinna być uhonorowaniem czegoś nadzwyczajnego, ale nie powinna być aż tak ogromna - zauważa.

- Rząd PiS stworzył kryty system dodatkowych wynagrodzeń - komentuje z kolei poseł Brejza.

Jak pisaliśmy już w money.pl, PiS nie skąpi na nagrody dla urzędników. W dwa lata rządów poszło na nie 200 mln zł. Resorty wynagradzają pracowników za "ilość, jakość i złożoność pracy".

Czytaj także
Polecane galerie
ela ela
2018-03-25 17:22
soltysowa powinna wrucic na swoja wies bo polki i polacy jej tego nie zapomna
pyytek kota
2018-02-16 15:33
i Pan wysłuchał Dudę i wrócił pisowi Ojczyznę Dojną
swojak
2018-02-12 20:24
Tusk na nagrody dla swoich ministrów w 2008 roku wydał 120 milionów złotych. Dlaczego o tym nie napiszecie.
Pokaż wszystkie komentarze (574)